Sybiracy mają swoją kaplicę w sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. 19 września o godz. 11.00 uroczyście poświęcił ją bp Adam Dyczkowski. Na
zewnętrznej ścianie kaplicy widnieją słowa Adama Mickiewicza: „Jeśli zapomnę o Nich, Ty Boże na niebie zapomnij o mnie”.
Dla wielu z nas Sybir czy łagry, to tylko zapis w książkach od historii. Dla tych jednak, którzy to przeżyli lub stracili tam swoich najbliższych, pamięć Sybiru jest wciąż żywa i wciąż
porusza do łez. Jak sami mówią, przebaczają wszystkim, ale nie potrafią i nie chcą zapomnieć. Przecież w latach 1940-56 w sumie ok. 1,5 miliona Polaków zostało wywiezionych
na Sybir lub do różnych obozów w ZSRR, zaś ci, którzy powrócili do kraju przez lata byli skazani na milczenie i marginalizację. W tym roku Związek Sybiraków obchodzi 75.
rocznicę powstania i 15. rocznicę reaktywowania. Właśnie dlatego Odział Związku Sybiraków w Gorzowie, pod przewodem prezes Jadwigi Ostrowskiej, i Oddział w Zielonej
Górze, na czele z Łucją Czerską, zdobyły się na to, by ufundować w Rokitnie swoją kaplicę. Warto podkreślić szczególny wkład w to dzieło koła w Międzyrzeczu.
Zesłańcy Sybiru przeszli Drogę Krzyżową i Kalwarię na nieludzkiej ziemi zesłania, a teraz mają swoją kaplicę na Kalwarii Rokitniańskiej.
Podczas homilii bp Adam Dyczkowski mówił: „Taki los potrafiły ludziom zgotować ideologie, które odrzuciwszy prawo Boże, narzuciły swoje, a jakie ono było, odczuliśmy na sobie”.
Sybir to jedna z tych rzeczywistości, które są częścią cywilizacji śmierci, jak ją nazwał Ojciec Święty Jan Paweł II.
Uroczystość uświetniło swą obecnością wielu dostojnych gości. Przybyli zarówno duchowni, na czele z bp. Adamem Dyczkowskim, jak i świeccy, m.in. wicewojewoda Joanna Kasprzak-Perka
i wiceprezes Zarządu Głównego Związku Sybiraków w Warszawie Bożena Dudzińska. Była też obecna młodzież z wielu szkół, zwłaszcza z Zespołu Szkół Rolnych w Bobowicku
im. Zesłańców Sybiru. Tak liczne zgromadzenie było niewątpliwym wyrazem szacunku dla Sybiraków i pamięci o tych, którzy nigdy nie wrócili do kraju.
Po Mszy św. zespół artystyczny „Dojrzałe Kłosy” ze Szprotawy, w formie pełnej emocji przedstawił widowisko słowno-muzycznego na temat historii Sybiraków.
Przy okazji warto też zwrócić uwagę na systematyczną rozbudowę Kalwarii Rokitniańskiej rozciągającej się na przestrzeni wielu kilometrów poza murami Sanktuarium. Jak wyjaśnił kustosz Sanktuarium ks.
Tadeusz Kondracki, odznaczony tego dnia Złotym Krzyżem Sybiraków, Kaplica Zesłańców Sybiru jest 31. spośród 33. jej kaplic. Wbudowana w nią została 32. - czyli przedostatnia kaplica poświęcona
świętości, a zawierająca relikwie bł. Bronisławy, św. Jadwigi Śląskiej, św. Piusa X i bł. Leopolda Bogdana Mandič.
W Kościele Katolickim jestem od ponad 30 lat i zawsze wydawało mi się, że jestem zorientowany w tym, co się w nim dzieje. Gdy jednak usłyszałem, że w mojej rodzimej diecezji wydano wytyczne związane z muzyką kościelną, które — jak sugerowała wypowiedź— miałyby wykluczyć schole i zespoły muzyczne.
Moja dociekliwość sprawiła, że zacząłem zgłębiać temat. Okazało się, że wczoraj „Wrocławski Reporter” dotarł do “wiedzy tajemnej” i skrzętnie ukrywanej w Archidiecezji Wrocławskiej i ogłosił: “Nawet na mszach dla młodzieży nie spotkacie już perkusistów. Gitara na pierwszej komunii? Też jest niemile widziana. Takie wytyczne wrocławskiego biskupa trafiły do wszystkich proboszczów we Wrocławiu i okolicach. Metropolita wrocławski abp Józef Kupny wydał je już w ubiegłym roku, ale dopiero teraz dokument został ujawniony publicznie.”
14 września Kościół w sposób szczególny czci Chrystusowy Krzyż, narzędzie męczeństwa, ale i hańby oraz pogardy w antycznym świecie.
W 324 r. matka cesarza Konstantyna - Helena, wówczas 78-letnia już kobieta, wyrusza celem ekspiacji za uczynki syna do Ziemi Świętej. Ówczesny biskup Jerozolimy - Makary - miał okazję rozmawiać z cesarzem o sytuacji, w jakiej znajdowały się święte miejsca i nakłaniał go do podjęcia na tych terenach prac badawczych. Na miejscu dawnej Jerozolimy po zburzeniu przez cesarza Hadriana w 135 r. Świątyni Jerozolimskiej powstała Aelia Capitolina. W miejscu Świętego Grobu powstała świątynia Jowisza Kapitolińskiego. Autor Historii Kościoła Euzebiusz z Cezarei mówi, iż po przybyciu na miejsce cesarzowa Helena kazała zwołać komisję, w skład której weszli kapłani i archeologowie w celu zakreślenia dokładnego planu prac wykopaliskowych. Szczęśliwie zachowane dokumenty w pewnej żydowskiej rodzinie pozwoliły na ustalenie topografii Jerozolimy przed jej zburzeniem. Koszty robót nie grały roli - Konstantyn dostarczył na te cele ogromne sumy pieniędzy. Po kilku tygodniach prac ukazał się wreszcie garb Kalwarii i grota grobu Chrystusa. Wzruszenie ogarnęło wszystkich. W częściowo zasypanym rowie odnaleziono trzy krzyże. Biskup Makary modlił się o możność poznania, na którym krzyżu Zbawiciel dokonał żywota. Podobno przyniesiono umierającą niewiastę, którą dotknięto drzewem krzyża. Przy trzecim dotknięciu kobieta wstała. Wiadomość dotarła do Konstantyna, który każe wybudować na świętym miejscu bazylikę. 14 września 335 r. odbyło się uroczyste poświęcenie i przekazanie miejscowemu biskupowi bazyliki, do której wniesiono relikwie Krzyża. Obecna Bazylika Grobu Świętego wybudowana przez krzyżowców zajmuje miejsce trzech budowli wzniesionych przez Helenę: kościoła na cześć Męki Pańskiej, na cześć Krzyża i Grobu Świętego.
U schyłku komunizmu, wielu świadków wydarzeń z lata i jesieni 1944 r., kiedy funkcjonował obóz NKWD w Trzebusce odeszło. Ci co dożyli, nie zawsze byli w stanie wskazać w lesie miejsce mogił, czasami ich wskazania były błędne – czas zrobił swoje. Mimo to, wiele zapamiętanych tragicznych szczegółów, pozwalało zbudować obraz bestialskich mordów, dokonywanych co czwartek po zmierzchu na części jeńców których radziecka „trojka” skazała na śmierć. Co najmniej 250 – 300 ludzi miało stracić życie w lesie w Turzy, bądź na nienadowskim cyplu. Po pracach ekshumacyjnych z 1990 r., udało się odnaleźć w pięciu mogiłach 17 szczątków ludzkich, z których z wysoce dużym prawdopodobieństwem, ustalono tożsamość 3 zamordowanych żołnierzy AK z placówki w Ropczycach: ppor. Zdzisława Brunowskiego „Cygan”, pchor. Eugeniusza Zymroza „Macedończyk” i kpr. Zdzisława Łaskawca „Monter”. Wszyscy odnalezieni, zostali pochowani w leśnym grobowcu, w miejscu gdzie odkryto dół śmierci Nr I, kryjący 7 ofiar sowieckiego ludobójstwa. Mimo usilnych starań rzeszowskiego IPN w późniejszych latach, i badań z lat 2017 - 2022, kolejnych leśnych mogił zarówno w Turzy jak i w lesie za Nienadówką, dotąd nie udało się odkryć. Trzeba się modlić, o kolejny przełom w poszukiwaniach.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.