Reklama

Inne Boże Narodzenie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Minął czas Bożego Narodzenia. Pozostały nam wspomnienia z wigilijnego wieczoru, z pasterskiej Mszy św., z rodzinnych spotkań. Pozostały jeszcze w naszych świątyniach betlejemskie szopki i głośny śpiew kolęd. A to wszystko ma wciąż przypominać, że narodził się nam Zbawiciel, Chrystus Pan.
Dobrze się stało, że wśród naszych szarych obowiązków znaleźliśmy czas na modlitewną zadumę nad Nowonarodzonym. Coraz trudniej bowiem znaleźć czas dla Boga, coraz trudniej z Nim porozmawiać, coraz rzadziej potrafimy mówić za Maryją: „Oto ja służebnica Pańska...”.
Obserwując tegoroczne Boże Narodzenie zastanawiałem się, jak bardzo różni się ono od tego, które przeżywaliśmy jeszcze 30 czy 20 lat temu. Jak bardzo zmieniło się przez te lata ludzkie serce, które Boże Narodzenie traktuje tylko w perspektywie tradycji, obowiązku rodzinnego spotkania, a może jeszcze...
Pamiętam doskonale swoje dziecięce adwentowe dni. Ksiądz proboszcz w salce katechetycznej (bo to była prawdziwa katecheza), przygotowywał nas na Boga przyjście. Mimo śnieżnych zasp, uszczypliwego mrozu, biegliśmy z rodzicami do kościoła, by stanąć jak najbliżej ołtarza, by zapatrzeć się w zapaloną roratnią świecę. I wszyscy umieliśmy śpiewać Archanioł Boży Gabryjel. I to wszystkie zwrotki, nie tylko pierwsze dwie. Nawet pani w szkole, chociaż były to podobno czasy socjalistyczne i nie wolno było w szkole o Bogu rozmawiać, pytała nas po cichu: „Byliście na Roratach?”.
Biegał człowiek do kościoła, do salki katechetycznej, bo trzeba było je przystroić. Z proboszczem szukało się dobrych ludzi, którzy na święta zechcą podzielić się z potrzebującymi cukierkiem, ciastem, owocami. Pamiętam tylu wspaniałych, wrażliwych ludzi spotykałem, którzy właściwie nie mając wiele, dzielili się tym, co mieli. Tej wrażliwości nauczyli i mnie dobrzy ludzie. Kiedy podrosłem, zamiast stać z kolegami na rogu ulicy, sami przygotowywaliśmy Wigilie i Mikołaja dla biednych, samotnych, bezdomnych. Proboszcz nas tylko ganiał i wiecznie narzekał, że coś nie tak. Wiedzieliśmy, że żartuje, oczy go zdradzały. A potem trzeba było żłóbek przygotować. Ile to radości, ile pomysłów pojawiało się nagle w plebanijnym pokoju. Jedni chcieli dużą szopę, inni gwiaździste niebo, jeszcze inni próbowali skonstruować ruchomą szopkę. Wszystkich i tak godził proboszcz, który, aby nikogo nie urazić, brał coś z każdego pomysłu. Tylko rodzice byli trochę niezadowoleni, bo w domu człowiek mało przebywał. Ale cóż: jak Święta, to Święta. Nie możemy zawalić roboty, bo co to za Boże Narodzenie bez szopki.
I chociaż wtedy czas tak samo płynął jak dziś, starczyło go i dla rodziców, i na naukę, i na zabawę, i na ministranckie zbiórki, i pomoc potrzebującym, i dekoracje w kościele, i schole, i oazę. Starczyło go, bo ludzie mieli inne serca, bo... (w tym miejscu muszę przemilczeć, bo na mnie się obrażą).
Dzisiaj staję z boku i przyglądam się dzieciakom, młodzieży, którzy na nic nie mają czasu: Roraty za wcześnie, rekolekcje za długie, spowiedź taka trudna, w kościele za zimno. Lepiej może gdyby już dziś nie było Bożego Narodzenia? Zadając to pytanie, tak bardzo się nie mylę. Bo jak w tym roku przygotowywaliśmy się do tego Święta? Wybaczcie, nie jestem złośliwy, ale wielu z nas ledwie na Pasterkę zdążyło, a i tak nie starczyło odwagi, by wejść do środka świątyni, by zaśpiewać radosne Bóg się rodzi.
Dorośli się śmiali, kiedy dzieciaki mówiły mi, że w czas Bożego Narodzenia najważniejszy to Mikołaj i prezenty. Kochani dorośli, nie śmiejcie się z dzieciaków, bo czyż tak często nie jest?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trzeźwy sierpień. Dlaczego rezygnacja z kieliszka może być aktem miłości

2026-07-23 20:42

[ TEMATY ]

rodzina

abstynencja

Adobe Stock

„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.

Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
CZYTAJ DALEJ

Słowo metropolity gdańskiego nt. korzystania z posługi duszpasterzy Kościoła Polskokatolickiego

2026-07-22 19:01

[ TEMATY ]

Archidiecezja gdańska

Archidiecezja Gdańska

Z chrześcijańską troską i pasterską odpowiedzialnością zwracam się dzisiaj do Was wszystkich w sprawie, która dotyka samej istoty naszej wiary, jedności Kościoła oraz godności sprawowania świętych sakramentów i sakramentaliów.
CZYTAJ DALEJ

Castel Gandolfo: Bocelli zaśpiewa dla papieża

2026-07-24 12:20

[ TEMATY ]

Andrea Bocelli

Materiały promocyjne

Andrea Bocelli

Andrea Bocelli

Papież Leon XIV weźmie udział w kolejnym wydarzeniu muzycznym po sobotnim koncercie zorganizowanym przez diecezję Albano. Tym razem 29 lipca w Borgo Laudato si’ w Castel Gandolfo wystąpi światowej sławy tenor Andrea Bocelli.

Artysta wykona utwór „Cantico della pace”(Kantyk pokoju), przygotowany z okazji 800. rocznicy śmierci św. Franciszka z Asyżu. Na scenie towarzyszyć mu będzie około 170 młodych chórzystów w wieku od 6 do 18 lat, uczestniczących w międzynarodowym projekcie „ABF Voices Of” Fundacji Andrea Bocelli. Inicjatywa skupia dzieci z różnych części świata, pochodzące ze środowisk znajdujących się w trudnej sytuacji, m.in. z Ugandy, Jerozolimy i Neapolu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję