Reklama

Towarzystwo Świętego Pawła

Dzień skupienia

9 stycznia br. w lubelskim domu Towarzystwa Świętego Pawła odbył się dzień skupienia Paulistów i Paulistek. Jak każdy taki dzień, również i ten został poprzedzony całonocną adoracją Najświętszego Sakramentu w zakonnej kaplicy.

Niedziela lubelska 6/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzień skupienia rozpoczął wspólnym odmówieniem Jutrzni oraz krótkim słowem diakona Roberta Łobko, który zgromadzonych wprowadził w tematykę dwóch konferencji. Tego dnia przypadało święto Chrztu Pańskiego, tak więc stało się ono myślą przewodnią głoszonych przez diakona kazań. W samo południe była sprawowana Msza św. Podczas konferencji została przypomniana prawda, że człowiek nie rodzi się chrześcijaninem, ale staje się nim w momencie chrztu. To, że nasi rodzice są katolikami, nie oznacza automatycznie, że i my nimi jesteśmy. Również samo przesiadywanie w kościele nie czyni z nas chrześcijan. Choć w naszej kulturze chrzest przyjmujemy tuż po narodzeniu i praktycznie o jego przyjęciu nie decydujemy sami, to i tak od momentu jego przyjęcia stajemy się członkami wspólnoty Kościoła. Chrzest stanowi Betlejem każdego z nas, jest początkiem nowego życia, w którym stajemy się Dzieckiem Bożym. Jest to stan, który w nas ciągle trwa. Dzięki niemu Bóg pozostawił środki, które służą do uruchomienia pokładów łaski, którymi w sposób szczególny są inne sakramenty. Podczas chrztu nasi rodzice otrzymali światło, będące symbolem życia w świetle.
Podczas jednej z konferencji diakon Robert opowiedział historię o linoskoczku, który chciał udowodnić swoją wielkość. Rozciągnął ponad wodospadem Niagara stalową linę. Zdarzenie obserwował tłum, który bez przerwy wiwatował na jego cześć. Rozpoczynając swój występ, linoskoczek zapytał zebranych, czy przejdzie nad wodospadem z ciężarem równym jego wadze. Najpierw wziął worek piasku i przeszedł po linie, potem zabrał ze sobą człowieka. Jednak przed przejściem nad wodospadem zaznaczył, że jeśli śmiałek będzie ufał sobie i w trakcie przejścia zacznie sam podejmować decyzje, to obaj spadną, ale jeśli mu zaufa, to przejdą bezpiecznie. Tę opowieść można odnieść do relacji człowieka z Bogiem. Jeśli Mu zaufamy, On nas bezpiecznie poprowadzi na drugi brzeg, ale jeśli będziemy liczyć na własne siły, spadniemy.
Na zakończenie dnia skupienia ponownie odbyła się adoracja Najświętszego sakramentu. Później, przed rozjazdem, wszyscy zebrali się na wspólnej agapie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wenezuela/ Trzylatek uratowany spod gruzów po sześciu dniach od trzęsień ziemi

2026-07-01 07:26

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

PAP

Jordańscy ratownicy pracujący w Wenezueli po trzęsieniach ziemi poinformowali we wtorek o uratowaniu trzyletniego chłopca, który spędził sześć dni pod gruzami. Akcje ratunkowe trwają, ale szanse na przeżycie tysięcy zaginionych maleją z godziny na godzinę.

Na nagraniach publikowanych przez media widać ratowników wiwatujących po wydostaniu spod gruzów żywego dziecka. Według władz Wenezueli jest to trzyletni Klieber Moran, Chłopiec został natychmiast przewieziony do szpitala – przekazała jordańska obrona cywilna.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Przenajdroższej Krwi Chrystusa

[ TEMATY ]

nowenna

Przenajdroższa Krew Chrystusa

Adobe Stock

Nowenna do Krwi Chrystusa w każdej porze i potrzebie. Szczególnie do odmawiania przed rozpoczęciem lipca jako miesiąca szczególnej czci Krwi Chrystusa (22-30 czerwca).

Panie, Ty powiedziałeś: „proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam”. Zachęceni Twoim Słowem, przychodzimy dzisiaj do Ciebie, aby z ufnością przedstawić Ci nasze prośby. (chwila ciszy)
CZYTAJ DALEJ

To pomogło Zełenskiemu eskalować konflikt z Polską

2026-07-01 13:47

[ TEMATY ]

Tusk

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Od wybuchu sporu (rozpoczętego od decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, co należy podkreślić) na linii Warszawa–Kijów minął już ponad miesiąc. W tym czasie wydarzyło się wiele. Głowy państw wymieniły mocne sygnały, politycy opowiedzieli się po jednej ze stron, media prześcigały się w komentarzach. A mimo to nad całą sprawą wciąż unosi się jedno pytanie: gdzie w tym wszystkim był premier Donald Tusk?

Nie chodzi o to, czy lubi Karola Nawrockiego. Nie chodzi o to, czy popiera jego politykę. Chodzi o coś znacznie większego – o urząd Prezydenta Rzeczypospolitej. A od pierwszego dnia można było odnieść wrażenie, że premier bardziej chce zarządzać kryzysem i nie podpaść siłom zewnętrznym, niż stanąć po stronie Polaków i państwa, które reprezentuje. Zamiast jednoznacznie potępić decyzję Wołodymyra Zełenskiego, przedstawiał sytuację jako spór dwóch prezydentów, w którym sam widział dla siebie rolę rozsądnego mediatora. Tyle że mediator pojawia się wtedy, gdy obie strony ponoszą porównywalną odpowiedzialność za konflikt. Poza tym mediator, z natury rzeczy jest osobą z zewnątrz. Za takiego uważa się polski premier? Poza tym „atak” wyszedł z Kijowa i nawet jeżeli uznać, że nie było złych intencji, to wszystko co się stało później pokazuje co najmniej brak dobrej woli, by nie powiedzieć wrogość wobec Polski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję