Na trudności współistnienia rożnych grup wiekowych w naszym kraju złożyło się wiele przyczyn, które, gdy się nad nimi zaczynamy zastanawiać, zdają się nie do przezwyciężenia. Ostatnio zbulwersowały
społeczeństwo coraz to nowe doniesienia o „fizycznym i psychicznym maltretowaniu nauczycieli przez uczniów” (nowe zjawisko?), skądinąd wiadomo także, że niemniej trudne
są relacje rodzice - dzieci. Dlatego warte chronienia i odnotowania są wydarzenia, które integrują szkolną społeczność, dają szansę na wzajemne porozumienie, pozostawiają w młodych
umysłach i sercach trwałe ślady piękna, dobra i niepostrzeżenie wprowadzają nowe wartości. Takim świętem powszechnie zaakceptowanym we współczesnej szkole stała się wigilia
Bożego Narodzenia. W Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Ostrowi Mazowieckiej przedświąteczny piątek był bardzo uroczysty. Choć coraz większa liczba uczniów zda się rozsadzać mury szacownej
budowli, to jednak bożonoarodzeniowy cud sprawił, że starczyło miejsca i na dużą choinkę, i na tradycyjny opłatek w każdej klasie. Kulminacyjnym punktem było ogólnoszkolne
spotkanie na sali gimnastycznej, gdzie uczniowie i nauczyciele przyjęli życzenia dziekana ks. Edmunda Chmielewskiego i dyrektor T. Zienkiewicz. Z uwagą obejrzeli widowisko
przygotowane przez młodzież i katechetkę Joannę Spinek.
Jakże potrzebne są takie dni w szkole! I nie jest tragedią, że pewna grupa młodych zignoruje to święto i cichaczem wymknie się ze szkoły. Do celu dochodzi
się przecież, czasem nawet błądząc. Warto utrzymywać w szkole wigilijne spotkania choćby nawet kosztem kilku godzin lekcyjnych, bo wiedzę można nadrobić, natomiast proces wychowania źle znosi
próżnię i zaniechania. Szkolna wigilia to nie tylko hołdowanie tradycji, to znak, że uczniom i nauczycielom dobrze jest w szkole, że chcą w niej mieć swój drugi
dom.
Obywatel Polski Bartłomiej K. przyznał, że zbezcześcił figury Matki Boskiej i podpalił plenerowy ołtarz kościoła św. Jakuba w Medjugorie. Podczas przesłuchania powołał się na przekonanie, że objawienia w Medjugorie i twierdzenia wizjonerów są oszustwem. Według ustaleń prokuratury, przestępstwo było planowane od kilku miesięcy - podaje chrowacki portal jutarnji.hr oraz opoka.org.pl.
W nocy z 27 na 28 lipca w Medjugorie doszło do serii aktów wandalizmu wymierzonych w miejsca modlitwy. Zbezczeszczone zostały figury Matki Bożej. Pozostawiono obraźliwe napisy, a także podpalono ołtarz znajdujący się na terenie sanktuarium.
Ks. José Antonio Plancarte y Labastida, meksykański kapłan żyjący w XIX w., który troszczył się o formację duchowieństwa i promował integralną edukację skoncentrowaną na osobie, pozostawił dziedzictwo, które również dziś pomaga stawiać czoła wyzwaniom społeczeństwa dotkniętego kryzysem człowieczeństwa i edukacji.
Świętość nigdy nie pozostaje zamknięta w życiu prywatnym człowieka. Gdy rodzi się z głębokiej jedności z Bogiem, staje się służbą, zaangażowaniem i konkretną odpowiedzią na potrzeby ludzkości. W wywiadzie dla mediów watykańskich postulatorka procesu beatyfikacyjnego Czcigodnego Sługi Bożego ks. José Antonio Plancarte y Labastidy, s. Lucía Margarita Bañuelos Yañez z Instytutu Sióstr Maryi Niepokalanej z Guadalupe, opowiada o meksykańskim kapłanie żyjącym w XIX w., który potrafił odczytać wyzwania swoich czasów i odpowiedzieć na nie w duchu Ewangelii poprzez intensywną działalność duszpasterską, edukacyjną i społeczną.
Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…
Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.