Ojca i syna łączy szczególna relacja, która wynika z przekazania życia oraz wychowania i wprowadzania w dorosłość. W jej efekcie na wielu płaszczyznach, poczynając od biologicznej, syn jest podobny do ojca. Relacja ta wiąże się również z dziedziczeniem. Ojciec zapewnia wszystko, czego syn potrzebuje do życia, a w chwili swej śmierci pozostawia mu swój majątek. A co oznaczało synostwo w biblijnym Izraelu?
Reklama
Zacznijmy od tego, że żyjący tam ludzie nie używali nazwisk. Gdy mężczyzna określał siebie, mówił, że jest synem... i tu wymieniał imię ojca. Syn, gdy nie musiał już być karmiony mlekiem matki, przechodził pod opiekę ojca. To on był jego pierwszym nauczycielem i wychowawcą. Przekazywał mu wiedzę życiową, którą zarówno posiadł od swych przodków, jak i sam zdobył, oraz uczył go zawodu, który sam wykonywał. Również, a może przede wszystkim, ojciec wprowadzał swego syna w świat wiary i przekazywał mu doświadczenie Boga własne oraz to nabyte przez lud Izraela. To ojca syn prosił o wyjaśnienie znaczenia poszczególnych świąt, poczynając od Paschy. Patriarchowie, mówiąc o Bogu, nazywali go Bogiem ojca, np. Bóg Abrahama (czasem dodawali też imiona dalszych przodków). Ojciec, jako głowa rodu, miał też znaczny wpływ na los syna. On przekazywał synowi swą majętność oraz tradycje składające się na historię pokolenia, do którego obaj należeli, oraz całego ludu Izraela. Zaznaczmy też, że w przypadku, gdy ktoś nie mógł zrodzić własnego syna, mógł kogoś usynowić. Ten proces mógł dotyczyć nawet dorosłego człowieka.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Za pomocą związku ojciec – syn Izraelici wyrażali swe odniesienie do Boga. Uznawali siebie za Jego synów. To synostwo łączyli z wiarą i zawartym przymierzem oraz daną im obietnicą. Tak też ukazywano szczególną więź władcy narodu z Bogiem. Nigdy jednak za pomocą tego określenia żadnemu człowiekowi czy grupie ludzi nie przypisywano boskości. Na tym tle wyjątkowa była sytuacja Jezusa, który podobnie jak Jego rodacy Boga nazywał Ojcem. Ale to stwierdzenie przekracza wszystkie dotychczasowe treści. Wyraża bowiem jedność natur Boga i Jezusa, Ich wzajemny związek oraz nadprzyrodzone, Boskie pochodzenie Jezusa. Dlatego tylko On może o sobie w pełni powiedzieć, że jest Synem Boga.
W Nowym Testamencie, a ściślej w Liście do Rzymian jest mowa o przybranym synostwie ludu Izraela. Wynika ono z wyboru Izraelitów przez Boga na swój lud. To przekracza związek człowieka z Bogiem przez stworzenie, oznacza bowiem szczególną bliskość na mocy Przymierza. Na mocy tego przybrania Bóg obdarzył Izraelitów należącą do Niego ziemią oraz uczynił ich dziedzicami obietnic danych patriarchom. Owo usynowienie nie zmienia ludzkiej natury. Izraelici jako przybrani synowie Boga różnią się od Jezusa, który jest autentycznym Synem Bożym. Jest to jedynie usynowienie na wzór adopcji. Zjednoczenie z Bogiem przez wiarę przynosi nowy poziom owego usynowienia. Niemniej zostało ono zapoczątkowane w ludzie Izraela, a z zamiarów Boga rozszerzyło swój krąg na narody pogańskie.
