27 listopada 2003 r. w kościele św. Andrzeja Boboli w Lublinie wystąpił zespół wokalno-instrumentalny „Magnifikat” z Moskwy. Koncert ten był jednym z wielu,
jaki rosyjscy muzycy wykonali podczas swojego tournée po Polsce.
„Magnifikat” występuje już od 15 lat, zaś w obecnym składzie (Natalia Kalinina - sopran, Elena Egorova - sopran, Anton Anisimov - tenor, Alexy Fursik -
baryton, Tatiana Maximova - skrzypce, Olga Rachmankulova - organy, Olga Glazova - viola, Anastasia Zayuyj - obój, Lubov Ageeva - wiolonczela) od trzech. Młodzi muzycy przyjeżdżają
do Polski co roku.
„Gramy w różnych miastach. Odwiedziliśmy już między innymi Warszawę i Gdańsk - mówi Anton Anisimov. - Po raz pierwszy jesteśmy natomiast w Krakowie
i Lublinie. Z miejsc, w których już występowaliśmy dostajemy regularnie zaproszenia. Ludzie lubią naszą muzykę. Dlatego trasa naszych wojaży coraz bardziej się wydłuża.
W kwietniu na przykład jedziemy z naszym programem do Włoch”.
Podczas swojej trasy koncertowej po kościołach zespół bierze udział w Mszy św., wykonując podczas niej: Preludium, Kyrie Eleison, Gloria, Psalm, Alleluja, Offertorium, Sanctus Benedictus,
Agnus Dei, Ave Verum, Dignare, Miserere i Ave Maria. Po zakończeniu nabożeństw wierni mogą natomiast usłyszeć w ich wykonaniu koncert muzyki religijnej (m.in. utwory: Vivaldiego,
Mozarta, Bacha, Saint-Seansa, Pergeleciego, Cacciniego, Gabrielliego, Schuberta). Słuchaczom zawsze najbardziej podoba się brawurowe wykonanie Alleluja Mozarta.
„Jeździmy z koncertami, aby poprzez śpiew chwalić Pana. Gramy dla Boga, ponieważ w ten sposób chyba najłatwiej się modlić. Nasze rodziny nie mają więc nic przeciwko częstej
nieobecności w domu - dodaje Anton. Oczywiście gramy też dla samej muzyki i nie ukrywam, dla pieniędzy”.
Nic w tym dziwnego, ponieważ większość muzyków to nienajbogatsi studenci muzyki z Moskwy. Datki zbierane podczas koncertów pomagają im przetrwać trudne chwile. Co jest nie bez
znaczenia, w ten sposób mogą także za darmo zwiedzić świat i podziwiać sztukę innych krajów.
„Polacy to bardzo mili i wyczuleni na sprawy religii ludzie - twierdzą członkowie zespołu „Magnifikat. - Dlatego już na wiosnę planujemy ponowny przyjazd. Kto wie,
może z naszą nową płytą...”.
Jest w „Mistyczce” - filmie zrealizowanym przez Rafael Film o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.
Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
Cały rok modlą się na różańcu, dziś pielgrzymowali do Henrykowa
2026-08-22 11:31
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
Uczestnicy pielgrzymki
W Henrykowie odbywa się coroczna Archidiecezjalna Pielgrzymka Żywego Różańca. W tym roku przypada 200 lat wspólnoty Żywego Różańca, co sprawiło, że była to okazja do diecezjalnego świętowania powstania tej modlitewnej wspólnoty.
Na inaugurację spotkania konferencję wygłosił ks. Aleksander Radecki, który początek swojego słowa poświęcił na przypomnienie historii Żywego Różańca i dzieła, które zostało zapoczątkowane przez bł. Paulinę Jaricot, a finalnie stało się dziełem modlitwy w 140 krajach i jednym z czterech dzieł papieskich. - Modlitwa różańcowa jest podporą dla misji, a członkowie tej wspólnoty angażują się w dzieła misyjne - zaznaczył ks. Radecki, zwracając uwagę, że szczególnym miejscem było Loretto, gdzie Żywy Różaniec miał swoje “centrum”. - W 1862 roku w samej Francji było 2,5 miliona osób zaangażowanych w Żywym Różańcu. W Polsce pojawił się on w XIX w., ale aprobatę otrzymał dopiero za czasów kard. Wyszyńskiego - zaznaczył ks. Aleksander.
Jest w „Mistyczce” - filmie zrealizowanym przez Rafael Film o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.
Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.