Reklama

Ideał sięgnął bruku?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Właściwie nie wiadomo jak nazwać to, co uczyniono z ul. Farną w Łomży. Raczej jej nie odnowiono, ani odrestaurowano, a tym bardziej zrekonstruowano.
Minęło kilka miesięcy od kiedy ul. Farna otrzymała nowy charakter, który miał jej nadać formę wizytówki miasta, a już widać pierwsze owoce takiego pomysłu.
Nie tylko osobom starszym trudno przejść bez uszczerbku na zdrowiu przez uliczkę. Pewna kobieta w sile wieku tak nieszczęśliwie potknęła się o wystający bruk, że dotkliwie potłukła kolano. Inni z kolei twierdzą, że już zniszczyli sobie na Farnej obuwie. Na usterki szczególnie są narażone damskie obcasy, dlatego paniom radzimy omijać Farną. Zdezorientowani są właściciele okolicznych sklepów, którzy nie do końca wiedzą, jaką część ulicy mają sprzątać. Do tej pory obowiązki podzielone były jasno: miasto sprząta jezdnie, a mieszkańcy posesji - chodniki. W tym jednak wypadku rozgraniczyć jedno od drugiego jest nie lada sztuką, bo nie wiadomo do końca, gdzie kończy się jezdnia, a zaczyna chodnik.
Inne akcesoria uliczki, w rodzaju ławeczek, latarni, także mogły być lepiej „umeblowane”. Słusznie stwierdza wspomniana wyżej mieszkanka, mająca za sobą doświadczenie kontaktu pierwszego stopnia z ulicą Farną: „Na pewno byłoby lepiej, gdyby siedząc na nich (tj. ławeczkach), móc patrzeć na katedrę, czy z drugiej strony na kościół Ojców Kapucynów, a nie tak, jak w tej chwili na witryny ze zdjęciami ślubnymi, butami, czy pościelą. Rzeczywiście, położenie ulicy jest naprawdę piękne. Szkoda, że tego nie wykorzystano. Zapewne też nie w celu upiększenia Farnej dołożono tam nowoczesne, super żółte skrzynie z piachem.
Wiele uwag mają mieszkańcy Łomży do swoich włodarzy za tak liczne błędy w odnawianiu (postarzaniu?) ul. Farnej. Ale z drugiej strony mimo wszystkich niedociągnięć i nie do końca przemyślanych pomysłów, ul. Farna wygląda pięknie i rzeczywiście stała się jednym z najładniejszych zakątków miasta. A ponieważ była pierwszą realizacją, więc i błędów nie uniknięto. A jak mówi przysłowie, „błędów nie robi ten, kto nic nie robi”. Kolejna ulica, a warto by była nią ul. Długa, ma szansę na lepszy projekt.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

SKŚ przypomina: deklaracji udziału w religii nie trzeba składać co roku

2026-09-16 20:39

[ TEMATY ]

katecheza

religia

Adobe Stock

Coroczne zbieranie od rodziców i pełnoletnich uczniów nowych deklaracji dotyczących udziału w lekcjach religii nie wynika z obowiązujących przepisów. Stowarzyszenie Katechetów Świeckich apeluje do szkół o respektowanie zasad organizowania nauki religii i niewprowadzanie rodziców oraz uczniów w błąd.

Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego pojawiają się sygnały o szkołach, które ponownie zbierają od wszystkich rodziców lub pełnoletnich uczniów deklaracje dotyczące uczestnictwa w lekcjach religii.
CZYTAJ DALEJ

Ostatnie słowo należy do Jezusa

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Paweł „przypomina Ewangelię” i czyni to językiem, który dla prawnika brzmi znajomo: „przekazałem wam na początku to, co przejąłem” (gr. paredōka - parelabon; Wulgata: tradidi… quod et accepi). To techniczne słownictwo autoryzowanego przekazu. Tak rabini opisywali łańcuch tradycji, tak prawo rzymskie nazywało wydanie rzeczy, traditio. Apostoł pozostaje ogniwem tego przekazu. Wiara jest depozytem. „Strzeż depozytu” napisze Paweł Tymoteuszowi (1 Tm 6,20), a z tego depositum wyrośnie pojęcie depositum fidei, obecne w prawie Kościoła do dziś (por. kan. 750). Rzymski kontrakt depozytu miał jedną świętą regułę. Rzecz powierzoną oddaje się nienaruszoną. Trudno o lepszy obraz tego, czym jest przekaz wiary.
CZYTAJ DALEJ

Chcę, żebyś zajął się ubogimi! – kard. Krajewski wspomina dzień swoich święceń biskupich

2026-09-17 17:34

[ TEMATY ]

aarchidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Kard. Konrad Krajewski w dniu swoich święceń u boku abp Władysława Ziółka

Kard. Konrad Krajewski w dniu swoich święceń u boku abp Władysława Ziółka

Trzynaście lat temu, 17 września 2013 roku, w Bazylice św. Piotra w Watykanie ks. prał. Konrad Krajewski przyjął święcenia biskupie. W rocznicę tego wydarzenia kardynał wspomina moment, w którym papież Franciszek powierzył mu urząd jałmużnika papieskiego, rozmowy podczas lotu na Światowe Dni Młodzieży w Rio de Janeiro oraz niespodziewany udział Ojca Świętego w jego święceniach.

To było trzynaście lat temu – rozpoczyna swoje wspomnienie kard. Konrad Krajewski. Jak relacjonuje, pewnego poranka zadzwonił do niego sekretarz papieża Franciszka z prośbą, aby przyszedł do Ojca Świętego. Krajewski był wówczas ceremoniarzem pracującym w Biurze Ceremonii Papieskich i sądził, że spotkanie dotyczy przygotowań do rozpoczynającej się za dwa dni podróży papieża do Rio de Janeiro na Światowe Dni Młodzieży.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję