W Korcach obchodzono 60. rocznicę utworzenia Republiki Pińczowskiej. W uroczystości wzięli udział m.in. mieszkańcy okolicznych miejscowości, kombatanci z Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich i Gwardii
Ludowej oraz przedstawiciele władz lokalnych i wojewódzkich. Patriotyczno-religijna manifestacja rozpoczęła się Mszą św., którą odprawił dziekan dekanatu pińczowskiego - ks. Józef Zdradzisz. W homilii
nawiązał do zrywu polskich partyzantów, którzy wyzwolili te tereny. Głównie jednak mówił o przyszłości Polski i o potrzebie budowania Ojczyzny w nowych strukturach Unii Europejskiej. - Te ziemie
- mówił - potrzebują dobrych, wykształconych rolników, którzy będą je uprawiać. Przypomniał o tym, że idea Unii Europejskiej zrodziła się w umysłach chrześcijańskich polityków, którzy budowali
struktury nowej Europy w oparciu o chrześcijańskie korzenie.
Po Mszy św. odbył się apel poległych, a następnie odsłonięty został obelisk, na którym umieszczono napis: „W hołdzie partyzantom I Brygady Armii Ludowej Ziemi Krakowskiej im. Bartosza Głowackiego,
za czyn zbrojny w obronie Republiki Pińczowskiej przed hitlerowskim okupantem na przełomie lipca i sierpnia 1944 r. - mieszkańcy tej ziemi”.
Historię powstania Republiki Pińczowskiej przypomniał fundator obelisku mjr Mieczysław Wojtasik.
Republika Pińczowska została utworzona dzięki wspólnym akcjom bojowym oddziałów partyzanckich BCH, GL i AK na przełomie lipca i sierpnia 1944r. Po sforsowaniu przez Armię Czerwoną Wisły i utworzeniu
przyczółka baranowsko-sandomierskiego, w sposób żywiołowy wybuchło powstanie partyzanckie. Partyzanci wyzwolili obszar o powierzchni blisko tysiąca km2. Na niepodległym terenie powołane zostały do życia
m.in. władze samorządowe oraz struktury społeczne, jak i instytucje oświaty i służby zdrowia. Próby obszarów przylegających do przyczółka i połączenia Republiki Pińczowskiej z terenami zajętymi przez
Armię Czerwoną nie powiodły się. Republika przetrwała miesiąc.
Podczas uroczystości przypomniano, że w Korcach odbywały się konspiracyjne spotkania partyzantów i tu tworzyła się myśl powołania do życia Republiki.
Watykański sekretarz ds. relacji z państwami abp Paul Richard Gallagher przebywa na Ukrainie do 21 lipca jako legat papieski z okazji 35. rocznicy odnowienia struktur Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego oraz 25. rocznicy wizyty Jana Pawła II w tym kraju. We Lwowie spotkał się z abp. Mieczysławem Mokrzyckim. Podczas rozmów ponownie wyraził nadzieję na przywrócenie sprawiedliwego pokoju w tej części Europy.
Słoneczna pogoda towarzyszyła rozpoczęciu misji abp. Gallaghera na Ukrainie, gdzie pełni on funkcję legata papieskiego na obchody 35. rocznicy odnowienia struktur Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego. Uroczystości odbędą się 19 lipca w sanktuarium Matki Bożej z Góry Karmel w Berdyczowie. Wizyta jest również okazją do upamiętnienia pielgrzymki św. Jana Pawła II, który odwiedził Ukrainę w 2001 roku.
W nocy z 15 na 16 lipca 2026 roku zmarł ks. infułat Władysław Fidelus, wieloletni proboszcz parafii konkatedralnej Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu. Miał 85 lat. Przez blisko pół wieku kierował jedną z najważniejszych parafii diecezji bielsko-żywieckiej, a jego życie i kapłańska droga były nierozerwalnie związane z osobą św. Jana Pawła II.
Ks. infułat Władysław Fidelus urodził się 26 maja 1941 roku w Zembrzycach koło Suchej Beskidzkiej. Ukończył Liceum Ogólnokształcące w Wadowicach - tę samą szkołę, do której uczęszczał Karol Wojtyła. Święcenia kapłańskie przyjął w Krakowie w 1965 roku. Pierwszą placówką duszpasterską była parafia w Trzebini Wodnej-Krystynowie. W 1968 roku został skierowany do parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu jako wikariusz i katecheta.
Ks. Lucjan Szumierz, proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej, był gościem programu „Pytanie na Śniadanie”. Opowiadał tam m.in. o tym, dlaczego warto pomagać jerzykom. Historię kapłana opisuje portal korsokolbuszowskie.pl.
Proboszcz kolbuszowskiej kolegiaty zamontował na plebanii specjalne budki lęgowe dla jerzyków. Nie są to przypadkowe skrzynki, ale profesjonalne konstrukcje w tzw. typie brytyjskim. Takie budki są dostosowane do potrzeb tych ptaków i zaprojektowane tak, aby były dla nich bezpieczne - pisze portal. Ich konstrukcja ogranicza ryzyko, że do środka dostaną się drapieżniki albo większe ptaki, które mogłyby wypłoszyć jerzyki lub zająć ich miejsce. To ważne, bo jerzyki chętnie gniazdują w szczelinach budynków, pod dachami i w zakamarkach elewacji, ale takich miejsc jest coraz mniej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.