Od kilku lat członkowie koła Akcji Katolickiej działającego przy parafii pw. św. Jadwigi w Krośnie Odrz. zastanawiali się, jak i gdzie zorganizować miejsce, w którym
miejscowe dzieci i młodzież mogłyby spotykać się po lekcjach, rozwijać swe zainteresowania i we właściwy sposób spędzać wolny czas. 14 października odbyły się pierwsze
świetlicowe zajęcia!
Proboszcz ks. kan. Mieczysław Pytka zaproponował do wykorzystania pomieszczenia w dolnej części domu katechetycznego. Musiały one jednak być poddane gruntownemu remontowi. Należało wymienić
podłogi, wyszpachlować i odmalować ściany, wymienić lampy i okna, odremontować drzwi wewnętrzne i zainstalować nowe przy wejściu, przywrócić używalność sanitariatom. Ogrom
stojących przed członkami AK prac wydawał się z początku wprost niemożliwy do pokonania, ale powstające z Bożym błogosławieństwem dzieła rządzą się swoimi prawami i to,
co po ludzku rozumując, jest niemożliwe, staje się faktem. Tak też i było w krośnieńskim przypadku.
Rozpoczęte pod przewodnictwem Jerzego Zawiasy prace trwały dwa miesiące. Dzięki licznym sponsorom i ludziom dobrej woli udało się pozyskać niezbędne materiały, a prace wykonywali
bezinteresownie członkowie Akcji i grono życzliwych ludzi. Za pieniądze otrzymane z Urzędu Miasto zakupiono sprzęt i meble.
Zajęcia w środowiskowej świetlicy odbywają się - jak na razie - we wtorki i czwartki w godz. 15.00-18.00. Uczestniczy w nich 18 uczniów
szkół podstawowych. Program zajęć przewiduje tworzenie warunków do nauki własnej, pomoc w nauce, rozwijanie zainteresowań i uzdolnień, pomoc w przezwyciężaniu kryzysów
szkolnych, rodzinnych i rówieśniczych, przekazywanie informacji o szkodliwości szeregu znanych powszechnie nałogów, naukę współżycia w grupie. Planowane jest też dożywianie
dzieci. - Dyżury pełnią wykwalifikowani pedagodzy, chociaż z ich pozyskaniem - jako że za swą pracę nie mogą liczyć na wynagrodzenie - jest pewien kłopot -
mówi pedagog Alicja Zawiasa. Wierzy jednak, że grono pedagogów, zwłaszcza emerytowanych, powiększy się, albowiem cel jest ze wszech miar szczytny.
Ksiądz musi być dzisiaj jak komandos. Problem jest tylko taki, że komandosów mogą wychować tylko komandosi, nie szeregowcy. W związku z tym to jest też kwestia właściwego doboru kadr formacyjnych – wskazał w rozmowie z Polskifr.fr metropolita warszawski abp Adrian Galbas. Październik to czas powrotu do nauki i formacji także w seminariach duchownych.
Mówiąc o formacji chrześcijan w Kościele warszawskim, abp Adrian Galbas zwrócił uwagę na liczne ruchy kościelne, a także pojedyncze propozycje, na przykład cykl wykładów „Duchowość dla Warszawy”, które gromadzą bardzo wiele osób i „solidnie kształtują ich postawę duchową i chrześcijańską”. „Ten swoisty wymiar katechetyczny jest dość dobrze zorganizowany. Jeśli ktoś chce pogłębić swoją wiarę, znajdzie w Warszawie ku temu miejsca, wspólnoty i formy” – dodał. Wskazał też, że wielkim wyzwaniem duszpasterskim pozostaje docieranie do tych, którzy są oddaleni od Kościoła, czyli mówiąc krótko: ewangelizacja.
Po zakończeniu Mszy św. wierni podchodzili do trumny śp. ks. kan. Wojciecha Draba, by dotknąć jej i w ciszy oddać zmarłemu kapłanowi ostatni znak pożegnania.
Ta księga się nie zamknęła. Ona cały czas jest otwarta – powiedział podczas pożegnania ks. kan. Wojciecha Draba dziekan dekanatu Wałbrzych-Północ. 30 września w kościele św. Barbary w Wałbrzychu biskupi, blisko 50 kapłanów, rodzina, parafianie i przyjaciele dziękowali za życie kapłana, który przez lata prowadził innych przez słowo Boże, sakramenty i osobiste spotkanie.
Liturgii przewodniczył bp Ignacy Dec. Przy ołtarzu stanął również bp Adam Bałabuch oraz blisko 50 kapłanów. W pierwszych ławkach zasiedli najbliżsi ks. Wojciecha, wśród nich jego mama Elżbieta, brat Maciej z rodziną, a świątynię wypełnili wierni z Wałbrzycha, Doboszowic i wielu innych miejsc związanych z jego ponad 24-letnią posługą kapłańską.
Aktywistki aborcyjne uruchomiły - jak same się chwalą na swojej stronie internetowej - "pierwszy na świecie system paczkomatowy stworzony specjalnie w celu wydawania tabletek aborcyjnych". Abortomat - bo tak eufemistycznie nazwano przerażające urządzenie, mające wspierać odbieranie życia nienarodzonym dzieciom - stanął 29 września w Warszawie. Już dziś wywołało to szereg kontrowersji i pytanie, czy aktywistki w sposób bezczelny nie łamią polskiego prawa.
Kiedy czytamy komunikaty wypuszczane przez "aborcjonistki", przeraża, jak bardzo banalizują one stosowanie nie tylko tabletek aborcyjnych, ale i samego - jak to nazywają - "zabiegu", którego konsekwencją jest zabicie życia rozwijającego się w łonie matki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.