Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Apostoł i pielgrzym

Towarzyszy nam dziś w sposób szczególny patron tej świątyni, ten, którego wzywamy tutaj w Szczecinie w sposób szczególny, prosząc go o wsparcie, św. Jakub, Apostoł, pielgrzym, odważny wyznawca wiary i męczennik – powiedział w homilii abp Wiesław Śmigiel.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 32/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Szczecin

Adam Szewczyk

Na uroczystość tradycyjnie przybyło wielu wiernych

Na uroczystość tradycyjnie przybyło wielu wiernych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Droga od powołania przez osobistą przemianę, świadectwo życia, aż po odkrycie skarbu, jakim jest Chrystus, stanowiła kanwę tegorocznych Rekolekcji Jakubowych w Szczecinie.

Duchowa droga życia

Po raz XVII odbył się również w tych dniach Jarmark Jakubowy. Bogaty i skłaniający do głębokich refleksji był program Rekolekcji Jakubowych pt.: „Jakubowe drogi. Z Chrystusem ku dojrzałości ucznia” głoszonych przez ks. Grzegorza Medonia od 23 do 26 lipca w szczecińskiej katedrze. Była to okazja, by w zapatrzeniu w przemianę duchowej drogi życia św. Jakuba Apostoła zajrzeć w głąb swego serca i podjąć próbę określenia, na którym etapie drogi ku prawdziwej dojrzałości chrześcijańskiej się znajdujemy, do czego gorąco zachęcał tegoroczny kaznodzieja. – Święty Jakub to nie tylko historia jego życia sprzed 2000 lat. Podobnie jak wówczas, dziś też każdy przechodzi tę samą drogę, bo każdy jest powołany do świętości. Do tego, by głosić słowo Boże i dawać świadectwo życia. Sądzę, że to święty bardzo „aktualny”, który może być bratem każdego z nas i każdy powinien się odnaleźć w tych właśnie etapach dochodzenia do świętości – powiedział ks. Medoń.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Rekolekcyjny nurt

Reklama

Wsłuchując się w jego istotę, wiodącego drogą od powołania przez przemianę, świadectwo, aż po odkrycie skarbu, jakim jest Jezus Chrystus, trudno w kilku zdaniach podsumować ten cykl nauk i wskazać receptę, jak wyglądać powinna droga do świętości. Ale spróbujmy.

Droga do świętości to taki ewangeliczny, krótki rys, dotyczący naszej codzienności, którą buduje codzienna modlitwa, coniedzielna Msza św., regularna spowiedź, słowo Boże. Nie odkryję tutaj Ameryki. To w zasadzie niewiele, ale wiele. Bo potrzeba w tym i naszego zaufania i wytrwałości. To nie jest tylko jeden moment, że dziś się pomodlę, czy przyjmę Eucharystię z przekonaniem, że to wystarczy. To jest proces rozwoju. Właśnie apostołowie, w zasadzie wszyscy święci, mieli tę drogę wytyczoną, ale to nie od razu tak się stało. Potrzeba zaufania i wytrwałości właśnie w tych prostych krokach. Niby proste, ale z drugiej strony jakże trudne.

Służba, nie chwała drogą ku niebu

Uroczystościom odpustowym w dniu św. Jakuba Apostoła przewodniczył wraz z bp. Henrykiem Wejmanem oraz bp. Adrianem Putem (diecezja zielonogórsko-gorzowska) metropolita szczecińsko-kamieński abp Wiesław Śmigiel, przy licznej asyście kapłanów Kapituły Katedralnej oraz innych, przybyłych by wspólnie świętować wspomnienie patrona szczecińsko-kamieńskiej „Matki kościołów” wraz z licznie przybyłymi wiernymi.

Reklama

– Gromadzimy się w tej pięknej, monumentalnej katedrze, aby prosić o Bożą pomoc, o błogosławieństwo, o jedność, o odwagę do głoszenia wiary – mówił witając przybyłych abp Śmigiel. – A towarzyszy nam dziś w sposób szczególny patron tej świątyni, ten, którego wzywamy tutaj w Szczecinie w sposób szczególny, prosząc go o wsparcie, św. Jakub, Apostoł, pielgrzym, odważny wyznawca wiary i męczennik. Ten, który przeszedł drogę od osobistych planów i ambicji, aż po męczeństwo, kiedy zrozumiał, że być blisko Jezusa Chrystusa, to całe życie oddać Jemu. Dzisiaj gromadzi nas tutaj modlitwa i troska o nasze miasto, o nasz region, naszą archidiecezję i Polskę. Modlimy się o pokój, o błogosławieństwo Boże dla nas i nie zapominamy o naszych siostrach i braciach w całej naszej Ojczyźnie.

W homilii metropolita odniósł się do trudnych słów Ewangelii, wskazujących potrzebę uniżenia się wobec świata i rezygnacji z chorobliwych dość często ambicji, na rzecz służby drugiemu człowiekowi, zanurzonej w otrzymanej od Boga miłości oraz przypomniał skąd czerpać siły do przezwyciężania ludzkich słabości, braku sił, wytrwałości, przywołując – podobnie jak tegoroczny kaznodzieja Jakubowych Rekolekcji – obraz glinianego, kruchego naczynia z opisu św. Pawła z 2. Listu do Koryntian, w którym przechowujemy skarb wiary.

– Święty Paweł […] nie napisał o zdobionych złotych ani srebrnych naczyniach, lecz o glinianych […] , bo właśnie glina przypomina człowieka. To z prochu ziemi Bóg ulepił Adama. Gliniane naczynie jest kruche, podobnie jak ludzka kondycja. Łatwo je wyszczerbić, pęka od uderzenia i może się rozpaść. Takie jest również życie człowieka. Wystarczy choroba, cierpienie, rozczarowanie czy grzech, aby człowiek przekonał się, jak niewiele znaczy jego własna siła, a jak wiele zależy od Boga. A jednak do takiego naczynia Bóg wkłada największy skarb, dar wiary. Nie dlatego, że jesteśmy doskonali lecz dlatego, że wiara jest dla nas darem, nie jest naszym osiągnięciem, jest łaską, którą człowiek otrzymuje w darze, chroni i pozwala jej wzrastać.

Gliniane naczynie ma jeszcze jedną właściwość – zaznaczył metropolita, – nie skupia uwagi na sobie. Gdy trzymamy w dłoni drogocenny kielich, zachwycamy się jego zdobieniami. Natomiast zwykłe, gliniane naczynie każe patrzeć na to, co jest w środku. Tak samo powinno być z człowiekiem wiary. Nasze życie nie ma prowadzić ludzi do podziwu dla nas samych, lecz do odkrycia Chrystusa, którego nosimy w sercu. […] Największym świadectwem jest człowiek, który upada, cierpi, doznaje zawodu, ale wie, że ufa Panu Bogu i wszystko składa w Jego ręce. To piękne świadectwo. […] Dlatego nie lękajmy się własnej kruchości. Trzeba lękać się jedynie pustego naczynia. Gliniane naczynie może być kruche, ale jeśli jest pełne Chrystusa, staje się pięknym narzędziem Jego działania.

2026-08-04 13:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Posiew naszej wiary

Niedziela szczecińsko-kamieńska 20/2026, str. V

[ TEMATY ]

Szczecin

Adam Szewczyk

Gości powitał proboszcz Parafii św. Wojciecha ks. mjr Pawłowski

Gości powitał proboszcz Parafii św. Wojciecha ks. mjr Pawłowski

Nie byłoby polskiego chrześcijaństwa gdyby nie tacy ludzie jak św. Wojciech, św. Stanisław, [...] którzy na naszych ziemiach nieśli Ewangelię, kulturę i tworzyli chrześcijańską Europę – powiedział ks. płk dr Tomasz Skupień.

Uroczystości odpustowe w szczecińskiej Parafii Wojskowej św. Wojciecha zorganizowano z zachowaniem ceremoniału wojskowego w niedzielę 26 kwietnia. Przewodniczył im przybyły na zaproszenie proboszcza ks. mjr. dr. Stanisława Pawłowskiego dziekan Zachodniego Dekanatu Wojsk Lądowych ks. kan. dr Tomasz Stępień. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele dowództwa 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej, Wielonarodowego Korpusu Północny-Wschód, szczecińskich instytucji wojskowych oraz cywilnych, w tym IPN. Poczet sztandarowy wystawił 12 batalion dowodzenia im. Ułanów Podolskich, a podniosłą i piękną oprawę muzyczną zagwarantowała szczecińska Orkiestra Wojskowa. Uroczystą Eucharystię wraz z ks. płk. Skupniem koncelebrowali m.in. dziekan Dekanatu Śródmieście ks. prał. Aleksander Ziejewski oraz proboszcz i kustosz Sanktuarium NSPJ w Szczecinie ks. Karol Kozłowski TChr. Wraz z wiernymi na uroczystość przybyli także przedstawiciele 25 Drezdeńskiego Pułku Czołgów Średnich, którzy w dzień odpustu obchodzą także swoje święto.
CZYTAJ DALEJ

Krzyż oderwał się ze ściany. Nie żyje kapłan. Tragiczny wypadek podczas Mszy św. w Ekwadorze

2026-10-18 13:36

facebook.com/arquidiocesisgye

Komunikat archidiecezji o śmierci kapłana w Ekwadorze

Komunikat archidiecezji o śmierci kapłana w Ekwadorze

Tragiczny wypadek przerwał sobotnią Mszę świętą w parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Guayaquil w Ekwadorze. Proboszcz Patricio Alfredo Sánchez Molinari, zginął, gdy potężny drewniany krzyż osadzony w ścianie prezbiterium oderwał się i spadł na niego.

Jak podają ekwadorskie media, do zdarzenia doszło 17 października około 27. minuty liturgii, którą kapłan transmitował na żywo w mediach społecznościowych. Na nagraniu zarejestrowano moment, w którym krzyż uderzył duchownego w głowę. Słychać także krzyki wiernych obecnych w kościele, w tym wołanie o wezwanie karetki. Mimo udzielonej pomocy ojciec Sánchez Molinari zmarł.
CZYTAJ DALEJ

Kapłan ocalał z płonącego samochodu. Jest przekonany, że uratowała go Matka Boża

2026-10-20 08:26

[ TEMATY ]

świadectwo

Joanna Popławska/Niedziela

Dramatyczne chwile przeżył kapłan z Ghany, który został uwięziony w płonącym samochodzie. Gdy nie mógł otworzyć drzwi ani odpiąć pasa bezpieczeństwa, zwrócił się w modlitwie do Matki Bożej. Chwilę później udało mu się wydostać z pojazdu. Duchowny jest przekonany, że życie zawdzięcza wstawiennictwu Maryi.

O. David Obeng Paintsil, katolicki duchowny z Ghany i założyciel Global Rosary Network – międzynarodowej inicjatywy promującej modlitwę różańcową – podzielił się niezwykłym świadectwem swojego ocalenia. Jego historię przytoczył portal EWTN News, a nagranie z relacją kapłana zostało opublikowane 14 października na profilu Shalom World.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję