Wielu do tematu peregrynacji relikwii odnosi się krytycznie, a najdelikatniej mówiąc – z dystansem. Tymczasem warto odpowiedzieć sobie na pytanie: czy i co takie wydarzenia mogą wnieść do mojego życia? „Tu nie chodzi o czczenie popiołów, lecz o żywe spotkanie” – wyjaśnia o. Łukasz Kansy, prowincjał Warszawskiej Prowincji Karmelitów Bosych, która jest pomysłodawcą tego świętego zamieszania.
Zelia i Ludwik Martin przede wszystkim przekonują swoim życiem, że to, z czym wielu z nas dziś się zmaga, oni przeżyli niemal 200 lat temu. I wyszli z tej walki zwycięsko, choć świat mógłby powiedzieć, że przegrali swoje życie. Mierzyli się z prowadzeniem własnych działalności (on miał zakład zegarmistrzowski, ona – koronczarski), ze śmiercią maleńkich dzieci, z nowotworem Zelii i jej wczesnym odejściem. Ludwik został więc samotnym ojcem, którego kres życia również nie należał do najłatwiejszych. W Teresie z kolei, dziś doktor Kościoła, odejście matki pozostawiło widoczny ślad. Jednak zarówno od niej, jak i od jej świętych rodziców możemy się uczyć tego, że niezależnie od wszystkiego – jeśli tylko będziemy trwać przed Bogiem jak ufne dziecko – dojdziemy do realizacji naszych pragnień.
Susza zniszczyła uprawy w Ugandzie. Kościół katolicki pomaga walczyć z głodem
2026-08-24 07:24
Vatican News
Vatican Media
Kościół pomaga głodującym w Ugandzie
Kościół katolicki w Ugandzie zintensyfikował działania w odpowiedzi na pogłębiający się kryzys żywnościowy w Karamoja, podregionie położonym w północno-wschodniej części Ugandy, graniczącym z Kenią i Sudanem Południowym - informuje Vatican News.
Kryzys zaczął się nasilać między kwietniem a lipcem bieżącego roku po tym, jak długotrwała susza zniszczyła uprawy, pozbawiając wiele gospodarstw domowych pożywienia, a mieszkańców źródła utrzymania. Nie ma też czym nakarmić hodowanego bydła. W odpowiedzi na tę sytuację humanitarną biskup Dominic Eibu z diecezji Kotido, zwrócił się do biskupów w całym kraju z apelem o wsparcie dla mieszkańców Karamoja (1,5 mln osób) poprzez darowizny żywności i artykułów pierwszej potrzeby.
Od rodziców z bardzo małymi dziećmi łapiącymi już „bakcyla” drogi, przez liczną młodzież, aż po kapłanów i siostry zakonne - Jasna Góra tętni życiem i tradycją przodków wraz z rozpoczęciem drugiego sierpniowego szczytu pielgrzymkowego. Przed zbliżającym się odpustem Matki Bożej Częstochowskiej, nazywanym „polskimi Imieninami Maryi”, do sanktuarium dotarły tysiące pątników. Przyszły wyjątkowo rodzinne i młodzieżowe kompanie, a także te, które na szlaku świętowały ważne jubileusze. Głównie z arch. łódzkiej, diec. radomskiej czy łowickiej,
Jedną z pierwszych grup, które zameldowały się dziś u celu, była 51. Piesza Pielgrzymka z Kaszewic w arch. łódzkiej. Grupa weszła na jasnogórskie błonia z flagami biało-czerwonymi, papieskimi i maryjnymi. - Kocham Maryję i nie wyobrażam sobie roku bez pielgrzymowania na Jasną Górę. A emblematy, które niesiemy, pokazują, co tak naprawdę jest dla nas w życiu ważne - powiedziała Stanisława Delek. Pątniczka dotarła do sanktuarium już po raz piętnasty. W tym roku prosiła szczególnie o nawrócenie dla męża oraz o to, aby jej dzieci zawsze trwały blisko Boga.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.