Warto posłuchać tych komunikatów – nie tylko po to, by dowiedzieć się, czym żyje parafia i Kościół w ogóle, ale również po to, by niekiedy doszukać się drugiego dna. A że czasami robi się śmiesznie, to tym lepiej.
Podkreślam, że poniższe (autentyczne) zapisy zamieszczam nie po to, żeby kogokolwiek wyśmiać (zresztą i tak nie podaję nazwy parafii, ponieważ jest to zupełnie niepotrzebne), ale po to, żeby się pośmiać. Z uwagi na to, że niuanse znaczeniowe polegają niejednokrotnie na przestawieniu liter, odpowiednie wyrazy zostały zaznaczone kursywą.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Czas
Podstawą dla wiernych jest precyzyjne poinformowanie o godzinach odprawiania Mszy św. i nabożeństw. W jednej z parafii wierni pewnie byli zdziwieni, że w czasie trwania rekolekcji Msze św. wieczorne są sprawowane „o godz. 9 i 18”.
Cała masa problemów może wyniknąć z nieszczęsnych zmian czasu na zimowy i letni. Dlatego jeden z proboszczów oznajmił: „W nocy z soboty na przyszłą niedzielę jest zmiana czasu. Cofamy zegarki o godzinę. Nabożeństwa będą o ustalonej porze, ale według nowego czasu”.
W innym przypadku chęci również były jak najlepsze, ale zastosowany styl wydał się chyba zbyt wzniosły: „Ulegają zmianie godziny Mszy św. w dni powszednie. Osoby, które zarezerwowały intencje, prosimy o skorygowanie czasu uczestniczenia”.
Literówki
Reklama
Jak już wspomniałem, czasami mimowolna zamiana liter może zupełnie zmienić znaczenie wypowiedzi. W jednej z parafii wierni pewnie poczuli się więc zaniepokojeni, kiedy proboszcz poinformował ich, że „od przyszłej niedzieli rozpoczynamy czas dwudniowych relokacji adwentowych”.
Inna wspólnota przeżywała „misie przed przybyciem kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej”.
W kolejnym z kościołów „przez cały maj Msze św. wieczorne i nabożeństwa majowe będą odprawiane w górnym kościele. Msze św. poorane będą odprawiane w dolnym kościele”.
Jeden z proboszczów dziękował nowo wyświęconemu księdzu „za odprawienie Mszy św. promocyjnej”.
W jednym z sanktuariów można było przeczytać, że „bazylia jest otwarta przez cały dzień”. Mam nadzieję, że jeśli przy świątyni znajduje się ogród, to nie został zadeptany.
Z kolei w pewnej parafii przed uroczystością wprowadzenia relikwii św. Jana Pawła II wierni mieli zgromadzić się „na palcu kościelnym”.
Szczerość
W ramach ogłoszeń czasami trzeba poinformować o rzeczach prozaicznych, niemniej jednak istotnych. Dlatego też na stronie internetowej jednej z parafii można było przeczytać: „Z bardziej przyziemnych spraw – kabina WC będzie dostępna od połowy tygodnia”.
Pewien proboszcz postanowił nie ukrywać faktu wtargnięcia intruza do świątyni. Oznajmił więc: „W tym tygodniu mieliśmy nieproszonego gościa w kościele – wpadł gołąb”.
Jak zareagowaliby Państwo na taką propozycję: „Na stoliku w krużganku wyłożone są kartki, na których można wypisać zmarłych”? Ja bym się przestraszył.
Na koniec wspomnienia z bolesnego czasu pandemii. „Nie ma procesji do czternastu ołtarzy z racji na istniejące obostrzenia”. „Pielgrzymka na Jasną Górę odbędzie się, ale bez udziału pątników”. „Pragniemy poinformować, że transmisja RTV nie zwalnia z udziału we Mszy św. w kościele”.
Dziękuję – tym razem nie za wysłuchanie, ale za przeczytanie ogłoszeń duszpasterskich.
