Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Bp Greger: Polacy powinni podejmować codzienny trud budowania dobra wspólnego

Trzeba, aby jak najwięcej rodaków podejmowało codzienny trud budowania dobra wspólnego, jakim jest Ojczyzna – podkreślił bp Piotr Greger, który przewodniczył 3 maja w bielskiej katedrze uroczystej Mszy św. za ojczyznę. W modlitwie w katedrze św. Mikołaja uczestniczyli też przedstawiciele Kościoła ewangelicko-augsburskiego w RP.

[ TEMATY ]

Bielsko‑Biała

bp Piotr Greger

Monika Jaworska

Bp Greger zaznaczył w homilii, że przesłanie dzisiejszej uroczystości ma dwa wymiary, które wzajemnie się przenikają. Podkreślił, że jeden sięga swoimi korzeniami Konstytucji ogłoszonej 3 maja 1791 r., a drugi ma swoje źródło w dwudziestym stuleciu, kiedy dwa lata po wydarzeniach określanych mianem „Cudu nad Wisłą, polscy biskupi uzyskali od papieża Piusa XI pozwolenie na oddawanie w tym dniu czci Maryi w tytule Królowa Polski.

„W duchu tego wzajemnego przenikania należy czytać oraz interpretować nowy dokument Konferencji Episkopatu Polski poświęcony kwestii chrześcijańskiego kształtu patriotyzmu, który został ogłoszony przed pięcioma dniami. W sposób bardzo głęboki te dwa wymiary dzisiejszego świętowania – narodowy i religijny – łączą w sobie dzisiejsze czytania, które ukazują potęgę zmagania się dobra ze złem” – wyjaśnił.

Biskup przypomniał także, że chociaż religia i państwo służą człowiekowi, to jednak stawiane im zadania nie są tożsame. „Kościół służy sprawie zbawienia człowieka, ale droga do wieczności prowadzi przez doczesność. Dlatego troszczy się on także o kształt życia człowieka na ziemi, wskazując wartości, o których nie można zapomnieć. Kościół nie narzuca władzy państwowej swoich praw. Zaś państwo, na drodze między innymi egzekwowania obowiązującego prawa, odpowiada bezpośrednio za stworzenie takich warunków, aby każdy człowiek mógł jak najlepiej wypełnić swoje powołanie” – stwierdził, wskazując, że wśród ludzi sprawujących władzę świecką, a także w gronie duchownych, mogą pojawić się braki oraz nadużycia w obszarze prowadzonego dialogu czy budowania wzajemnych relacji.

Reklama

„Takie zachowania należy zdecydowanie piętnować, bo one nie przynoszą człowiekowi żadnego pożytku” – dodał, zaznaczając, że mimo tego państwo i Kościół powinny się wzajemnie uzupełniać, wspierać, pomagać, mając zawsze przed oczyma konkretnego człowieka.

Biskup podkreślił, że odpowiedzialne myślenie o Polsce, „wyrażane w podejmowaniu działań mających na celu dobro Ojczyzny, można najgłębiej odczytać oczyma chrześcijańskiej wiary”.

„Imperatyw wiary wyrastający z Ewangelii ma charakter szczególny. Pozwala na harmonijne łączenie uniwersalnego wymiaru Kościoła katolickiego z prawdą o tym, że chrześcijaństwo obecne jest w dziejach poszczególnych narodów. Historia Polski jest świadectwem dokonującej się przez wieki inkulturacji Ewangelii w życiu naszych rodaków. Dzisiaj, kiedy ta tożsamość bywa z różnych stron zagrożona, staje się przedmiotem kpiny, żartów czy wyszydzania tego, co w naszym narodzie jest naznaczone pierwiastkiem chrześcijańskim, potrzeba nam szczególnych świadków tej polskości, która ma swoje najgłębsze oblicze w orędziu Dobrej Nowiny” – powiedział bp Greger.

Reklama

Zdaniem biskupa, trzeba, aby jak najwięcej rodaków podejmowało codzienny trud budowania dobra wspólnego, jakim jest Ojczyzna. „Nie mamy innej Polski, na dziś mamy taką Polskę jaka jest, i od nas zależy, czy potrafimy przezwyciężyć to, co ją pomniejsza w naszych oczach, czy zdołamy sprostać wyzwaniom, które przynosi szara codzienność. To od nas zależy – w zdecydowanym stopniu – jaka będzie Polska w swojej bliższej i dalszej przyszłości” – zaznaczył.

„Przyszłość Polski w ogromnej mierze zależy od drogi, jaką będą podążać ludzie wierzący. To jest konsekwencja faktu, że współczesny człowiek coraz bardziej staje się nieufny wobec programów społecznych i ekonomicznych, naznaczonych koniunkturalizmem i pewnym rodzajem gry, w której zasady moralne przestały obowiązywać” – dodał i podkreślił, że moralne przesłanie Kościoła „wskazujące na niezmienne wartości i zasady, jest wręcz niezbędne dla przyszłości naszej Ojczyzny oraz Polaków żyjących w kraju i poza jego granicami”.

W modlitwie w bielskiej katedrze wziął udział także biskup senior diecezji cieszyńskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego Paweł Anweiler.

W świątyni obecni byli przedstawiciele parlamentu RP, władz samorządowych, miejskich i gminnych oraz reprezentanci wojska, policji, straży pożarnej, licznych organizacji kościelnych i świeckich. Odbyła się defilada Kompanii Honorowej 18. Batalionu Powietrznodesantowego. Złożono kwiaty przy pomniku Konfederatów Barskich.

2017-05-03 15:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bielsko-Biała: zmarł ks. prałat Zbigniew Powada, zasłużony kapelan „Solidarności”

2020-06-19 09:53

[ TEMATY ]

kapłan

śmierć

kapłan

Bielsko‑Biała

diecezja.bielsko.pl

W wieku 73 lat zmarł 19 czerwca zmarł długoletni, emerytowany proboszcz katedralnej parafii św. Mikołaja w Bielsku-Białej ks. prałat Zbigniew Powada, zasłużony kapelan „Solidarności” i bielsko-żywieckiego duszpasterstwa ludzi pracy.

Ks. prałat Zbigniew Powada urodził się 23 lipca 1946 roku w Dębowcu k. Skoczowa. Po ukończeniu Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie przyjął święcenia 30 marca 1972 w Katowicach. Pracował jako wikary w parafiach Najświętszego Serca Pana Jezusa w Jastrzębiu-Zdroju, św. Antoniego w Rybniku i Wszystkich Świętych w Pszczynie. W sierpniu 1982 roku został skierowany – jako wikary – do pracy w parafii św. Mikołaja w Bielsku-Białej.

W 1983 r. rozpoczął pracę jako proboszcz tej parafii. Pełnił ją przez 33 lata. W 1984 roku został opiekunem Duszpasterstwa Ludzi Pracy, będącego miejscem spotkań i współpracy działaczy zdelegalizowanej „Solidarności”. Aktywny w niesieniu pomocy represjonowanym.

Od 1992 do emerytury w 2016 roku był wicedziekanem dekanatu Bielsko-Biała I, członkiem diecezjalnej Rady Kapłańskiej. Pełnił funkcję kapelana „Solidarności”, diecezjalnego duszpasterza ludzi pracy oraz kapelana bielskiego Klubu Inteligencji Katolickiej. Był związany z duszpasterstwem młodzieży, oazowym i Kościołem domowym, także z neokatechumenatem.

W 2005 roku uhonorowany tytułem „Zasłużony dla Solidarności Podbeskidzia” (2005). W 2009 roku duchowny otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

"Dużo ludzi modli się i prosi o modlitwę" - rozmowa z Józefem Popiełuszką, bratem bł. ks. Jerzego

2020-07-05 11:00

ks. Łukasz Romańczuk

Pan Józef Popiełuszko wraz z żoną Alfredą

Okrutna śmierć ks. Jerzego Popiełuszki poruszyła wielu Polaków. Niezliczone tłumy na pogrzebie i licznie przychodzący ludzie odwiedzający jego grób na warszawskim Żoliborzu. Dziś cieszymy się, ks. Jerzy jest już błogosławiony. Na szczęście między nami są ci, którzy pamiętają tego odważnego kapelana “Solidarności”. Z Józefem Popiełuszką, bratem ks. Jerzego, rozmawia ks. Łukasz Romańczuk.

ks. Łukasz Romańczuk: Nasza rozmowa odbywa się tuż przed uroczystościami w parafii pw. św. Michała Archanioła w Miliczu, czy często zdarza się, że jest pan zapraszany na instalację relikwie brata, bł. ks. Jerzego?

Józef Popiełuszko: Bardzo często. W wielu miejscowościach byliśmy już w Polsce i poza jej granicami. W lutym byliśmy w Anglii, wcześniej w Norwegii. Zapraszano nas także na Wschód, a tak to zapraszani jesteśmy do różnych miejsc w Polsce.

ks. Ł.R: Wspomnienia brata, to także wspomnienia z dzieciństwa. Jak wspomina pan ks. Jerzego z lat młodości?

J.P.: Po pierwszej Komunii św. Jerzy zapisał się do ministrantów i codziennie rano był na mszy św. Wychodził z domu godzinę wcześniej, aby zdążyć, bo do kościoła było 5 km. Nauczyciela mamę wezwała i powiedziała, że za to dostanie obniżony stopień, ale on nie załamał się i do końca podstawówki służył do mszy.

ks. Ł.R: Pana brat, ks. Jerzy, kiedy był kapelanem “Solidarności” czuł niebezpieczeństwo jakie mogło wynikać z jego posługi?

J.P.: Niebezpieczeństwo było w każdej chwili. Cały czas przy mieszkaniu pilnowała go Służba Bezpieczeństwa. Ale on się nie gniewał na nich. Sam albo kolegom mówił, aby zanieść tak do nich kawę czy ciepłą herbatę, aby im mimo zimna było lżej, bo oni tylko pracują. Nie oni są winni, ale system tego był winien.

ks. Ł.R.: I nadszedł rok 1984. Okrutna śmierć ks. Jerzego. Jak wspomina pan ten czas, kiedy dowiedział się o śmierci brata?

J.P.: Trudno powiedzieć. Na początku nie dowierzałem, ale niestety okazało się to prawdą. Później męczyli nas. Mnie też chcieli aresztować, bo po śmierci brata pojechałem z mamą na mszę za Ojczyznę i biskup obecny tam wtedy chciał pokazać nam rzeczy, które wyłowiony. Mieszkaliśmy u jednej pani i przyszli ubecy i powiedzieli, że rewizję będą robić, a do mnie powiedzieli: “Pan pojedzie z nami”. Mama zaczęła płakać i powiedziała: “Jak jego zabieracie, to i ja z wami pojadę.” Oni byli w kropce i nie wiedzieli co zrobić. W klatce był telefon i poszli zadzwonić, bo wiedzieli, że jak matkę zabiorą to zaraz cały świat będzie o tym wiedział. I dali spokój. Dużo było takich zajść.

ks. Ł.R: To niesamowite mieć brata, który jest wśród błogosławionych. Odczuwa pan wstawiennictwo bł. ks. Jerzego w codziennym życiu?

J.P.: Bardzo odczuwam. W 2000 roku zachorowałem na nowotwór na języku. Powstała taka blizna. Lekarze dawali mi 2-3 miesiące życie. Nie poddałem się. Po jakimś czasie pojechałem do Warszawy na operacje. Tam dostałem anginy i już operacja nie była możliwa. Musiałem wyleczyć anginę. I anginy już nie mam i 20 lat już żyję i możemy dziś rozmawiać.

ks. Ł.R. A spodziewał się pan, że po śmierci ks. Jerzego będzie taki rozgłos, a na jego grób ludzie będą przynosić kwiaty, znicze? Czy wtedy zastanawiał się pan, że ta śmierć, męczeńska śmierć przyczyni się do tego, że ks. Jerzy będzie wśród błogosławionych?

J.P.: Trudno było to sobie z początku wyobrazić. Ale pojawiały się myśli, że z tej śmierci męczeńskiej coś musi wyniknąć. Dużo ludzi modli się i prosi o modlitwę. Dzwonią do nas i doznają wielu łask od Pana Boga za przyczyną bł. ks. Jerzego. I my też modlimy się i Pan Bóg, za wstawiennictwem ks. Jerzego, daje bardzo dużo.

CZYTAJ DALEJ

Papież Franciszek wsparł „Kromkę Chleba"

2020-07-06 22:57

archiwum

Działająca w Tarnowie od 17 lat Fundacja „Kromka Chleba” pomaga i wspiera osoby bezdomne oraz ubogie, prowadząc dla nich noclegownię, misję dworcową – łaźnię, organizują również spotkania świąteczne przy wspólnym stole. Z działalności pomocowej organizacja pozarządowa nie zrezygnowała także w czasie pandemii. Teraz inicjatywę dostrzegł i wsparł papież Franciszek, który przez ręce Jałmużnika Papieskiego, kard. Konrada Krajewskiego przekazał tarnowskiej fundacji 5 tys. euro!

Prezes fundacji, Anna Czech podkreśla: - Dzięki tej pomocy przez kolejne miesiące nie będziemy musieli się martwić, skąd pozyskać środki na czynsz, media, środki czystości i higieny osobistej, szczególnie ważne i niezbędne w czasie trwającej epidemii.

Z przekazanych informacji wynika, że odkąd została uruchomiona łazienka, udzielono tam około pięćdziesięciu tysięcy usług w postaci kąpieli, możliwości wyprania rzeczy, ogolenia się oraz wypicia ciepłego napoju w atmosferze wzajemnego wsparcia. Fundacja stara się też zapewnić gorące posiłki pozyskiwane od darczyńców (np. lokalnych restauracji).

- Wsparcie Papieża jest o tyle istotne, że Fundacja buduje również pierwsze w mieście stacjonarne Hospicjum Via Spei dla chorych na raka – zaznacza Anna Czech. I dodaje: - Obecnie w planie mamy montaż drzwi wewnętrznych. Pandemia zaskoczyła wszystkich, przewartościowała nasze życie, ale też bardzo utrudniła nam dokończenie budowy. Czas epidemii się skończy, zostaną jednak dotychczasowe problemy osób cierpiących na nowotwory. Nie możemy zostawić ich w obliczu nieuleczalnej choroby, tuż przed metą budowy. Działamy dalej i wierzymy, że z Bożą Opatrznością i ludzką dobrocią uda nam się ukończyć to dzieło.

Fundacja prowadzi obecnie zbiórkę na portalu Siepomaga.pl, gdzie zbiera środki na zakup 89 sztuk skrzydeł drzwiowych wewnętrznych. Zbiórka znajduje się pod adresem https://www.siepomaga.pl/hospicjumviaspei Szczegółowe informacje o działalności Fundacji można znaleźć na stronie www.kromkachleba.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję