Po wyborczej niedzieli przyszedł czas na podsumowanie, refleksję,
zatrzymanie się nad pewnymi sprawami. Jak to zwykle bywa, jedni się
cieszą, inni ze spuszczonymi głowami zadają sobie i Polsce pytanie:
dlaczego? No cóż, nie zawsze wszystko musi się układać po naszej
myśli, trzeba czasami przyjmować doświadczenia, które człowiek nie
zawsze może do końca zrozumieć. Zadaję sobie dzisiaj pytanie: kto
właściwie wygrał wybory? Ktoś mógłby mi odpowiedzieć, lewica. Czy
na pewno? Przecież ze zwycięstwa człowiek się cieszy, a lewica popadła
w niesamowitą złość. "Nie mamy co ukrywać, spodziewaliśmy się więcej"
- dało się słyszeć głosy liderów koalicji SLD-UP. I co teraz? Jak
stworzyć rząd? Z kim wejść w koalicję? Kto pokocha nasz partyjny
program?
Z drugiej strony nie mamy co ukrywać, ludzie "kochają"
lewicę, ich populistyczny program, ich obietnice, zapewnienia. Zaczyna
zapominać się o patriotyzmie, o prawdzie, o poszanowaniu człowieka.
Wszystko to zostało zastąpione kultem pieniądza. Zastanawiam się
jednak nad tym, czy ludzie rzeczywiście kochają lewicę, czy zawiedli
się na prawicy? Myślę, że to drugie. Może niesumiennie informowano
nas o tym, co właściwie robi rząd Buzka, dlaczego potrzebne są reformy,
jakie z nich będą korzyści? Nie rozumiem do dzisiejszego dnia, dlaczego
nie wprowadzono piątej reformy w naszym państwie, reformy mediów?
Ludzie starych układów w dalszym ciągu są wśród nas, robią swoją
robotę, a my, wpatrzeni w "telewizornie", wszystko przyjmujemy, jak
prawdy objawione. A może nie dorośliśmy jeszcze do prawdziwej demokracji?
Czy wolność może stać się narzędziem opresji? W kolejnym rekolekcyjnym rozważaniu bp Erik Varden przestrzegał przed manipulowaniem ideą wolności w imię „partii”, „gospodarki” czy „historii”. „Jedyna wolność mająca sens jest wolnością osobową; a wolność jednej osoby nie może unieważniać wolności drugiej” - wskazał biskup Trondheim w czasie rekolekcji dla Papieża i Kurii Rzymskiej.
We wtorkowym rozważaniu zatytułowanym „Stać się wolnymi”, bp Varden wskazał, że pojęcie „wolności” stało się przedmiotem dyskusji w debacie publicznej. „Wolność jest dobrem, do którego wszyscy dążymy; sprzeciwiamy się wszystkiemu, co grozi jej ograniczeniem lub zawężeniem. W rezultacie język wolności stał się skutecznym narzędziem retorycznym” - wskazał hierarcha.
Dlaczego posty celebrytów niewiele mają wspólnego z postem chrześcijańskim – czyli o tym, jak ważny jest motyw, dla którego katolik podejmuje post.
Co robimy, kiedy jest post?” – zapytała kiedyś katechetka dzieci w szkole. I uzyskała błyskawiczną odpowiedź: „Czytamy uważnie i dajemy lajka!”. Młodsi, czytając to, pewnie się roześmieją. Starsi zapytają, o co chodzi. Ja też kilka lat temu nie wiedziałem, co robi post w internecie. Wyjaśnię więc moim rówieśnikom (między boomerami i wczesnym pokoleniem X) i nieco jeszcze wcześniej urodzonym, że „post” to po prostu krótki tekst zamieszczony w internecie w mediach społecznościowych, a „lajk” to kliknięta ikonka oznaczająca, że wpis nam się podobał.
Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.
O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.