Reklama

Niedziela Łódzka

Bóg wybrał to miejsce

Kościół buduje się w nas, my jesteśmy Kościołem, ludem Bożym i to jest najważniejsze, żeby odnowić swoje życie – przypomniał o. Józef Łągwa.

Niedziela łódzka 35/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Młodawin Górny

Marek Kamiński

Mieszkańcy mówią, że budowa świątyni była życzeniem Matki Bożej

Mieszkańcy mówią, że budowa świątyni była życzeniem Matki Bożej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czterdzieści dwa lata temu, w Młodawinie Górnym abp Władysław Ziółek poświęcił kaplicę, która została wybudowana dokładnie w trzy miesiące i dwa dni. Mieszkańcy z przekonaniem do dziś mówią, że budowa świątyni była życzeniem Matki Bożej, które podczas modlitwy otrzymał Jan Kubiak. W uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego 31 maja 1984 r., po Mszy św. sprawowanej przy przydrożnym krzyżu, mieszkańcy podjęli decyzję o budowie kaplicy w miejscu wskazanym przez pana Kubiaka. Po Eucharystii do o. Józefa Łągwy, który wówczas był wikariuszem w Parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Marzeninie, przyszła delegacja z propozycją budowy kaplicy.

Warunki budowy

Reklama

Jak wspomina o. Łągwa, jezuita, nie mógł się podjąć tego zadania, ponieważ zbliżały się wakacje i miał już zaplanowane m.in.: rekolekcje, pielgrzymkę pieszą z Piotrkowa Trybunalskiego na Jasną Górę, oazę ze 100-osobową grupą w Zakopanem, pielgrzymkę pieszą z Łasku na Jasną Górę. – Znakiem dla mnie, że muszę podjąć się budowy, były łzy w oczach mężczyzn. Wykonałem telefony do kilku zaprzyjaźnionych księży, prosząc o zastępstwa. Wróciłem do Młodawina i powiedziałem, że budujemy kaplicę, ale ja stawiam warunki. Pierwszym warunkiem była spowiedź całej okolicy. Kościół buduje się w nas, my jesteśmy Kościołem, ludem Bożym i to jest najważniejsze, żeby odnowić swoje życie. Drugim warunkiem był zakaz picia alkoholu przy budowie, a trzecim powołanie 15-osobowego komitetu budowy – przypomina jezuita.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po uzyskaniu pozwoleń 10 czerwca 1984 r. ówczesny ks. proboszcz Stanisław Jasiński poświęcił krzyż postawiony przez mieszkańców i plac budowy kaplicy.

Zapisane w kronice

W budowę kaplicy chętnie angażowali się wszyscy mieszkańcy Młodawina Górnego. Bez ich pomocy to miejsce by nie powstało. Zwożono cement, żwir, cegły oraz inne materiały potrzebne do budowy ciągnikami i furmankami. Wiele osób oferowało swoją pomoc przy ładowaniu i rozładowywaniu. – Pracowali nie tylko dorośli, ale również dzieci. Miałem 10 lat, kiedy rozpoczęła się budowa. Ze starszym o rok kolegą pracowaliśmy przy betoniarce, jeden wsypywał żwir, drugi cement, a potem wlewaliśmy wodę. Pamiętam też, jak pojechaliśmy traktorem pod Piotrków Trybunalski ładować cegły – wspomina Adam Janicki. – Cała wieś przychodziła i pracowała każdego dnia. Panie gotowały obiady i przynosiły na budowę, nikt nie szedł do domu, żeby nie marnować czasu. Inicjatywa budowy wyszła od mieszkańców. Do Marzenina mamy 5 km, więc pragnęliśmy, aby tu, na miejscu była kaplica – mówił Marian Bartosik.

Reklama

Dla Małgorzaty Błońskiej, która wówczas miała 17 lat, to był szok, że w takiej małej miejscowości, w której było ok. 25 domów, powstaje taka budowla. 22 lipca, kiedy były już zbudowane mury i zalewane stropy kaplicy, o. Józef Łągwa z ks. proboszczem Stanisławem Jasińskim odprawili Mszę św. Pod koniec lipca prace wykończeniowe prowadziła rodzina Strzelczyków.

2 września 1984 r. bp Władysław Ziółek poświęcił Kaplicę Chrystusa Dobrego Pasterza i odprawił Mszę św., w której uczestniczyło kilkaset osób. Ponad 32 lata kaplicą opiekował się Albin Józef Strzelczyk. Jak wspominają mieszkańcy, był bardzo zaangażowany w prace porządkowe, kosił trawę, wszystko naprawiał – po prostu taka złota rączka. Po jego śmierci opiekę na 6,5 roku przejął Jacek Błoński. Obecnie po śmierci męża, od 2,5 roku obowiązkami porządkowymi zajęła się Małgorzata Błońska.

Wdzięczni parafianie

W rocznicę budowy kaplicy uroczystej Eucharystii przewodniczył ks. proboszcz Jerzy Dominowski z Marzenina, a koncelebrował o. Józef Łągwa, który także wygłosił kazanie, przypominając historię powstania kaplicy. Podczas Mszy św. modlono się za wszystkich, którzy przyczynili się do jej powstania, a także za tych, którzy już odeszli, prosząc dla nich o wieczne zbawienie, a dla nas, żywych o Bożą opiekę, zdrowie i wszelkie łaski potrzebne dla każdego w drodze do domu Ojca. – Jesteśmy wdzięczni Panu Bogu i Maryi, że spotkaliśmy w naszej parafii takiego wikariusza, który w stanie wojennym wybudował trzy kaplice w Okupie Wielkim, Grabi i Młodawinie Górnym. Taki budowniczy oddany Bogu, o wybitnych zdolnościach organizacyjnych, to ewenement w skali Polski. To jest człowiek nieoceniony, po prostu diament – stwierdziła Danuta Krzemień z Grabi.

Druga część spotkania odbyła się na placu przy wspólnym stole zastawionym pysznościami. Dzielono się wspomnieniami budowy kaplicy wzniesionej miłością serc i ofiarnością pracy mieszkańców Młodawina Górnego.

2026-08-25 08:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Szal apeluje o modlitwę w intencji ofiar ataku nożownika w Jarosławiu

2026-09-24 14:00

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Radio Fara

- Chciałbym serdecznie poprosić o modlitwę w intencji zmarłego kapłana, a także w intencji tych, którzy zostali poszkodowani wskutek tego ataku - podkreśla abp Adam Szal, odnosząc się do ataku, jaki miał miejsce w czwartek w Jarosławiu.

Metropolita przemyski z niepokojem przyjął informację o ataku nożownika, do którego doszło w Jarosławskim Opactwie, w którym mieści się Ośrodek Kultury i Formacji Chrześcijańskiej. - Wydarzyła się tragedia. Tragedia, która jest związana z przelaniem krwi, z niezrozumiałymi postawami ludzi - zaznacza hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o modlitwę

2026-09-22 23:13

[ TEMATY ]

modlitwa

Sanktuarium Matki Bożej Pani Myślenickiej

Ks. Przemysław Druszcz

Ks. Przemysław Druszcz

Sanktuarium Matki Bożej Pani Myślenickiej na swoim profilu w mediach społecznościowych opublikowało pilną prośbę o modlitwę za kapłana.

Nasz wikary, ks. Przemysław Druszcz, został dziś potrącony przez motocyklistę i bardzo potrzebuje modlitwy! - brzmi wpis.
CZYTAJ DALEJ

Chodzi o dużo więcej niż „wtórny analfabetyzm”

2026-09-26 08:13

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Z uzasadnienia postanowienia Prokuratury Okręgowej w Warszawie z 24 września 2026 r. o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie o składanie fałszywych zeznań w sprawie teczek Kiszczaka najmocniej przebił się wątek „wtórnego analfabetyzmu”. Trudno się dziwić. Stawia to w złym świetle nie tylko wiarygodność prokuratury i niestety dobre imię wielu porządnych śledczych, ale samego Wałęsę i wizerunek Polski — czy lubimy byłego prezydenta, czy nie.

Do tego dochodzą setki aktów z jego kadencji: 374 podpisane ustawy, kilkadziesiąt wet, wnioski do Trybunału Konstytucyjnego, ratyfikacje, ułaskawienia i nominacje sędziowskie. Osobno wiszą honorowe profesury i książki z jego nazwiskiem na okładce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję