RAPORT
Co z demokracją
USA odnotowują najgorsze wskaźniki stanu demokracji od 50 lat, a rok 2025 był 11. z rzędu, w którym sytuacja w większości krajów na świecie się pogorszyła – wynika z raportu organizacji International IDEA. Według niego, w USA blisko połowa z 30 wskaźników demokracji spadła do najniższego poziomu od 1975 r., gdy rozpoczęto gromadzenie danych i ich analizę. Dotyczą one m.in. dostępu do wymiaru sprawiedliwości, niezależności i równości ekonomicznej, wolności słowa oraz prasy. Jednymi z kwestii, które najbardziej ucierpiały na świecie w ciągu ostatniego roku, są niezależność sądownictwa i wolność prasy, natomiast względnie dobra sytuacja jest w kategorii reprezentatywności, czyli przeprowadzania wyborów oraz nadzoru parlamentarnego. Wiarygodność raportu wydaje się jednak niewielka, skoro Polskę – gdzie prawo stosowane jest tak, jak je rozumie Donald Tusk – wymieniono wśród państw (obok Bangladeszu, Nepalu, Sri Lanki oraz Syrii), gdzie występują pozytywne zmiany w tym zakresie, w odróżnieniu od m.in. Rosji, Gruzji i Słowacji. /J.K.
CZYTANIE
Płacą za czytanie
Reklama
Władze Singapuru rozpoczęły 5-letnią kampanię mającą wzmocnić nawyk czytania: mieszkańcom, którzy zarejestrują się na rządowej stronie i będą rejestrować codzienne czytelnicze sesje, zostaną wypłacone drobne kwoty. Liczą na to, że zadziała strategia grywalizacji – wykorzystująca system punktowy do podtrzymywania nawyku w zamian za skromną nagrodę. W połączeniu z poczuciem społecznego zaangażowania pomoże to przywrócić zwyczaj czytania, który jest wypierany przez ogłupiające śledzenie w sieci negatywnych wiadomości. – Czytanie dłuższych tekstów wzmacnia koncentrację, umiejętność krytycznego myślenia i wyobraźnię. Chcemy widzieć naród czytelników, którzy są ciekawi świata, refleksyjni, potrafią dokonywać świadomych wyborów i są przygotowani do życia w coraz bardziej złożonej rzeczywistości – ocenia Melissa Tam, szefowa rady zarządzającej singapurskimi bibliotekami. Aby zarobić jednego dolara singapurskiego, mającego wartość ok. 80 amerykańskich centów, trzeba czytać przez 50 dni. Dziennie można zarejestrować tylko jedną sesję. /J.K.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
USA – RPA
Dyskryminacja
Sekretarz stanu Marco Rubio ogłosił, że USA będą zakazywać wjazdu południowoafrykańskim urzędnikom zaangażowanym w dyskryminację rasową białych mieszkańców RPA. „Stany Zjednoczone są poważnie zaniepokojone przestępstwami na tle rasowym i dyskryminacją ze strony rządu, której ofiarami padają Afrykanerzy i inne mniejszości w RPA” – napisał w oświadczeniu Rubio. Chodzi m.in. o dyskryminujące ze względu na rasę przepisy, groźby wywłaszczenia ziemi bez odszkodowania oraz podżeganie do przemocy rasowej. To kolejny krok administracji USA skierowany przeciwko władzom RPA. Wcześniej kraj wykluczono m.in. z obrad G20, umożliwiono też Afrykanerom osiedlenie się w USA jako uchodźcom. Jednym z głównych źródeł sporu jest południowoafrykańska ustawa dopuszczająca przejęcie przez państwo ziemi bez odszkodowania, m.in. gdy grunt nie jest użytkowany lub gdy prowadzona na nim działalność stwarza zagrożenie dla innych. USA zarzucają też członkom władz RPA przyczynianie się do napaści na białych rolników. /w.d.
AI
Zaczynają się wymykać
Reklama
Trzeba wstrzymać prace nad najbardziej zaawansowanymi modelami sztucznej inteligencji – zaapelował Financial Times. Dziennik – choć nie tylko on – ostrzega, że niektóre modele AI zaczynają się wymykać spod kontroli człowieka. Apele o ostrożność ze strony „gigantów branży” – Sama Altmana z OpenAI, Elona Muska z xAI oraz Daria Amodeiego z Anthropic powinny być punktem zwrotnym dla branży. Niektórzy ostrzegają nawet, że AI „może zabić nas wszystkich do końca dekady”. Trwa bowiem wyścig firm próbujących stworzyć model samodoskonalenia sztucznej inteligencji, czyli wykorzystywania AI do budowania jeszcze bardziej zaawansowanych systemów. Amodei ostrzega, że to może sprawić, iż ludzkość przestanie rozumieć i kontrolować powstające w ten sposób systemy.
Według FT, ważną rolę w powstrzymaniu prac nad zaawansowanymi modeliami AI może odegrać największe światowe mocarstwo. Niestety, administracja USA nie wykorzystuje nawet istniejących już przepisów do wzmacniania zabezpieczeń. Ważne jest stworzenie niezbędnych ram prawnych, np. wprowadzenie odpowiedzialności karnej szefów firm za szkody spowodowane przez ich modele. Donald Trump sprzeciwił się wezwaniom; podkreślił, że USA muszą w wyścigu technologicznym pokonać Chiny. Ograniczenie rozwoju AI w USA mogłoby pozwolić Chinom nadrobić straty w tym wyścigu, bo Pekin postrzega sztuczną inteligencję jako kluczowe narzędzie modernizacji gospodarczej i wojskowej. Chińskie firmy jednak są uzależnione od amerykańskich badań, więc postępy ChRL uległyby spowolnieniu, tym bardziej że eskalacja w sferze AI nie leży w interesie Pekinu. /w.d.
KIDS ACT
Po rozum do głowy
Reklama
Komisja Europejska przygotowała tzw. Kids Act, czyli propozycję przepisów dotyczących ochrony dzieci w internecie. Zgodnie z zapowiedzią dzieci poniżej 13. roku życia nie będą miały dostępu do platform społecznościowych, a dzieci w wieku 13-14 lat będą mogły korzystać tylko z minikont zakładanych i nadzorowanych przez rodziców, z ograniczonymi funkcjami i ograniczeniami czasowymi. Użytkownikom w wieku 15-18 lat platformy będą musiały zapewnić bezpieczniejsze wersje usług. – To my ustalamy nasze zasady, a nie wielkie firmy technologiczne – powiedziała szefowa KE Ursula von der Leyen. Podkreśliła, że obecnie młodzi spędzają 4-6 godzin dziennie przed ekranami, a serwisy społecznościowe wykorzystują mechanizmy zaprojektowane w taki sposób, by jak najdłużej przyciągać ich uwagę. Jak zapewniła, w nowej inicjatywie chodzi nie o to, czy dzieci mogą mieć dostęp do mediów społecznościowych, ale te czy i kiedy media mogą mieć dostęp do dzieci, które potrzebują czasu w prawdziwym świecie – na zabawę, na nawiązywanie przyjaźni, na popełnianie błędów. /w.d.
KLIMAT
Dostrzegamy suszę
Jednym z symptomów panującej w Polsce suszy hydrologicznej jest rekordowo niski poziom Wisły. W Warszawie na wysokości Bulwarów Wisła ma najniższy od początku prowadzenia ujednoliconych pomiarów w latach 50. XX wieku poziom – 94 cm. Jak wynika z sondażu IBRiS, skutki suszy w codziennym życiu dostrzega już 56% Polaków. Na pytanie, czy zauważają te skutki, 25% respondentów odpowiedziało twierdząco, a 31,1%, że „raczej tak”; 12,3% badanych udzieliło zdecydowanej odpowiedzi przeczącej, a 26% wyraziło zdanie, że nie dostrzega.
Jak wiadomo, w Polsce wszystko jest polityką, dlatego nie dziwi to, że odpowiedzi są w pewnym stopniu warunkowane preferencjami politycznymi. 76% zauważających to zjawisko to osoby głosujące na obóz rządzący, 44% – na opozycję. Wśród niegłosujących odsetek ten wynosi 53%. Więcej twierdzących odpowiedzi udzielili mężczyźni – 59%, a także 70-latkowie – aż 82%. W pokoleniu Z (do 29 lat) – zaledwie 17%. /J.K.
ZDROWIE
Mniej palimy, ale tyjemy
Prawie o połowę – z 31% do 17% – spadł w ciągu ostatnich dwóch dekad odsetek palących Polaków. Aż 39% z nas jednak choruje na otyłość. To wnioski z badań WOBASZ III – narodowego bilansu zdrowia sercowo-naczyniowego Polaków. Kolejna odsłona ogólnopolskiego badania, prowadzonego według porównywalnej metodologii, pozwala nie tylko określić skalę czynników ryzyka, ale także prześledzić ich zmiany od początku XXI wieku.
Według badań, nadmierna masa ciała dotyczy 18 mln Polaków, a aż 39% choruje na otyłość. Jak zauważyła prof. Janina Stępińska z Naukowego Komitetu Sterującego WOBASZ III, wyniki badania odzwierciedlają zmiany w profilu ryzyka sercowo-naczyniowego Polaków. – Nadwaga i otyłość często występują z nadciśnieniem tętniczym, zaburzeniami lipidowymi i nieprawidłową gospodarką węglowodanową. Kumulacja tych czynników istotnie zwiększa ryzyko zawału serca, udaru mózgu i niewydolności serca – wskazała. /J.K.
