Reklama

Wspomnienia z drogi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Idziemy z Wiślicy

Reklama

Przeszło dwa tysiące osób - pielgrzymów oraz mieszkańców Wiślicy w sierpniowe popołudnie wypełniło plac przed kolegiatą, by wziąć udział we Mszy św. rozpoczynającej pielgrzymowanie do Jasnogórskiej Madonny.
Pątników powitał kustosz wiślickiej kolegiaty ks. Zygmunt Pawlik. „Zostawiliście wiele ważnych spraw, zrezygnowaliście z przyjemnego spędzenia wolnego czasu - mówił do zebranych - po to, aby stanąć na tym miejscu, o którym mówimy, że tu tkwią korzenie naszego chrześcijaństwa i aby stąd podążać pątniczym szlakiem do Jasnogórskiej Pani”. Ksiądz Kustosz podziękował wszystkim za to, że podjęli trud pielgrzymowania. Kończąc zaapelował do wszystkich, by swoje pielgrzymowanie ofiarowali w konkretnej intencji, ponieważ, jak podkreślił: „Tylko wtedy, gdy są dobre intencje można dobrze przeżyć pielgrzymkę”.
Eucharystii przewodniczył bp Kazimierz Ryczan. W wygłoszonej homilii mówił o potrzebie świadczenia swoją postawą o Bogu, którego jesteśmy dziećmi. „Bóg, o którym macie świadczyć, podczas pielgrzymki nosi imię - Przebaczający” - mówił. Na potwierdzenie tych słów przytoczył z Biblii wiele przykładów miłości Boga do człowieka, kiedy to wybaczał tym, którzy zbłądzili. Homilię zakończył apelem do pielgrzymów: „Bądźcie świadkami Boga przebaczającego i bądźcie Jemu wierni”.
Tradycyjnie po Mszy św. głos zabrał Dyrektor pielgrzymki. W tym roku funkcję tę pełnił ks. Józef Kubicza. Pod adresem swojego poprzednika ks. Janusa, który przewodził kieleckiej pielgrzymce aż 22 razy, skierował słowa gorącego podziękowania. Długo nie milkła burza oklasków, gdy przedstawiciele pielgrzymów wręczali ks. Janusowi prezent i gorąco dziękowali za lata posługi pielgrzymom. Następnie przypomniał pielgrzymom, w jakim celu udają się na pątniczy szlak: „Macie przypominać, że jesteście wierni Chrystusowi, takie jest bowiem hasło tegorocznej pielgrzymki” - stwierdził.
Nowy Dyrektor wprowadził wiele zmian, jedną z nich było utworzenie strony internetowej pielgrzymki na bieżąco aktualizowanej. Jak podkreślali uczestnicy pielgrzymki, szybko można było zauważyć, że jest nowy „szef”. Ci, którzy uważnie słuchali jego wystąpienia, mogli zauważyć, że pod koniec apelował o godną postawę, ponieważ mogą być „niespodzianki”. Zapowiadane niespodzianki były; jak się okazało kilka młodych osób pomyliło pielgrzymkę z rajdem i musiało powrócić do swoich domów.

Nie mogłam się doczekać

Reklama

Rzadko się widzi w młodych ludziach taki entuzjazm, tyle uśmiechu tyle radości, jak tu, w Wiślicy, 6 sierpnia każdego roku. Widać, że wbrew temu, co mówili sceptycy w XXI w. jest miejsce na pielgrzymki.
Przeważają ludzie młodzi, w wieku szkolnym, studenci. Są również „weterani”, starsze osoby, które od lat pielgrzymują z Wiślicy do Jasnogórskiej Pani. Nie brakuje także osób chorych, na wózkach inwalidzkich - wszyscy uśmiechnięci, jakby czekały ich najpiękniejsze chwile.
Anna przyznaje, że połowę lata przesiedziała przed radiem i słuchała, jaka jest prognoza pogody na początek sierpnia, a prognozy nie były zadowalające. Postanowiła jednak, że pójdzie bez względu na pogodę. „Chwile przeżyte na pielgrzymce zostają w pamięci na zawsze, więc pogoda tak naprawdę nie jest ważna, sprawdzałam, żeby wiedzieć, czy wziąć płaszcz przeciwdeszczowy” - mówi.
Krzysztof jest studentem, idzie drugi raz. Rok temu poszedł - jak mówi - przez przypadek, zaciągnęła go dziewczyna. On wolał jechać nad morze, ale jakoś nie wyszło, więc zgodził się na pielgrzymkę. Pierwsze dni nie zachwycały go, szukanie noclegu, rozbijanie namiotu, bąble na nogach nie zachęcały go do dalszego pielgrzymowania, jednak, jak mówi, przeżył piękne chwile i w Częstochowie zrozumiał, po co ludzie pielgrzymują do Czarnej Madonny, „aby choć przez chwilę oderwać się od rzeczywistości, od tego zgiełku i być bliżej Boga”.
„Ja nie mogłam się doczekać - mówi wprost pani Elżbieta - bo rok bez pielgrzymki to nie rok - podkreśla. Człowiek pracuje na to, by przez te kilka dni iść i modlić się. Tego klimatu nikt nie zrozumie, kto choć raz nie był na pielgrzymce” - kończy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Witajcie Kielce

Piękna, słoneczna pogoda towarzyszyła pielgrzymom praktycznie przez cały czas. Słońcem żegnała ich Wiślica i słońcem witały ich Kielce.
Takich tłumów na powitaniu pielgrzymów dawno nie było. Tradycyjnie na Kawecczyźnie pątników, którym przewodził bp Kazimierz Ryczan witali księża z okolicznych parafii. Słowa powitania na ręce Księdza Biskupa skierowała Barbara Słapek, która witała pielgrzymów z małą córeczką. Zgromadzeni wzdłuż ul. ks. P. Ściegiennego mieszkańcy Kielc powitali pielgrzymów oklaskami.
Poszczególne grupy prezentowały się wspaniale. W każdej przeważały charakterystyczne kolory.
Kolumna tradycyjnie zatrzymała się obok starego cmentarza. Ksiądz Biskup wraz z kilkoma kapłanami udał się na cmentarz, by złożyć kwiaty na grobie bp. Mieczysława Jaworskiego, który tak kochał kielecką pielgrzymkę. Pątnicy uczestniczyli we Mszy św. i Apelu Jasnogórskim.

Władysław Burzawa

25 km przed Częstochową

Lasy k. Kniej to ostatnie miejsce na dłuższy postój pielgrzymów. Mają za sobą prawie180 km, przed nimi zaledwie ok. 25 km, ale Jasnogórską Panią przywitają jutro. Przed nimi jeszcze jeden nocleg - w Mstowie.
Zanim pielgrzymi dotarli na polanę, ochrona pielgrzymki przypilnowała, by miejsca tego nikt inny nie zajął. Nie jest łatwym zadaniem wytłumaczyć chcącym zatrzymać się tu kierowcom, że za chwilę przybędzie tu ponad 2 tys. osób. I rzeczywiście, niebawem, pod czujnym okiem porządkowych (prawie 100 osób), zapewniających bezpieczeństwo na trasie, pojawia się kolumna pielgrzymów. Na ich twarzach obserwuję zarówno zmęczenie, jak i radość. Zapytuję młodych pielgrzymów o cel ich wędrówki. 10-letni Piotr i 14-letni Karol chcą prosić Matkę Bożą o pomoc w szkolnych trudach, o powodzenie w nowym roku szkolnym. Monika mówi, że idzie w konkretnej intencji, ale to jej i Maryi tajemnica. To dla nich również egzamin z dojrzałości - są tutaj bez rodziców.

Witaj Jasnogórska Pani!

Ostatni dzień pielgrzymowania - 13 sierpnia - rozpoczął się w ulewnym deszczu, dopiero już w Częstochowie słońce znów zaświeciło, by w jego promieniach o godz. 13.30 pątnicy mogli pokłonić się Królowej Polski.
Poszczególne grupy witał ze Szczytu jasnogórskiego kierownik pielgrzymki - ks. Józef Kubicza.
Uwieńczeniem pielgrzymiego trudu była Eucharystia sprawowana przed Szczytem o godz. 20.00 przez ordynariusza radomskiego bp. Zygmunta Zimowskiego i Apel Jasnogórski, podczas którego rozważaniom przewodniczył ordynariusz kielecki bp Kazimierz Ryczan. Tu, na ołtarzu, pielgrzymi złożyli podziękowania i prośby, wszelkie intencje, z którymi szli przez 8 dni do Czarnej Madonny z Jasnej Góry.

Beata Przewoźnik

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Spotkanie z papieżem i obrady zarządu Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II

2026-02-14 14:41

[ TEMATY ]

Watykańska Fundacja Jana Pawła II

Fot. © Vatican Media

W Rzymie zakończyły się obrady zarządu Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II trwające w dniach 11-12 lutego. Zjazd rozpoczęto Mszą św. w Bazylice Św. Piotra i osobistym spotkaniem z Leonem XIV. W posiedzeniu po raz pierwszy uczestniczył kard. Grzegorz Ryś, który na mocy Statutu sprawuje z urzędu opiekę nad Fundacją.

Watykańska Fundacja Jana Pawła II działa przy Stolicy Apostolskiej nieprzerwanie od 45 lat i obecnie jest najstarszą spośród wszystkich kilkunastu fundacji watykańskich. Jest to kościelna organizacja non-profit, która pod auspicjami Watykanu prowadzi kilka własnych instytucji oraz wiele inicjatyw i projektów promujących w świecie dziedzictwo Papieża Polaka. Fundacją zarządza Rada Administracyjna, która spotyka się w Rzymie dwa razy w roku. Pierwsze ze spotkań na ogół odbywa się w lutym i ma zawsze znaczenie strategiczne: Fundacja podsumowuje zeszłoroczną działalność, przyjmuje sprawozdania dyrektorów swoich instytucji, ustala budżet, określa cele na kolejny rok aktywności oraz zaprasza do współpracy ekspertów i partnerów.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpański mistrz tenisa Rafael Nadal zwraca się do papieża: "Leonowi XIV z całym moim podziwem i miłością"

2026-02-13 21:54

[ TEMATY ]

tenis

Papież Leon XIV

Rafael Nadal

en.wikipedia.org

Hiszpański mistrz Rafael Nadal wysłał papieżowi Leonowi XIV bardzo szczególne zaproszenie: do rozegrania z nim meczu tenisowego

Hiszpański mistrz Rafael Nadal wysłał papieżowi Leonowi XIV bardzo szczególne zaproszenie: do rozegrania z nim meczu tenisowego

Hiszpański mistrz Rafael Nadal wysłał papieżowi Leonowi XIV bardzo szczególne zaproszenie: do rozegrania z nim meczu tenisowego.

Wiadomość została przekazana wraz z koszulką z autografem tenisisty, z napisem Papieżowi Leonowi XIV z całym moim podziwem i miłością. Informację tę podało hiszpańskie radio Cope. Przekazanie odbyło się osobiście przez dr. José Luisa Zamorano Gómeza, ordynatora Oddziału Kardiologii Szpitala Uniwersyteckiego im. Ramóna y Cajala w Madrycie, który wraz z siedemdziesięcioma innymi lekarzami i specjalistami ze swojego szpitala udał się do Watykanu na audiencję generalną w Auli Pawła VI.
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję