Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Wielkość w miniaturze

O pasji modelarstwa z Ryszardem Gawronem, pochodzącym z Żywca emerytowanym nauczycielem, rozmawia Mariusz Rzymek.

2026-07-21 14:59

Niedziela bielsko-żywiecka 30/2026, str. IV-V

[ TEMATY ]

Żywiec

G. Gruszecki

Ryszard Gawron na tle swoich dzieł

Ryszard Gawron na tle swoich dzieł

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mariusz Rzymek: – Skąd wzięła się u Pana pasja miniaturyzowania obiektów zabytkowych?

Ryszard Gawron: Z natury jestem człowiekiem, który nie siedzi bezczynnie, więc wraz z przejściem na emeryturę zacząłem się zastanawiać, co ze sobą zrobić. Wtedy przypomniała mi się młodzieńcza pasja związana z modelarstwem. W czasach mojej młodości wychodziło pismo „Mały modelarz”, dzięki któremu można było budować samoloty, statki, samochody. Postanowiłem wrócić do tego zajęcia. Na początku za materiał posłużył mi papier. Wykonałem z niego różne okręty, budowle, samoloty, m.in. Titanica, Tu-104, Wawel. Na drewno przerzuciłem się nieco przypadkiem. Na 70. urodziny od synów otrzymałem drewniany model statku do zrobienia. To był pierwszy parowy żaglowiec Terraria. W pakiecie były plany i listeweczki, które trzeba było odpowiednio dopasować i ułożyć. Wtedy przekonałem się, że drewno jest znacznie lepszym materiałem niż papier, tak do tworzenia, jak i obróbki. Tak się rozkręciłem, że zbudowałem 18 modeli różnych statków. Przy okazji poznałem ich historię, bo chciałem jak najwięcej o nich wiedzieć.

Po tym marynistycznym epizodzie, jaki budynek zainicjował etap odwzorowywania architektury?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Spacerując po Rynku w Jeleśni, zacząłem się uważnie przyglądać tamtejszej „Starej Karczmie”. Obszedłem ją dookoła i postanowiłem zrobić jej model. Nawet zgrabnie się to udało, więc nie zamierzałem spocząć na laurach. Drugim modelem był piękny kościółek w Kiełbasowie w Pewli Małej. Żeby go zbudować, sporządziłem dokumentację fotograficzną, zrobiłem obmiary górne, a z nich wyciągnąłem skalę. Następnie wziąłem się za XVII-wieczny kościół w Łodygowicach i Domek Chiński z Parku Żywieckiego. Kilka lat temu Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Żywieckiej zaproponowało mi wystawę modeli, które wykonałem. Zgodziłem się. Doszło do niej w ich siedzibie. Jednym z oglądających był ks. proboszcz Grzegorz Gruszecki, który rzucił pomysł, abym wykonał model nieistniejącego już Kościoła Wszystkich Świętych z dzielnicy Stary Żywiec.

Jak udało się Panu przywołać do życia obiekt, po którym nie ma już śladów?

Ten kościół spalono w 1945 r., a o tym, jak wyglądał, mówią nam zaledwie trzy zachowane zdjęcia, na których widnieje. Na ich podstawie zrobiłem model. Gdy zobaczył go ks. proboszcz Grzegorz Gruszecki, stwierdził, że musi on znaleźć się w wyjątkowym miejscu. Tak oto wylądował na pierwszym piętrze wieży konkatedralnej. Choć więc jego pozostałości skrywają wody jeziora, to jednak zupełnie nie przepadł. Jego miniaturę można zobaczyć na własne oczy.

Ile obecnie na wieży można zobaczyć Pana prac?

Jest ich 10. Każdy z nich przedstawia jakiś zabytkowy żywiecki kościół. Wśród nich jest kaplica Habsburgów, którą Niemcy zniszczyli w 1942 r. Odtworzyłem ją dzięki dwóm zdjęciom, które ją uwieczniają.

Nie ogranicza się Pan jedynie do obiektów sakralnych. Co oprócz nich zdecydował się Pan jeszcze uwiecznić?

Reklama

Zrobiłem piękny budynek starej strażnicy pożarnej oraz reprezentacyjny ratusz miejski z towarzyszącymi mu dwiema kamienicami. Chodziło o to, aby na tle sąsiadujących z nim obiektów uwypuklić jego wielkość. Następna w kolejce była siedziba Miejskiego Centrum Kultury, w którym kiedyś urzędowało Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”. Te mury to ponad 100 lat fascynującej historii. Teraz coraz baczniej przyglądam się austriackiemu dworcowi kolejowemu z 1886 roku. Na razie zbieram dokumentację. Do dyspozycji mam już wykonane z drona zdjęcia. Dzięki nim będę mógł rzetelnie wykonać dach, którego z poziomu ulicy nie sposób zobaczyć. Ufam, że mimo kolejnych lat na karku zdążę nad żywieckim dworcem popracować.

Ile potrzebuje Pan czasu na wykonanie jednego modelu?

Średnio cztery, pięć miesięcy. Wszystko odwzorowuję w skali 1:60. Wystarczy spojrzeć na detale, na przykład na okna, które na modelu mają 2,5 do 3 cm, aby uzmysłowić sobie, jaka to precyzyjna i czasochłonna robota.

Jakie ciekawe elementy detali architektonicznych odnalazł Pan w odwzorowanych przez siebie budynkach?

Robiłem kościół z cmentarza żywieckiego i cóż się okazało – w czasie wyzwalania Żywca w 1945 r. Rosjanie szli od wsi Moszczanica i od tej strony ostrzeliwali miasto. Pamiątką po tych salwach są dwa pociski moździerzowe, które wbiły się w tylną ścianę kościoła i nie wybuchły. Odtworzyłem je na swoim modelu. Jak się okazało, wywołało to wielkie poruszenie, bo mało kto o tym wiedział. Po prostu wiele osób nie zwracało na to uwagi.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bielsko-Biała, Cieszyn, Żywiec: 23. Tydzień z Ewangelią – w trzech rejonach

W najbliższą sobotę, 21 września, w diecezji bielsko-żywieckiej rozpocznie się 23. edycja Tygodnia z Ewangelią. W tej jednej z największych na terenie Podbeskidzia inicjatywie ewangelizacyjnej udział wezmą tysiące osób. Przygotowano w tym roku bogaty program wypełniony uwielbieniem, adoracjami eucharystycznymi, modlitwami o uzdrowienie ciała i duszy, dzieleniem się świadectwami wiary, konkursami plastycznymi dla dzieci, maratonami biblijnymi i seminariami. Wszystko pod hasłem „Słowo nad Wyraz”.

Diecezjalny koordynator Nowej Ewangelizacji ks. Przemysław Guzior przypomina, że wydarzenie to organizowane przez wspólnoty działające w diecezji jest okazją do skorzystania z bogatej oferty spotkań, rekolekcji, kursów czy wieczorów modlitewnych.
CZYTAJ DALEJ

Genk – mała Polska pod belgijskim niebem

2026-08-14 12:03

Archiwum Katarzyny Czai

To właśnie tutaj młode pokolenie odkrywa historię swoich przodków i uczy się, że polskość to nie tylko miejsce urodzenia, lecz także pamięć, kultura i wartości wyniesione z domu.

W sercu belgijskiej Limburgii leży Genk – miasto, które dla wielu Polaków nie jest jedynie punktem na mapie Europy. To miejsce, w którym od blisko wieku splatają się losy polskiej emigracji, ciężkiej pracy górników oraz wiary, która pozwoliła zachować narodową tożsamość.
CZYTAJ DALEJ

USA: wciąż niepewny los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją

2026-08-14 19:19

[ TEMATY ]

aborcja

surogatka

henriethaan/pixabay.com

Wciąż niepewny jest los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją. Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas. Surogatka, która odmówiła aborcji dziecka, której na wieść o uleczalnej wadzie serca chłopca, domagali się jego biologiczni rodzice, nie mogła zobaczyć dziecka po urodzeniu. Walka o jego przyszłość wciąż trwa.

Postawa amerykańskiej surogatki, która rozpoczęła walkę o życie dziecka wbrew oczekiwaniom jego biologicznych rodziców, wywołała debatę o granicach praw rodzicielskich i macierzyństwie zastępczym, która wyszła daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Pochodząca z Alaski McKenna West, która jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci oświadczyła: „Każde życie ma znaczenie. Żadna kobieta nie powinna być zmuszana do zakończenia życia dziecka, które nosi w swym łonie, w tym ja”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję