Główny przewodniczący SLD zapowiedział, że SLD wystąpi przeciwko przywilejom Kościoła, a przez ten rozumie on Fundusz Kościelny, który powstał wtedy, kiedy po wojnie władze komunistyczne zgrabiły Kościołowi
wszystkie środki utrzymania na kościoły, uczelnie, szkoły, szpitale. Przyrzeczono, że za to powstanie Fundusz Kościelny, który będzie płacił księżom ubezpieczenie i finansował konserwacje kościołów. Okrawano
go systematycznie, a teraz chce się go zlikwidować.
My nie chcemy żadnych przywilejów, my tylko chcemy sprawiedliwości, dotrzymania zobowiązań, które i tak były dla nas bardzo krzywdzące. Bolesna jest także zapowiedź rewizji konkordatu. Przecież podpisał
go rząd polski i Stolica Święta. Chyba taką umowę trzeba uszanować. A szczególne bolesna jest zapowiedź usunięcia religii ze szkół. A przecież statystyki wykazują, że ponad 90% naszego społeczeństwa uważa
się za wierzących, a więc szkoły w 90% utrzymywane są z naszych podatków. Czyżby dzieci katolickie nie miały prawa uczyć się nauki religii w jasnych, ciepłych klasach, a nie wracać znowu do ciasnych sal
katechetycznych czy - nie daj Boże - zawilgoconych, zimnych zakrystii?
Z wielkim uznaniem przeczytałem wywiad w „Rzeczpospolitej” przeprowadzony z panem Zdzisławem Kikiem, członkiem SLD, którego wytypowano do komisji opracowującej strategię walki z Kościołem.
Ten pan odmówił, powiedział, że on do tego ręki nie przyłoży, że jest mu wstyd za jego partie, której obowiązkiem jest obrona słabych, pokrzywdzonych, tymczasem w tym kierunku jego partia nic nie robi,
natomiast najwięcej w tym kierunku robi Kościół swoją akcją charytatywną, i to wstyd, że o to partia chce z Kościołem walczyć. Jestem pełen uznania dla uczciwości tego człowieka.
Fragment homilii wygłoszonej 27 września w Drożkowie, tekst nieautoryzowany
Dzieci z Włoch, Pakistanu, Syrii, Niemiec i Argentyny, Brazylii, Portugalii, Szwajcarii i Ukrainy modliły się z Leonem XIV w Ogrodach Watykańskich o pokój dla najmłodszych dotkniętych wojną. Około tysiąca uczestników spotkania włączyło się w inicjatywę „Milion dzieci modli się na różańcu”. „Pomyślcie: pięćdziesiąt milionów «Zdrowaś Maryjo», które wznoszą się ku Niebu z prośbą o pokój” - mówił Papież.
Dzieci z różnych krajów i kontynentów, różne języki, a jedna modlitwa. Przy Grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich najmłodsi zgromadzili się wokół Leona XIV, aby prosić o pokój. Były kwiaty składane jako znak miłości, zapalone światła i Różaniec. Szczególne miejsce w tej modlitwie zajęły dzieci, które każdego dnia doświadczają wojny.
W związku z informacją o pojawieniu się w Warszawie urządzenia umożliwiającego dostęp do środków służących do farmakologicznego przerwania ciąży, tzw. abortomatu, oświadczenie wydało Duszpasterstwo Rodzin Archidiecezji Warszawskiej. Przypomina w nim, że życie każdego człowieka od poczęcia zasługuje na ochronę i wyraża sprzeciw wobec wszelkich działań ułatwiających pozbawianie dzieci życia.
Oświadczenie Referatu Duszpasterstwa Rodzin Archidiecezji Warszawskiej
Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.
I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.