Reklama

Adwent Rodziny (słowo czwarte)

Niedziela sandomierska 51/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To już czwarta niedziela adwentowych zamyśleń, zarówno tych indywidualnych, jak też rodzinnych. Oczy coraz bardziej wypatrują Żłóbka, w uszy wciska się coraz silniej melodia kolędy, a jednak serca wierzących ciągle jeszcze zatrzymują się przy Tajemnicy mającego się dokonać Przyjścia. W Polsce coraz trudniej nam o adwentowe skupienie, gdyż marketingowe działania otaczają nas dekoracjami i melodiami bożonarodzeniowymi kilka tygodni przed właściwym czasem. O zarobek im idzie, nie o Tajemnicę. Poganie? Czy raczej bezmyślni? Czy też zniewoleni przez obyczaj kupiecki? Myślę, że chrześcijanin także w środku tych dekoracji i natrętnych melodii zachowa jednak serce przy Tajemnicy Oczekiwania.
I to odwieczne pytanie człowieka: kiedy to nastąpi? Nie chcesz przegapić momentu Przyjścia? Proś dla siebie o znak od Pana, Boga Twego. Nie będę prosił! Nie będziesz prosił? A dlaczego? Dziwię się, bo zabrzmiało mi to jak echo buntowniczych słów: nie będę służył! Rozumiem: chcesz mieć coś do powiedzenia. Chcesz zachować swoją wolność. Właśnie tak rozumiesz swoją wolność. Dlatego jednak popatrz: Pan sam da Ci Znak. Pomimo, że nie chcesz Go prosić, da Ci Znak, gdyż wie, że potrzebujesz tego Znaku, bo chce, byś rozpoznał Chwilę, gdy ona już nadejdzie. Dziwny to Znak: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna i nazwie Go imieniem Emmanuel. Trzy elementy jednocześnie: Dziewica, poczęcie i porodzenie, nadanie imienia: Emmanuel. Zadziwiła się Maryja w tajemnicy Zwiastowania: Jakże się to stanie? To Duch Święty. Tak! Niech mi się stanie!
To jest Promień Światła dla mnie i dla Ciebie. Światło
Miłości Boga do Ciebie. To jest Gwiazda Przewodnia dla Mędrców. Dla tamtych Mędrców, a po nich dla wszystkich mądrych.
A skauci i harcerze podążają ze znakiem Światła prosto z Betlejem, także na polską ziemię, do polskich instytucji i do polskich rodzin. Do Twojej rodziny też. Mówią, że to Światło Pokoju. To prawda, bo przede wszystkim to Światło Przychodzącego Jezusa - Dawcy Pokoju. Zapłonie to światło w katedrze sandomierskiej w południe 23 grudnia, podobnie jak przed rokiem. Będzie to światło mogło zapłonąć w każdej świątyni parafialnej w naszej diecezji w ostatnie Roraty - rano w Wigilię. A w Twoim domu już czeka świeca Caritas - dar miłości, by zapłonąć (chyba również od tego światła?) na wigilijnym stole i połączyć serca rozśpiewane radością Przyjścia.
A Twoja rodzina jest do tego gotowa? Pismo Święte przygotowane? Modlitwy przygotowane? Serca przygotowane? Nie pytam o choinkę i odpowiednie potrawy. Domyślam się, że o nich nie zapomnisz. Ale pytam ciągle, czy w Twojej gotowości do Bożonarodzeniowego Spotkania jest miejsce na Znak od Boga. Czy jeszcze pamiętasz, jaki to Znak? Czy go oczekujesz, czy go szukasz? Czy go szukasz nie tylko patrząc w kalendarz, by daty 24 grudnia nie przeoczyć, nie tylko czekając wieczoru, by zacząć wieczerzę. Chodzi o patrzenie w serce własne i wszystkie serca Twojej rodziny: męża, żony, każdego dziecka. Czekasz tego samego Znaku: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna i nazwie Go imieniem Emmanuel.
To niezmienny znak, pełen nadziei i dający radość. Znak także dla Ciebie. Także dla Twojego małżeństwa i Twojej rodziny, także dla dzisiejszego świata, dla tego pokolenia: czystość (właściwa dla każdego stanu), poczęcie i porodzenie (w małżeństwach, które mają tę możliwość) i radość, że Bóg jest z nami.
Pan sam daje Znak.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważania na niedzielę: Ewangelia naprawdę działa. Słowa Jezusa: „Nie bójcie się” - dają siłę

2026-06-19 09:09

[ TEMATY ]

beatyfikacja

ks. Marek Studenski

Material prasowy

Polska olimpijka spojrzała Adolfowi w oczy i nie wykonała nazistowskiego pozdrowienia. Generał, który nie przegrał żadnej bitwy… został barmanem w Edynburgu. Amerykański jeniec, torturowany w Wietnamie, mrugnięciami oczu przekazał światu jedno słowo: TORTURY.

W tym odcinku opowiadam historie ludzi, którzy nie byli wolni od strachu, ale mieli w sobie coś mocniejszego niż strach. Ich odwaga nie brała się z pychy, siły mięśni ani sprytu. Brała się z pewności, że Bóg widzi, kocha i nie opuszcza człowieka nawet wtedy, gdy świat odbiera mu wszystko.
CZYTAJ DALEJ

Kto o czym wiedział i nie powiedział

2026-06-20 07:06

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Tykająca bomba, kula śniegowa, wierzchołek góry lodowej. Niezależnie od tego, jak to nazwiemy, historia Warszawskiego Szpitala Południowego pisze się na naszych oczach każdego dnia. Chodzi oczywiście o jej ciemne karty.

Na szybko podsumujmy. Warszawski Szpital Południowy powstał pod czujnym okiem Rafała Trzaskowskiego – on sam chwalił się tym w kampanii prezydenckiej. Szerokim strumieniem popłynęły tam również środki z KPO. Dziś wiemy, że m.in. pozwoliły one sfinansować 1,6 mln zł rocznego wynagrodzenia dla lekarza i radnego Koalicji Obywatelskiej, którego ojciec jest znanym deweloperem, a matka prokuratorem. Za pokrewieństwo ani przynależność partyjną nikogo nie należy potępiać, ale nie ma też co udawać, że wszystkie te okoliczności nie mogły mieć wpływu na to, jak potoczyła się kariera młodego polityka partii rządzącej po zmianie władzy w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

Podsumowania prac I Sesji Plenarnej II Synodu

2026-06-20 22:38

Biuro Prasowe AK

- Czytam z tej debaty taki postulat dla Kościoła krakowskiego: liturgia na pierwszym miejscu, ale pomnożona przez formację do niej i przez nią. Formację rozumianą całościowo, a nie tylko ograniczoną do wyjaśnienia pojęć i znaków – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas podsumowania prac I Sesji Plenarnej II Synodu Duszpasterskiego Archidiecezji Krakowskiej.

W czasie modlitwy przedpołudniowej kardynał przypomniał postawę Saula, który chciał czcić Boga na swój sposób. Stwierdził, że dobrze jest usłyszeć takie słowo podczas synodalnych spotkań, gdy rozwiązania, które podpowiada Duch Święty, wydają się być mało oczywiste. Kard. Grzegorz Ryś podkreślił, że jest to bałwochwalstwo, ponieważ człowiek w ten sposób składa ofiarę samemu sobie. – Pan się domaga posłuszeństwa, uległości i zaufania Mu. Zaufania, w którym to, co On proponuje, uznajemy za lepsze, za mądrzejsze, za bardziej święte, za bardziej owocne – podkreślił.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję