Reklama

Mistrzowie i ich dzieła

Niedziela rzeszowska 48/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W rzeszowskim Muzeum Okręgowym od 6 listopada do 31 marca czynna jest wystawa Mistrzowie i ich dzieła. Malarstwo i rysunek artystów polskich od drugiej połowy XVIII wieku do 1939 r. Zaprezentowano na niej rysunki i szkice siedemdziesięciu polskich twórców, m.in.: Piotra Michałowskiego, Henryka Rodakowskiego, Artura Grottgera, Juliusza Kossaka, Jana Matejki, Jacka Malczewskiego, Olgi Boznańskiej, Juliana Fałata, Stanisława Wyspiańskiego, Stanisława Ignacego Witkiewicza i wielu innych.
Ekspozycja ma układ chronologiczno-tematyczny i ukazuje indywidualny styl artystów malujących na papierze różnymi technikami: akwarelą, gwaszem, pastelami, temperą, kredką, ołówkiem czy tuszem. Prace wykonywane tymi technikami wymagają odpowiednich warunków przechowywania i oświetlenia, toteż rzadko mogą być udostępniane zwiedzającym. Rzeszowska wystawa zgromadziła te wspaniałe dzieła z dziesięciu polskich muzeów. Można oglądać portrety, wizerunki koni, sceny rodzajowe, historyczne, religijne, weduty, krajobrazy i martwe natury.
„Prezentacja dzieł tak znakomitych artystów umożliwia obejrzenie obrazów stworzonych na papierze technikami wymagającymi mistrzostwa - podkreśla Maria Stopyra, komisarz wystawy, a zarazem pomysłodawczyni, autorka scenariusza i realizatorka wystawy. - Szczególnie dotyczy to szkiców - notatek, których wirtuozi pędzla, kredki, ołówka czy piórka wykonywali wiele podczas tworzenia swoich wielkich płócien, realizowanych przede wszystkim w technice olejnej. Te kameralne dzieła, są też często samodzielnymi utworami pełnymi finezji i niezwykłej perfekcji”.
Obszerną grupę prac stanowią portrety, a wśród nich te najciekawsze: wykonane techniką pasteli. Artysta posługuje się suchą farbą uformowaną w cienkie pałeczki, które wciera w papier. Takie obrazy są piękne, zachowują delikatne, jasne kolory, ale szybko mogą ulec zniszczeniu wskutek mechanicznego obsypania farby. Na uwagę zasługują portrety kobiet wykonywane na zamówienie w Firmie Portretowej Stanisława Ignacego Witkiewicza. Portrety malowane akwarelą wymagają szczególnego kunsztu i maestrii autora ze względu na niemożność dokonywania korekt na raz nałożonej farbie rozcieńczonej wodą. Na wystawie zwraca uwagę perfekcyjnie namalowany Portret kobiety Alojzego Rejchana.
Od najdawniejszych czasów interesującą formą wypowiedzi artystycznej jest rysunek. Wykonany ołówkiem i węglem Portret Ignacego Bobrowskiego Artura Grottgera jest popisem wirtuoza warsztatu. Wybitnym rysownikiem jawi się też Jan Piotr Norblin, znany zwłaszcza ze scen rodzajowych.
Dla Podkarpacia wystawa jest ważnym wydarzeniem kulturalnym, gdyż jest to malarstwo najwyższej próby. Może mieć więc doniosłą rolę w kształceniu wrażliwości społeczeństwa, zwłaszcza młodego pokolenia.
Dla ludzi wiary wystawa jest z pewnością także bezcennym dowodem, że kiedyś rodzimi artyści malarze nie zakopali w ziemi ewangelicznych talentów, którymi ich obdarował Bóg.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie Prezydenta RP w sprawie projektu ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi

2026-04-07 13:35

[ TEMATY ]

prezydent

Prezydent.pl

– Nowe prawo, które przygotowałem mówi jasno: chów zwierząt, prace polowe, ruch maszyn to nie są uciążliwości, które trzeba tłumaczyć. To jest produkcja żywności, to jest służba narodowi. Musimy skończyć z sytuacją, w której rolnik musi się bronić czy tłumaczyć z tego, że pracuje. Wprowadzamy zasadę, że jeśli rolnik działa zgodnie z prawem, ma prawo pracować a ciężar udowodnienia ewentualnych nadużyć nie spoczywa już na nim – mówił Prezydent Karol Nawrocki.

Jest taka opowieść Prymasa Tysiąclecia, błogosławionego kardynała Stefan Wyszyńskiego. „Wrzesień 1939 roku. Okopy w pobliżu Dęblina. Bombowce nurkują, ziemia drży, ludzie uciekają. Kapłan spowiada żołnierza. A kilkadziesiąt metrów dalej rolnik sieje. Ksiądz podchodzi i pyta: „Człowieku, co ty robisz? Przecież to wojna!” A on odpowiada spokojnie: „Gdybym zostawił to ziarno w spichlerzu, spaliłoby się od bomby. A kiedy wrzucę je w ziemię – zawsze ktoś będzie jadł z niego chleb.”
CZYTAJ DALEJ

Kard. Schönborn: „Amoris laetitia” była „przełomem” dla Kościoła

2026-04-07 14:43

[ TEMATY ]

adhortacja

papież Franciszek

„Amoris laetitia”

dubia

Ks. Paweł Kłys

Dziesięć lat temu, 8 kwietnia 2016 r., papież Franciszek opublikował posynodalną adhortację „Amoris laetitia” (Radość miłości) poświęconą miłości w rodzinie. Dokument ten wywołał przede wszystkim ożywioną debatę na temat postępowania wobec osób rozwiedzionych, które ponownie zawarły związek małżeński. Debata ta osiągnęła punkt kulminacyjny w listopadzie 2016 r., kiedy to czterech kardynałów opublikowało list, w którym wyrażali wątpliwości („dubia”) i domagali się od papieża wyjaśnień. Kard. Christoph Schönborn, który dziesięć lat temu zaprezentował ten dokument w Watykanie, w wywiadzie dla austriackiej agencji katolickiej Kathpress odrzucił krążące od dziesięciu lat zarzuty i ponownie podkreślił, jaki „przełom” dla Kościoła dostrzega w tym dokumencie.

Papież Franciszek stwierdził w „Amoris laetitia”, że osoby ponownie zawarte w związek małżeński nie powinny być już kategorycznie wykluczane z dostępu do sakramentu pokuty i pojednania oraz komunii św. w Kościele katolickim; od tego czasu duszpasterze mogą decydować w zależności od konkretnego przypadku. Według kardynała i arcybiskupa seniora Wiednia nie oznacza to ani relatywizacji nauczania Kościoła, ani tego, że od tego czasu sakramenty są udzielane „za darmo”. Jak powiedział kard. Schönborn, kiedy wyjmuje ten dokument z biblioteczki lub nawet tylko o nim myśli, „nadal łzy napływają mu do oczu”. Dla wielu ludzi w Kościele, a także dla niego osobiście, dokument ten był „ogromną ulgą”: „Nie dlatego, że papież zmienił cokolwiek w nauczaniu Kościoła, ale dlatego, że mówi o życiu”.
CZYTAJ DALEJ

Kalwaria zbudowana na wzór Jerozolimy ma 35 stacji Drogi Krzyżowej - dlaczego?

2026-04-07 21:03

[ TEMATY ]

Jerozolima

kalwaria

Litwa

Parafia Kalwarii Wileńskiej

Odkrycie Krzyża Świętego, 35. i ostatnia stacja Drogi Krzyżowej Kalwarii Wileńskiej w Wilnie na Litwie

Odkrycie Krzyża Świętego, 35. i ostatnia stacja Drogi Krzyżowej Kalwarii Wileńskiej w Wilnie na Litwie

Zbudowana w XVII wieku na Litwie tak, aby odzwierciedlała topografię Jerozolimy, Kalwaria Wileńska prowadzi pielgrzymów przez 35 stacji na ponad sześciu kilometrach wzgórz, dolin i kaplic.

Na północnym krańcu stolicy Litwy pielgrzymi pokonują 7-kilometrowy (4,3-milowy) szlak znany jako Kalwaria Wileńska, stanowiący krajobraz pełen kaplic, bram, wzgórz i niewielkiego mostu, który ma odzwierciedlać topografię i odległości Drogi Krzyżowej w Jerozolimie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję