W blasku upalnego południowego słońca złoci się kopuła dostojnej jerozolimskiej świątyni i całego kompleksu budynków otoczonych wysmukłymi kolumnami. Na rozgrzanym niebie faluje gęste, gorące
powietrze spowijając Przybytek Pański jakąś przedziwną aureolą. Piaszczystą drogą wśród krótkich cieni przydrożnych palm, wjeżdża do miasta grupka ludzi otaczając Galilejczyka siedzącego na oślątku. Coraz
liczniejszy tłum napływający od strony świątyni, rzuca pod nogi oślątka palmowe gałązki krzycząc na cześć Przybywającego głośne, radosne „Hosanna. Błogosławiony, który idzie w imię Pana.
Hosanna Synowi Dawidowemu”. I ja tam stoję wśród wiwatującego tłumu i mnie też udziela się ogólne uniesienie i z trudem przepycham się w stronę
oślątka, by spojrzeć w Twoje zamyślone, łagodne oczy i głęboką troską pokryte Oblicze. Dlaczego o Panie, zmarszczki na Twym czole nie wyrażają pełnej radości obrazującej
ducha wiwatujących tłumów? Dlaczego nie sprawia Ci radości ten wielki triumf? Bo oto szemranie słyszysz wśród faryzeuszy, że niepotrzebne są zachwyty radującego się ludu, że zbędne głośne wiwaty. I Twoja
odpowiedź: „Jeżeli oni zamilkną, kamienie wołać będą”. I zdawało się wszystkim jakoby radość tłumu zamieniła się w jeden wielki hymn na Twoją cześć Synu Boga, i że
wszystko stworzenie złączyło wspólne głosy śląc należne Ci uwielbienie. I zdawało się jeszcze, że wszystkie okoliczne wzgórza wypełnia taka sama pieśń: „Hosanna. Hosanna. Błogosławiony,
który idzie w imię Pańskie”.
Aż pracowity wiatr zmiótł wszelkie ślady odciśnięte na piaszczystej powierzchni. I już nie ma nic. Zanikło gdzieś echo głośnego, radosnego „Hosanna”. Tylko na szarym piachu
usycha garść porwanych palmowych gałązek. A ja stoję w niknącym cieniu palmowego drzewa i słyszę ciągle powracające echo. Czy naprawdę był tu tłum? Czy było radosne „Hosanna”?
Założył kilkanaście eremów-pustelni. Jest patronem kamedułów.
Pochodził z Rawenny. Wstąpił do Zakonu Benedyktynów, ale tęsknił za samotnym życiem. Dlatego po 3 latach opuścił ów klasztor. Spragniony był doskonalszego skupienia, więc podjął życie pustelnicze. W tym celu udał się na pogranicze Francji i Hiszpanii. Wstąpił do klasztoru benedyktyńskiego w Cuxa. On sam i jego towarzysze, nawiązując do pierwotnej Reguły św. Benedykta, żyli w oddzielnych domkach, uprawiali ziemię i gromadzili się tylko na wspólny posiłek i pacierze. Święty Romuald zakładał pustelnie również we Włoszech. Najsłynniejszy był erem w Camaldoli, stąd nazwa Zakonu Kamedułów. Z czasem Romuald miał coraz więcej uczniów i naśladowców. Do jego uczniów należeli m.in.: św. Bruno z Kwerfurtu (Bonifacy) – kapelan cesarza Ottona III, św. Benedykt z Benewentu i św. Jan z Wenecji, których św. Bruno zabrał ze sobą do Polski, gdzie też obaj ponieśli śmierć męczeńską († 1003), oraz św. Piotr Damiani († 1072).
Polecił nam zawsze ufać Bogu, być wiernymi modlitwie i pozostać kapłanami radosnymi – wspominają słowa Papieża Leona XIV polscy księża, którzy w ostatnich dniach pielgrzymowali do Rzymu. W rozmowie z Vatican News opowiedzieli o spotkaniu z Ojcem Świętym, modlitwie przy grobie św. Jana Pawła II oraz wdzięczności za dar kapłaństwa, które stały się dla nich źródłem umocnienia na dalszej drodze posługi.
Do Rzymu przybyli neoprezbiterzy z diecezji tarnowskiej i rzeszowskiej oraz księża świętujący 25-lecie kapłaństwa z archidiecezji poznańskiej oraz diecezji: drohiczyńskiej, kaliskiej i płockiej.
Najszybsza odpowiedź na to pytanie brzmi: nie. Odpowiedź ta wymaga jednak pewnego wyjaśnienia. Należy pamiętać, że moralność wyraża się przede wszystkim w ludzkich świadomych i dobrowolnych wyborach, po których, jako ich konsekwencja, następuje działanie.
Antykoncepcja jako działanie świadome i dobrowolne także wiąże się z wyborem moralnym. Chodzi tu o wybór antykoncepcyjny. Wybór ten opisał znany katolicki etyk, ks. Martin Rhonheimer, w książce, pt: „The Ethics of Procreation and the Defense of Human Life: Contraception, Artificial Fertilization, and Abortion”,1 a wcześniej w innym swoim artykule, który ukazał się z okazji 20. rocznicy opublikowania przez św. Pawła VI encykliki „Humanae vitae”. Na wybór antykoncepcyjny składają się cztery warunki (czynniki), które muszą występować razem. Są to:
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.