Kiedy rozpoczynałam pielgrzymowanie jako dziecko i dorastająca dziewczyna była to dla mnie piękna, spontaniczna przygoda, która wiązała się z czasem radości, świetną atmosferą, z czymś co bardzo lubię – uwielbianiem Boga śpiewem i tańcem oraz poznawaniem wielu ludzi. Z czasem na pielgrzymim szlaku zostało niewielu tych znajomych, powoli wykruszali się, zakładali rodziny, pochłaniały ich obowiązki zawodowe – opowiada. – Zostałam i musiałam zadać sobie pytanie: Dla kogo pielgrzymuję? Czy dla znajomych, czy dla Boga? – mówi. Wtedy tak naprawdę rozpoczęło się inne, dojrzalsze pielgrzymowanie, z wyboru. – Od czasów pandemii, kiedy ks. Marek Blady został dyrektorem KPP, rozpoczęła się moja służba w innym wymiarze, zostałam odpowiedzialna za bazę noclegową na trasie, a potem za sekretariat główny pielgrzymki kieleckiej – wyjaśnia.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
