Mierzeja Helska, nazywana piaszczystą kosą, ciągnie się na długości 35 km wzdłuż brzegu Bałtyku. W najwęższym miejscu, między Jastarnią a Kuźnicą, ma szerokość jedynie 175 m. To sześć miejscowości, lasy, rezerwaty przyrody i parki krajobrazowe. Trasy rowerowe i idealne miejsce do uprawiania sportów wodnych. Latarnie morskie i militarna przeszłość tego regionu. Morze Bałtyckie z jednej, Zatoka Pucka z drugiej strony. Historia Polski i dzieje śmietanki towarzyskiej. Tradycje kaszubskie i rybackie opowieści. A helska wiosna i jesień to przystanek dla ptactwa wędrownego.
Władysławowo
Zlokalizowane u nasady Mierzei Helskiej stanowi swego rodzaju bramę. Czym przyciąga oprócz pięknych plaż? To przede wszystkim jeden z największych w Polsce portów rybackich z kutrami i latarnia morska na przylądku Rozewie. Tu też znajdują się pierwsza w Polsce Aleja Gwiazd Sportu, Dom Rybaka – dawny hotel dla rybaków i jednocześnie największa budowla socrealistyczna na tym terenie, a także obowiązkowy punkt do odwiedzenia – Hallerówka, czyli dawny dom gen. Józefa Hallera z pamiątkami poświęconymi jemu oraz żołnierzom Błękitnej Armii. Oczy można z kolei nacieszyć różnokolorowymi barwami w Muzeum Motyli, a spragnieni wrażeń – i starsi, i młodsi – mogą szukać drogi do celu w labiryncie w polu kukurydzy.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Chałupy i Kuźnica
Reklama
Chałupy, znane z przeboju Zbigniewa Wodeckiego, to ostatnie miejsce na Kaszubach, gdzie w 1836 r. dokonano osądu na czarownicy. Jako że mieszkańcy tej niewielkiej miejscowości zajmują się przede wszystkim rybołówstwem, kultywują morskie tradycje. Każdego roku organizują Kaszubskie Łodzie pod Żaglami – regaty tradycyjnych rybackich łodzi żaglowych. Z kolei płytkie i spokojne wody Zatoki Puckiej to raj dla miłośników sportów wodnych, zwłaszcza windsurfingu i kitesurfingu.
Kuźnica z kolei jest osadą zupełnie inną niż pozostałe na Półwyspie Helskim. To raczej stolica rybaków niż nadmorski kurort. Jej mieszkańcy mówią, że to ostatnie miejsce, gdzie w tak szczególny sposób pielęgnuje się tradycje rybackie i kaszubskie. A zgodnie z kaszubskim podaniem niemiecka i kaszubska nazwa Kuźnicy – Kusfeld (Miejsce Pocałunku) opisuje symbolicznie fakt dotykania się morza („całowania”) z zatoką.
Jastarnia i Jurata
Jastarnia, położona mniej więcej w połowie długości helskiej mierzei, kojarzona jest z najniższą polską latarnią (nie jest udostępniana dla zwiedzających) i ścieżką przyrodniczą Torfowe Kłyle. Warto zajrzeć do Chaty Rybackiej, która niemal w całości została zbudowana z drewna z rozbitych statków, i do Skansenu Fortyfikacji – dawnego Ośrodka Oporu ze schronami, przeszkodami przeciwpancernymi i przeciwpiechotnymi.
Jurata – przedostatnie miejsce na tym długim skrawku ziemi – to legendarny nadmorski kurort, w którym można zobaczyć zabytkowe wille z lat 30. XX wieku i poczuć smak luksusu okresu międzywojennego. Według legendy, nazwa osady pochodzi od litewskiej bogini mórz Jurate, najstarszej i najpiękniejszej z syren, która się zakochała – oczywiście, wbrew woli ojca – w ubogim rybaku... To o tej miejscowości śpiewała Irena Santor w piosence Już nie ma dzikich plaż.
Hel
Sam początek albo... koniec Polski. Właśnie na Cyplu Helskim, otoczonym z trzech stron morzem, koniecznie trzeba postawić stopę przy okazji pobytu w Helu. Ten strategiczny punkt na mapie naszego kraju jest ośrodkiem rybołówstwa, są tu garnizon Marynarki Wojennej z portem wojennym oraz port morski Hel z przystaniami rybacką, jachtową i żeglugi pasażerskiej. Z latarni morskiej rozciąga się widok na Zatokę Gdańską. W helskich lasach zaś, jak: na całym półwyspie, można odkrywać zabytki militarne na kończącym się tu Szlaku Fortyfikacji. W Muzeum Obrony Wybrzeża można przekonać się, jak wyglądały obrona Helu i ówczesna codzienność ludzi tu przebywających. W Helu też znajduje się Rezydencja Prezydenta Polski wraz z lądowiskiem dla śmigłowców.
***
Półwysep Helski to miejsce, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie – czy to spokój dzikich plaż, dreszczyk emocji sportów wodnych czy zadumę nad burzliwą historią tego skrawka Polski. Warto tu wracać o różnych porach roku, bo każda pora odkrywa inne oblicze mierzei – od tętniącego życiem lata po melancholijną ciszę jesieni, gdy nad półwyspem przelatują tysiące wędrownych ptaków.
