Reklama

Święci i błogosławieni

Patron tygodnia

Mistrz modlitwy i współczucia

W Dachau modlił się za tych, którzy go bili i poniżali. Nawet w obozie nie pozwolił, by nienawiść odebrała mu serce.

Niedziela Ogólnopolska 30/2026, str. 20

[ TEMATY ]

patron tygodnia

pl.wikipedia.org

Św. Tytus Brandsma, prezbiter i męczennik

Św. Tytus Brandsma, prezbiter i męczennik

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Urodził się w 1881 r. we Fryzji, w pobożnej katolickiej rodzinie rolników. Na chrzcie otrzymał imię Sjoerd. Jego powołanie zrodziło się, gdy był jeszcze dzieckiem. Gdy wstąpił do zakonu karmelitów, wybrał imię Tytus. W 1905 r. przyjął święcenia kapłańskie. Studiował filozofię i teologię w Rzymie, a po powrocie do Holandii poświęcił się pracy naukowej. Był profesorem, a później rektorem Katolickiego Uniwersytetu w Nijmegen. Interesowały go mistyka, historia duchowości i rola mediów w życiu społecznym. Pisał artykuły, redagował czasopisma i spotykał się z dziennikarzami; przekonywał, że prawda nigdy nie może się stać narzędziem propagandy. Po zajęciu Holandii przez Niemców odmówił podporządkowania katolickiej prasy nazistowskim żądaniom. Na polecenie biskupów odwiedzał redakcje i przekazywał, że nie wolno publikować materiałów propagujących ideologię narodowego socjalizmu. Dla okupantów był to akt otwartego sprzeciwu. Aresztowano go w styczniu 1942 r. Przeszedł przez kilka więzień, aż w kwietniu 1942 r. trafił do obozu koncentracyjnego w Dachau. Był wycieńczony głodem, biciem, ciężką pracą i chorobą, a mimo to dodawał otuchy współwięźniom. Nawoływał też innych do modlitwy za zbawienie obozowych oprawców. 26 lipca 1942 r. został zabity zastrzykiem z fenolu. Świadkowie zapamiętali, że do końca pozostał człowiekiem modlitwy i współczucia.

Św. Tytus Brandsma, prezbiter i męczennik, ur. 23 lutego 1881 r. zm. 26 lipca 1942 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-07-21 12:51

Oceń: +46 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mistrz skromności

Był bratem Bernarda, najznamienitszego z cystersów, który przyczynił się do rozwoju zakonu i wywarł przemożny wpływ na duchowość europejską.

Gerard, jak przystało na szlacheckiego syna, sposobił się do stanu rycerskiego, gdy jego brat zwierzył mu się z zamiaru wstąpienia do zakonu. Młodzieniec – pochłonięty wizją życia świeckiego – nie zrozumiał powołania Bernarda i odwodził go od podjętej decyzji. Wkrótce po ich rozmowie Gerard uczestniczył w bitwie, w której został ranny i schwytany przez wroga. Cierpienie, którego doznał w niewoli, rozjaśniło jego umysł i rozpaliło w jego sercu ogień powołania; podobną duchową przemianę w niewoli kilka dekad później przeszedł Franciszek z Asyżu. Gdy Gerard został oswobodzony, podążył drogą, którą wcześniej odradzał swojemu bratu.
CZYTAJ DALEJ

Bóg pragnie wnętrza prawdziwego

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

W Tesalonice wybuchł eschatologiczny niepokój: ktoś głosił - powołując się na proroctwo, na ustne nauczanie, a nawet na „list rzekomo od nas” - że dzień Pański już nastał. Wzmianka o fałszywym liście jest cenna: pokazuje, że autorytet apostolski próbowano podrabiać już za życia apostołów, i tłumaczy, dlaczego list kończy się własnoręcznym pozdrowieniem Pawła jako „znakiem w każdym liście” (3,17). Wspólnota rozgorączkowana bliskością końca łatwo porzuca trzeźwość - i pracę, jak pokaże rozdział trzeci. Apostoł nie podsyca emocji; studzi je: „niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi”. Zanim nadejdzie dzień Pański, musi przyjść odstępstwo i objawić się „człowiek grzechu, syn zatracenia”. Język jest apokaliptyczny i czerpie z Daniela - z figury władcy, który „wywyższy się ponad wszystko” (por. Dn 11,36). Nie służy on zaspokajaniu ciekawości kalendarzowej, lecz czujności: zło potrafi przybrać religijną maskę i zasiąść tam, gdzie należy się cześć Bogu. Lekcjonarz pomija dalsze, najciemniejsze wersety i prowadzi od razu do tego, co pewne. A pewne jest powołanie: „wezwał was przez nasze głoszenie Ewangelii, abyście dostąpili chwały Pana naszego Jezusa Chrystusa”. Stąd podwójny imperatyw: „stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji” (paradoseis) - przekazu otrzymanego „przez mowę i przez list”. To jedno z biblijnych źródeł teologii Tradycji: Ewangelia żyje w Kościele, zanim i obok tego, jak zostaje spisana. Zakończenie jest modlitwą o pociechę wieczną i utwierdzenie „w wszelkim czynie i dobrej mowie” - Jan Chryzostom trafnie odczytywał tę równowagę: czujność wobec fałszu i spokojna stałość w tym, co Kościół otrzymał od początku, są dwiema stronami tej samej trzeźwości.
CZYTAJ DALEJ

Co się stało z naszą Ojczyzną?

2026-08-25 18:38

[ TEMATY ]

Polska

Polska

Adobe Stock

To jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry! I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć!

Słowa wypowiedziane przez św. Jana Pawła 3 czerwca 1991 roku w Kielcach jawią się nam dzisiaj jako zadanie dla współczesnego pokolenia, dodajmy, że dziś bardziej niż wówczas gdy zostały wypowiedziane.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję