W dyskusjach kilku ostatnich lat słowo „korzenie” pojawia się częściej niż kiedykolwiek przedtem. Dokładniej mówiąc chodzi w tych dyskusjach o „chrześcijańskie
korzenie”, ale przecież nie ulega wątpliwości, że tej formule sens zasadniczy nadają właśnie „korzenie”. Uważamy, że nie od rzeczy będzie spojrzeć na znaczenie tego terminu oczyma natchnionych
pisarzy biblijnych, co czynimy na łamach „Niedzieli” już od dłuższego czasu w odniesieniu do różnych elementów otaczającej nas rzeczywistości.
1. Rzeczownik „korzeń” nie należy do zbyt często występujących w Biblii. Dominuje w jego użyciu znaczenie dosłowne: „Korzeń” to tkwiąca w głębi ziemi
część zarówno małej rośliny jak i wielkiego drzewa. Prorok Daniel wydaje polecenie: „Zetnijcie to drzewo, zniszczcie je, ale jego … korzenie pozostawcie w ziemi”
(Dn 4, 20). O morwie w Ewangelii Łukasza jest powiedziane: „Wyrwij się z ziemi i posadź się w morze …” (Łk 17, 6).
Główna funkcja korzeni polega na dostarczaniu całej roślinie lub drzewu odpowiednich substancji odżywczych, czerpanych z ziemi. U Mt 13, 6 jest mowa o roślinach,
które wprawdzie zaczęły rosnąć, lecz rychło uschły, bo nie miały korzeni” (por. Mk 4, 6). Ale korzenie sprawiają również, że podtrzymywane przez nie, wystające ponad ziemię drzewo jest w stanie
oprzeć się nawet mocnym podmuchom wiatru. O krzewie papirusowym tak mówi Hiob: „Zapuszcza korzenie w bezwodnym piasku i trzyma się mocno nawet wśród kamieni”
(Hi 8, 17). Jeszcze dosadniej Mędrzec Pański o wątłych korzeniach innego drzewa: „Nie zapuści korzeni głęboko ani nie znajdzie mocnego podłoża… zostanie wyrwane przez wichry”
(Mdr 4, 3 n).
Z powyższych wypowiedzi wynika, że to właśnie korzeniom drzewa i rośliny zawdzięczają swoje trwanie a konsekwentnie także i wydawanie owoców. Warto jednak również
pamiętać, że na niektórych glebach nie udaje się zapuścić korzeniom. W ewangelijnej przypowieści o siewcy zostały wymienione aż trzy rodzaje takiego podłoża: droga uczęszczana przez wielu przechodniów,
ziemia porosła chwastami wszystko zagłuszającymi oraz gleba zasłana warstwą kamieni. Żadne ziarno nawet, jeśli wzejdzie, nie wyrośnie na takim podłożu do normalnych rozmiarów. Korzenie domagają się odpowiedniej
gleby.
2. O korzeniach mówi Pismo także w znaczeniu przenośnym. W ogóle ludzi zdaje się dzielić na takich, którzy mają korzenie i na takich, którzy owych korzeni
są pozbawieni. O jednym z tych ostatnich czytamy w Ewangelii Mateusza: „Nie ma w sobie korzenia, jest człowiekiem chwiejnym. Kiedy przychodzi ucisk albo prześladowanie…
natychmiast upada” (Mt 13, 21). Dlatego Apostoł doradza: „Usiłujcie też zapuścić w Nim korzenie waszego życia, na Nim opierajcie wszystko, umacniajcie waszą wiarę zgodnie z tym,
czego was nauczono” (Kol 2, 7). Znaczenie przenośne, ale diametralnie różne posiadają korzenie w tym oto ostrzeżeniu Pawła: „Pogoń za pieniądzem jest bowiem korzeniem
wszelkiego zła” (1 Tm 6, 10).
Gdybyż tak te dane Biblii były brane pod uwagę nie tylko w dyskusjach nad ostatecznym kształtem konstytucji zjednoczonej Europy, lecz także przy formowaniu zasad naszego postępowania na
co dzień! Przecież „wszystko, co znajduje się w księgach świętych zostało tam zapisane dla naszego pouczenia” (1 Kor 10, 11).
Jeden z najwybitniejszych papieży i filarów średniowiecznej kultury, znakomity duszpasterza, doktor Kościoła Zachodniego, reformator liturgii i postać, z którą legendarnie wiąże się określenie „chorał gregoriański”.
Grzegorz urodził się w 540 r. w Rzymie. Piastował różne urzędy cywilne, aż doszedł do stanowiska prefekta Rzymu. Po czterech latach rządów opuścił to stanowisko i wstąpił do benedyktynów. Własny dom zamienił na klasztor. Ten czyn zaskoczył wszystkich – pan Rzymu został ubogim mnichem. Dysponując ogromnym majątkiem, Grzegorz założył jeszcze 6 innych klasztorów. W roku 577 papież Benedykt I mianował Grzegorza diakonem, a w roku 579 papież Pelagiusz II uczynił go swoim przedstawicielem, a następnie osobistym sekretarzem. Od roku 585 był także opatem klasztoru.
Wybór na papieża
W 590 r. zmarł Pelagiusz II. Na jego miejsce jednogłośnie przez aklamację wybrano Grzegorza. Ten w swojej pokorze wymawiał się. Został jednak wyświęcony na kapłana, następnie konsekrowany na biskupa. W tym samym 590 r. nawiedziła Rzym jedna z najcięższych w historii tego miasta zaraza. Papież Grzegorz zarządził procesję pokutną dla odwrócenia klęski. Podczas procesji nad mauzoleum Hadriana zobaczył anioła chowającego wyciągnięty, skrwawiony miecz. Wizję tę zrozumiano jako koniec plagi.
Pracowity pontyfikat
Pontyfikat papieża Grzegorza trwał 15 lat. Codziennie głosił Słowo Boże. Zreformował służbę ubogich. Wielką troską otoczył rzymskie kościoły i diecezje Włoch. Był stanowczy wobec nadużyć. Ujednolicił i upowszechnił obrządek rzymski. Od pontyfikatu Grzegorza pochodzi zwyczaj odprawiania 30 Mszy św. za zmarłych – zwanych gregoriańskimi.
Podziel się cytatemPrzy bardzo licznych i absorbujących zajęciach publicznych Grzegorz także pisał. Zostawił po sobie bogatą spuściznę literacką. Święty Grzegorz zmarł 12 marca 604 r. Obchód ku jego czci przypada 3 września, w rocznicę jego biskupiej konsekracji. Średniowiecze przyznało mu przydomek Wielki. Należy do czterech wielkich doktorów Kościoła Zachodniego.
„Gdy brat twój zgrzeszy, idź i upomnij go” – mówi Jezus. Wskazuje przez to na potrzebę, wręcz konieczność upominania.
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».
Bp Artur Ważny ruszył dziś z uczestnikami 230. Pieszej Pielgrzymki Jaworznickiej na Jasną Górę. Po pierwszych kilometrach pątnicy dotarli do Szczakowej, wsiedli do pociągu i pojechali w stronę Myszkowa. Ten kolejowy fragment nie jest przypadkiem ani wygodnym skrótem trasy. To jeden z najbardziej charakterystycznych śladów historii tej pielgrzymki - związany z dawną granicą zaborów. Dla ks. Stanisława Janickiego tegoroczna droga ma dodatkowy wymiar: prowadzi jaworznian po raz 50.
Pielgrzymka rozpoczęła się 3 września Eucharystią w kolegiacie św. Wojciecha i św. Katarzyny w Jaworznie. Mszy św. przewodniczył bp Artur Ważny, który po liturgii wyruszył razem z pątnikami na Jasną Górę.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.