Po solowym debiucie „PE” CHĘCKI – Piotr Chęcki przygotował album, w którym jazz znów spotyka się z elektroniką, ambientem i swobodną improwizacją. Muzyka – trudno nie wierzyć artyście – powstała w wyjątkowo szybkim tempie: kompozycje zostały napisane w ciągu 2 tygodni, a następnie zarejestrowane podczas 6-godzinnej sesji nagraniowej. Tytuł EY AY... zwodzi: nie korzystano ze sztucznej inteligencji. Utwory zostały wykonane i nagrane w jednym podejściu, z zachowaniem naturalnej dynamiki wspólnego grania. Jako one take – bez dogrywek, poprawek. Chęckiego, grającego na saksofonie i syntezatorze, wspomagali pianista Marcel Baliński oraz perkusista Tymek Papior. Źródłem muzyki Chęckiego pozostaje jazz, ale potraktowany został w nowoczesny, eksperymentalny sposób. Warto wsłuchać się w tę muzykę, można się... zasłuchać. /j.k.
Zmieniają się epoki, ustroje, układy sił, a Carlos Santana gra. Gra już 60 lat, bo zaczął jako dziecko – w zespole ojca, na skrzypcach. Gdy jednak usłyszał bluesa i rock and rolla, zamienił ten instrument na gitarę. A efekty tej gry, w wypracowanym przez niego stylu, nazywanym rockiem latynoskim, nie przestały fascynować fanów. Inaczej nie wydałby 30 płyt studyjnych – pod nazwiskiem lub nazwą kierowanego przez siebie zespołu: Santana – i nie zapracowałby na miano jednego z najwybitniejszych gitarzystów rockowych wszech czasów.
Dzień Uwielbienia i Chwały w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie
„Potrzebujemy czasu, żeby na nowo rozpalić w sobie wiarę” - mówił bp Grzegorz Suchodolski podczas Dnia Uwielbienia i Chwały, który 22 sierpnia odbył się w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. W 12-godzinnym spotkaniu modlitewnym uczestniczyło kilka tysięcy osób z różnych stron Polski.
Pierwszym punktem wydarzenia była Msza św. pod przewodnictwem bp. Grzegorza Suchodolskiego, koncelebrowana m.in. przez bp. Artura Ważnego. Obecny był także bp Wojciech Osial.
Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego
Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia
Pusty fotel na Jasnej Górze przypominał, że Prymasa nie ma wśród pół miliona wiernych. Kard. Stefan Wyszyński był więziony w Komańczy, ale to napisane przez niego słowa 26 sierpnia 1956 r. rozbrzmiewały w Częstochowie. Tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu powstał w ciągu jednego poranka i został potajemnie przewieziony na Jasną Górę. 70 lat później historyczna księga Ślubów znów jest w sanktuarium.
Był rok 1956. Mijało 300 lat od ślubów lwowskich Jana Kazimierza, a internowany od 1953 r. kard. Stefan Wyszyński przebywał w Komańczy. Myśl o odnowieniu historycznego aktu towarzyszyła mu jednak już wcześniej, podczas uwięzienia w Prudniku. Gdy jesienią 1955 r. przewożono go stamtąd do Komańczy, przemierzał część drogi, którą trzy wieki wcześniej król podążał do Lwowa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.