Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Potrzebujemy pokory Maryi

– Wniebowzięcie nie jest oderwanym od życia dogmatem. Wniebowzięcie to potężny manifest tego, do czego powołany jest każdy z nas. Bóg nie wzgardził człowiekiem. Nie wzgardził naszą codziennością, naszym ludzkim ciałem, naszym znojem i zmęczeniem – powiedział bp Artur Ważny.

2026-08-25 08:42

Niedziela sosnowiecka 35/2026, str. I

[ TEMATY ]

Sosnowiec

Piotr Lorenc/Niedziela

Procesyjne wejście do świątyni

Procesyjne wejście do świątyni

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Słowa te skierował do uczestników Sumy odpustowej w Bazylice Katedralnej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu. Liturgię, 15 sierpnia, koncelebrowali: ks. Tomasz Smalcerz, kanclerz Kurii Diecezjalnej; ks. Jan Gaik, prepozyt kapituły i proboszcz parafii katedralnej; ks. Paweł Sproncel, wicerektor i ks. Piotr Pilśniak, proboszcz parafii pw. św. Katarzyny w Będzinie.

– Dziś obchodzimy uroczystość Wniebowzięcia NMP nazywaną w polskiej tradycji świętem Matki Bożej Zielnej. Święto to sięga tradycją pierwszych wieków chrześcijaństwa. Przypada ono na czas późnego lata, gdy znowu kwitną łąki, przyroda się mieni różnymi kolorami, a sady są pełne dojrzewających owoców. Również w tym czasie kończą się prace żniwne w polu, zgodnie ze starym przysłowiem – „na Wniebowzięcie pokończone żnięcie”. Dlatego dziś święcimy bukiety ziół i kwiatów. Z teologicznego punktu Wniebowzięcie Maryi przypomina nam o wieczności. Ona została wzięta do nieba z ciałem i duszą. My umieramy, ciało pozostaje w grobie, dusza idzie na spotkanie z Bogiem. Ale to nie koniec. Wierzymy przecież w ciała zmartwychwstanie – powiedział ks. Jan Gaik.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dwa światy

Reklama

W homilii bp Artur Ważny podkreślił, że liturgia maryjnej uroczystości zderza ze sobą dwa z pozoru odległe światy. – Z jednej strony stawia przed naszymi oczami kosmiczny majestat z Księgi Apokalipsy: „Niewiastę obleczoną w słońce, księżyc pod Jej stopami i wieniec z dwunastu gwiazd”. Z drugiej – prowadzi nas do zwyczajnego domostwa w Ain Karim, gdzie dwie kobiety witają się uściskiem, a pod ich sercami pulsuje nowe życie. Dwie kobiety w stanie błogosławionym – po ludzku patrząc: jedna za stara na dziecko, druga zbyt młoda na matkę – ściskają się nawzajem, a nienarodzony kuzyn Jezusa podskakuje z radości. Kiedy słyszymy słowo „Wniebowzięcie”, jakże łatwo ulec pokusie myślenia, że to opowieść o ucieczce, że Maryja została po prostu uniesiona ponad ten świat – bezpieczna, daleka, odcięta od ludzkiego trudu, od naszych niepokojów, samotności i codziennych pęknięć. To nie jest ewakuacja Maryi przez Boga z tego świata. Święty Jan Chryzostom przypominał, że Maryja nie została wzięta do nieba po to, by uciec od ziemi, ale by sprowadzić niebo w najciemniejsze zakamarki ludzkiego losu – nauczał biskup.

Spojrzeć w oblicze Maryi

Przypomniał, że w starożytnej tradycji chrześcijańskiej Maryję nazywano – Pierwowzorem, Ikoną i Zwierciadłem Kościoła. – To, co w Niej już osiągnęło pełnię, jest obietnicą, ale przede wszystkim stylem życia i posługiwania Kościoła tu i teraz. Jeśli chcemy zrozumieć, jaki powinien być współczesny Kościół w świecie pełnym napięć i zagubienia, jacy my powinniśmy być, musimy spojrzeć w Jej oblicze – zaapelował kaznodzieja.

Odniósł się także do bieżącej sytuacji człowieka. – Żyjemy w czasach głębokiej polaryzacji, w kulturze plemiennych sporów, w której racje buduje się na poniżaniu drugiego, a język staje się narzędziem eliminacji, zamiast spotkania. Co się dzieje dzisiaj przy naszych niedzielnych stołach, przy których bliscy przestają ze sobą rozmawiać, bo opowiedzieli się po różnych stronach politycznego sporu? Co się dzieje w naszych domach, na ulicach, w mediach i – powiedzmy to ze wstydem – wewnątrz samego Kościoła? Jesteśmy popękani i skłóceni, jak chyba nigdy w powojennej historii. Wykopaliśmy głębokie okopy, a słowa zamieniliśmy w pociski. Po jednej stronie „prawdziwi Polacy” i „jedyni prawowierni katolicy”, po drugiej „nowocześni” i „wyzwoleni”. Jedni patrzą na drugich z wyższością, drwiną i pogardą, a niejednokrotnie z nienawiścią – diagnozował biskup.

Reklama

Podkreślił, że najbardziej niebezpieczna pokusa pojawia się wtedy, gdy do tych doczesnych wojen próbuje się zaprzęgać Ewangelię, gdy wiarę traktuje się jak sztandar w sporze o wpływy, a krzyżem próbuje się uderzać w inaczej myślących. – Kiedy sacrum staje się narzędziem doraźnej walki, nie bronimy Boga, my Go zasłaniamy, zniekształcamy. A jak odpowiada Maryja, wzór Kościoła? Ona nie wstępuje na arenę przemocy. Nie odpowiada krzykliwą ripostą na agresję. Apokalipsa mówi, że Niewiasta chroni się na pustyni – w przestrzeni ciszy, modlitwy i wewnętrznej wolności.

Uleczyć ranę

Stając dzisiaj przed Bogiem, musimy sobie i naszej Ojczyźnie postawić diagnozę: jak uleczyć tę głęboką ranę? – zapytał bp Ważny. I postarał się dać odpowiedź. – Przede wszystkim musimy stanowczo zatrzymać instrumentalizację i bezczeszczenie Ewangelii. Słowo Boże nie jest i nigdy nie może być amunicją w walce o polityczną władzę! Ewangelia nie jest orężem do podbijania sondaży, pałką na przeciwników ani dekoracją na wiecach. Kiedy używamy Chrystusa jako broni w ziemskich utarczkach, nie bronimy wiary – my ją profanujemy. Odzieramy ją z duchowej mocy i sprowadzamy do poziomu chłodnej ideologii, która zamiast leczyć serca, jeszcze głębiej je rani. Uleczenie naszej kościelnej i narodowej społeczności wymaga konkretnych decyzji i zmiany postępowania: Po pierwsze – jednostronnego rozbrojenia języka. Słowo ma moc uśmiercania i moc dawania życia. Jako ludzie wierzący musimy jako pierwsi odrzucić język pogardy, hejtu i stygmatyzowania. Nawet wtedy, gdy ktoś myśli całkowicie inaczej niż my. Po drugie – musimy porzucić pokusę wykorzystywania wiary do celów innych niż duchowe. Kościół nie może być rzecznikiem żadnej partii ani opcji. Naszą jedyną opcją musi być Chrystus i człowiek – zwłaszcza ten pogubiony, odrzucony i idący pod prąd. Po trzecie – praktykować odważny swoisty „sakrament rany”, czyli znak i narzędzie, którym każda rana może stać się kanałem dla Bożej łaski.

– Kościół w Polsce nie potrzebuje pychy ani udawania idealnej instytucji. Potrzebujemy stawania w prawdzie i potrzebujemy pokory Maryi, która nie boi się zejść do tych, którzy są poranieni przez grzech, przez krzywdę, przez błędy ludzi Kościoła. Jeśli będziemy ukrywać zło, usprawiedliwiać grzechy, także ludzi Kościoła czy rzucać kamieniami w innych, to zło pożre to, co w nas najcenniejsze – naszą wrażliwość i zdolność do miłości, naszą wiarę oraz wiarygodność – podsumował bp Artur Ważny.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa w gronie przyjaciół

Niedziela sosnowiecka 39/2025, str. III

[ TEMATY ]

Sosnowiec

Piotr Lorenc/Niedziela

S. Lilioza – świadek nieustannej modlitwy

S. Lilioza – świadek nieustannej modlitwy

Członkowie rodziny Matki Teresy Kierocińskiej z Częstochowy, a także wierni z Zagłębia, Śląska, Wrocławia przybyli na spotkanie do klasztoru Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus w Sosnowcu, by modlić się o jej beatyfikację.

Wrześniowe spotkanie odbyło się, jak zawsze, 12. dnia miesiąca w sosnowieckim klasztorze i zgromadziło licznych czcicieli Matki Teresy Kierocińskiej z różnych stron Polski. Rozpoczęto tradycyjnie od zwiedzania muzeum poświęconego Matce Teresie Kierocińskiej. Radością napawa fakt, że klasztor i muzeum odwiedzają nie tylko mieszkańcy Sosnowca, lecz także pielgrzymi z innych miast, często po raz pierwszy. Część z nich zapowiedziała powrót w kolejnym miesiącu, aby jeszcze raz obejrzeć ekspozycję. W Księdze Pamiątkowej pojawiły się piękne wpisy, m.in.: „Dziękuję za perfekcyjnie zaprezentowane muzeum, które mnie zaskoczyło swoim rozmachem”.
CZYTAJ DALEJ

17 września Sowieci zabrali nazaretankom szkoły i klasztory. Zgromadzenie przetrwało w ukryciu

2026-09-17 07:50

[ TEMATY ]

nazaretanki

Fot. arch Sióstr Nazaretanek

W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.

Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

2026-09-21 22:26

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

śmierć kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

W wieku 54 lat zmarł ks. kan. Wojciech Drab, proboszcz parafii św. Barbary w Wałbrzychu i egzorcysta diecezji świdnickiej. O śmierci kapłana poinformowała wałbrzyska parafia.

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek 21 września około godz. 13.50 na drodze wojewódzkiej nr 426 w Olszowej, w pobliżu węzła autostrady A4. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący motocyklem marki BMW, jadąc w kierunku Strzelec Opolskich, po minięciu ronda z nieustalonej przyczyny stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w znaki drogowe. Pomimo podjętej reanimacji jego życia nie udało się uratować. Dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora. Informację przekazała Dorota Janać, oficer prasowy policji w Strzelcach Opolskich.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję