Odpust to jedno z najważniejszych wydarzeń w parafii. W tym roku święto parafii katedralnej zbiegło się z pożegnaniem długoletniego proboszcza ks. kan.
Wacława Wicińskiego oraz przyznaniem medalu św. Stanisława biskupowi Adamowi Śmigielskiemu SDB za działalność charytatywną.
Biskup Adam Śmigielski został odznaczony Orderem św. Stanisława przez Bractwo Dam i Kawalerów Orderu św. Stanisława BM za rozliczne działa charytatywne podejmowane na polu diecezji.
Order św. Stanisława został ustanowiony w 1765 r. przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jako drugi, po Orderze Orła Białego, nadawany był do roku 1917. Obecnie podejmuje się
próbę przywrócenia jego świetności. Bractwo, które tym się zajęło, został reaktywowane w 1979 r. Jego celem jest działalność charytatywna. Na terenie Zagłębia Dąbrowskiego Bractwo istnieje
od 1997 r. Jego kapelanem, a jednocześnie kawalerem Orderu jest ks. Witold Pękalski.
W homilii bp Adam Śmigielski wezwał wiernych, by nie tracili nadziei opartej na Chrystusie i Maryi. „Wojny, zabory, systemy totalitarne przez lata chciały tę nadzieję zabić. Ale na
szczęście nie udało im się to. I dziś wielu traci nadzieję i wiarę w słuszność decyzji podejmowanych w parlamentach europejskich. Nie upadajmy na duchu. Naszym
oparciem jest nauka i czyny Jezusa Chrystusa”. Jako przykład przypomniał wydarzenia milenijne z Sosnowca z 1966 r., kiedy to władze PRL-u nie chciały dopuścić
do manifestacji wiary i przybycia Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego. „Jak pokazała historia, nie udało im się to, a uroczystość milenium chrześcijaństwa w Sosnowcu
wypadła bardzo okazale” - dodał.
Uroczystości odpustowe w bazylice katedralnej były także okazją do podziękowania za 17 lat pełnienia posługi proboszcza ks. kan. Wacławowi Wicińskiemu. Laudację wygłosił biskup
Śmigielski SDB, powołując się na bezpośrednie doświadczenie działań ks. Wicińskiego, bowiem od 11 lat mieszkali we wspólnym domu. Ks. Wiciński urodził się w 1927 r. koło Radomska.
W 1986 r. został mianowany proboszczem parafii katedralnej w Sosnowcu. Jego dziełem jest m.in. renowacja polichromii w kościele, odnowienie Domu Katolickiego.
Amelia – autorka modlitwy do dzieci bł. Rodziny Ulmów, zatwierdzonej przez Kościół
Dziesięcioletnia Amelia Płuciennik jest autorką modlitwy do błogosławionych dzieci Rodziny Ulmów.
Modlitwa powstała z inicjatywy ks. Ireneusza Węgrzyna, proboszcza Parafii Świętej Rodziny na Retkini. Parafia jest jedną z dwóch w archidiecezji łódzkiej, która posiada relikwie bł. Rodziny Ulmów.
List Jakuba otwiera się autoidentyfikacją „sługi Boga i Pana Jezusa Chrystusa” oraz adresem do „dwunastu pokoleń w rozproszeniu” (diaspora). To język Izraela przeniesiony na wspólnoty wierzących w Mesjasza, żyjące poza ziemią ojców. Określenie „dwanaście pokoleń” mówi o całości ludu, rozsianego po świecie. Jakub od razu przechodzi do próby. Doświadczenia odsłaniają jakość wiary, a „doświadczanie” rodzi „wytrwałość” (hypomonē). W tradycji mądrościowej oznacza ona zdolność trwania przy dobru w długim czasie, bez rozpaczy i bez udawania siły. „Najwyższa radość” opisuje postawę opartą na pewności, że Bóg nie opuszcza w ucisku. Wytrwałość ma „dokonać dzieła”, aby człowiek stawał się „doskonały” i „nienaganny” (teleios, holoklēros), czyli dojrzalszy w wyborach i w reakcjach. Potem pojawia się prośba o mądrość. W Biblii mądrość obejmuje wiedzę oraz sztukę życia według Boga. Jakub mówi o Bogu, który „daje wszystkim chętnie i nie wymawia”. Prośba ma być wolna od chwiejności; w obrazie fali widać ruch, który nie ma kierunku. „Wątpiący” (diakrinomenos) przypomina falę miotaną wiatrem. Taki stan rozrywa decyzję i odbiera spójność działania; Jakub nazywa go „człowiekiem o dwoistej duszy” (dipsychos), niestabilnym w postępowaniu. Końcowe wersety dotykają napięć społecznych. Ubogi „brat” ma chlubić się wywyższeniem, a bogaty upokorzeniem. Obraz kwiatu trawy, który więdnie pod palącym słońcem, odsłania kruchość zasobów i krótki oddech ludzkiej sławy. Ten motyw wróci w liście w ostrych słowach wobec bogaczy, którzy krzywdzą pracowników.
Czy 25-latka pracująca na zakrystii budzi zdziwienie? Na pewno. Co się takiego wydarzyło, że młoda kobieta już od niemalże 7 lat jest zakrystianką i… nie zamierza tej posługi porzucić? Mało tego, pokazuje ją również w mediach społecznościowych? Poznajcie Kamilę Suchańską z Częstochowy. W parafii św. Melchiora Grodzieckiego można ją spotkać przede wszystkim na zakrystii – podczas przygotowywania Mszy św., zajmującą się ornatami czy po prostu przyjmującą intencje Mszy św. Jak sama mówi, słyszała wielokrotnie, że „zakrystia to nie jest miejsce dla kobiet”, jednak… pragnie przełamać ten stereotyp i zaprosić do świata kościoła „za kulisami”.
Agata Kowalska: Jak trafiłaś do pracy w zakrystii? Czy to był przypadek, czy świadoma decyzja?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.