Bp Adam Śmigielski SDB: - Dom Księży Emerytów jest koniecznością. Mogłoby go nie być, gdyby parafie zapewniały opiekę starszemu lub schorowanemu księdzu. Ale wiemy, że to jest niemożliwe
z różnych względów. Moje doświadczenia zakonne są inne. Tam starsi księża mieszkali we wspólnotach zakonnych. Mieli opiekę, w strukturach diecezjalnych jest inaczej. Do tej pory księża odchodzący na emeryturę
znajdowali miejsce w Domach Księży Emerytów w Kielcach i Częstochowie, ale księży w wieku emerytalnym będzie przybywało i proszę sobie wyobrazić, co byłoby, gdyby tego domu nie było za dziesięć lat. Oczywiście,
ja nie myślę w swoim interesie. Mam prawo na czas emerytury wrócić do Zgromadzenia Salezjanów i na pewno znalazłbym tam godne miejsce. Jednak mam obowiązek myśleć przede wszystkim o moich księżach, aby
zapewnić im opiekę na starsze lata. Mam poczucie wspólnoty z moimi kapłanami, dlatego też swoją emeryturę będę przeżywał w tym nowo budowanym domu.
Ks. kan. Mieczysław Miarka, dziekan dekanatu będzińskiego: - Na pewno myślę o swojej emeryturze. Czy się martwię? Wszystko trzeba brać pod uwagę, ale nie paraliżuje to moich działań.
Na pewno dom dla księży emerytów daje pewność, że gdyby cokolwiek się stało, schronienie i opieka są zapewnione. To swego rodzaju gwarancja ważna dla ludzi, którzy tak jak księża, nie mają najbliższej
rodziny. Ich rodziną jest wspólnota kapłańska. Wiele razy odwiedzałem księży, z którymi się zetknąłem, pracowałem, a którzy teraz znajdują się w Domu Księży Emerytów. Wydawało mi się, że przebywając wśród
swoich kolegów, we wspólnocie, czuli się dobrze, mimo wielu ograniczeń, takich jak choroby, czy wynikające z wieku trudności w poruszaniu się itp. Taki dom jest nam bardzo potrzebny.
Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.
Maryja przyjmuje łaskę. To trudniejsze, niż się wydaje. Łatwiej jest działać, poprawiać się, zasługiwać. Trudniej pozwolić, żeby ktoś coś nam dał — bez warunków. Bóg przychodzi z darem. Pytanie brzmi: czy pozwolisz go sobie dać?
Papież Leon XIV ma Pałac Apostolski, Gwardię Szwajcarską i papamobile. Ale ma też codzienne problemy, jak każdy inny człowiek. Nawet Namiestnik Chrystusa może zostać wezwany przez pracownika działu obsługi klienta. Zabawne wydarzenie opisała Julia Bosma z amerykańskiego dziennika “New York Times”.
Około dwa miesiące po tym, jak urodzony w Chicago kard. Robert Francis Prevost został w Watykanie papieżem Leonem XIV, zadzwonił do swojego banku w rodzinnych stronach, opowiadał podczas spotkania katolików w Naperville w stanie Illinois jego bliski przyjaciel, ks. Tom McCarthy. Nowy papież przedstawił się jako Robert Prevost i wyjaśnił, że chciałby zmienić numer telefonu oraz adres zapisany w bankowych danych. Papież sumiennie odpowiedział poprawnie na wszystkie pytania pomocnicze. Jednak pracownica banku powiedziała mu, że to nie wystarczy, musi osobiście stawić się w oddziale. „Powiedział: `Cóż, nie będę w stanie tego zrobić`” - wspominał ks. McCarthy w nagraniu udostępnionym w mediach społecznościowych, opisując narastającą frustrację nowego papieża, podczas gdy publiczność wybuchła śmiechem. „Przecież odpowiedziałem na wszystkie pytania zabezpieczające.” Pracownica przeprosiła. Papież spróbował więc innego podejścia.
100-letni kard. Angelo Acerbi, emerytowany włoski dyplomata watykański, jest od dzisiaj drugim najstarszym purpuratem w historii Kościoła. Z 36 751 dniami, czyli 100,6 roku, były nuncjusz papieski w Holandii jest teraz starszy od Lorisa Francesco Capovilli, wieloletniego prywatnego sekretarza papieża Jana XXIII, który zmarł w 2016 roku. Obaj zostali wyniesieni do godności kardynalskiej przez papieża Franciszka i byli wówczas najstarszymi osobami, które kiedykolwiek otrzymały tę godność.
Oznacza to również, że wszyscy trzej najstarsi kardynałowie wszechczasów są Włochami. Najstarszym pozostaje Corrado Bafile (1903-2005), były nuncjusz papieski w Niemczech, z 37 106 dniami, czyli 101,5 roku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.