Reklama

Niedziela Świdnicka

Całe życie być Łosowskim

Lider zespołu Kombi jeszcze przed wakacjami przyjechał do Świdnicy z autorską wystawą prac plastycznych oraz bogatym instrumentarium anegdot, nie tylko muzycznych.

2026-07-14 10:50

Niedziela świdnicka 29/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Świdnica

Hubert Gościmski

Spotkanie ze Sławomirem Łosowskim przyciągnęło fanów zespołu Kombi i osoby zainteresowane jego twórczością plastyczną

Spotkanie ze Sławomirem Łosowskim przyciągnęło fanów zespołu Kombi i osoby zainteresowane jego twórczością plastyczną

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wszystko w ramach wystawy „Gra-Fika”, której wernisaż odbył się w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Zanim jednak Sławomir Łosowski zaprezentował prace, opowiedział o swojej artystycznej drodze podczas spotkania, które poprowadził Robert Staniszewski.

– Ja nie na poważnie rysuję, nie żyję z mojej działalności rysunkowej, tylko z muzyki. Żeby więc nie było wątpliwości, zdecydowałem się na taki humorystyczny tytuł łączący w sobie akcent muzyczny z fiknięciem – rozszyfrował na wstępie tytuł wystawy twórca grafik, a jednocześnie kompozytor, producent muzyczny i multiinstrumentalista.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zaczarowana walizka

Jednak to rysunek w życiu Sławomira Łosowskiego pojawił się wcześniej – pierwsze prace zaczął tworzyć już jako dziecko. Ważną rolę odegrał ojciec artysty, z zawodu rzeźbiarz, który był pierwszym krytykiem jego prac.

– W tym okresie przed szkołą, gdy ojciec siedział godzinami w pracowni, zostawałem zupełnie sam w domu i rysowałem. Gdy wracał, przeglądał moje rysunki i te, które były zachlapane czy jakieś zamazane, brał na podpałkę, by nic się nie marnowało. A te, które były jego zdaniem wartościowe, zbierał i chował do „zaczarowanej walizki”. I dopiero jak już się ożeniłem, urodził mi się syn, wtedy dopiero ojciec powiedział: „Teraz ci oddaję twoje rysunki i rób z nimi, co chcesz”.

Reklama

Grafiki, które Łosowski stworzył już jako dojrzały artysta, pierwszy raz zostały zaprezentowane szerszej publiczności podczas trasy koncertowej dla Polonii w Stanach Zjednoczonych. – Ponieważ mieliśmy długą przerwę między koncertami, pojechałem w Nowym Jorku na Canal Street i tam kupiłem dobry papier, pisaki czarne i zacząłem rysować. A że tych rysunków powstało kilkadziesiąt, to kiedy przenieśliśmy się do Chicago, mój manager zasugerował, by stworzyć z nich wystawę – wspomniał artysta i dodał, że inspiracje do grafik czerpie z życia.

Własne brzmienie

Podczas spotkania wątki plastyczne płynnie przeplatały się z muzycznymi, a Sławomir Łosowski chętnie dzielił się swoimi spostrzeżeniami. – Żeby tworzyć muzykę, trzeba połączyć wyobraźnię z wrażliwością serca i doświadczeniem życia. Wtedy można zaproponować coś, co będzie miało własny charakter i własne piętno – wskazał muzyk, po czym dodał, że jego marzeniem zawsze było, aby jego projekt artystyczny odróżniał się od innych zespołów.

– I dzisiaj, jak usłyszycie pierwsze dźwięki, to wiecie, że to Kombi, a nie Lombard, Papa Dance czy Lady Pank, ponieważ każdy z tych zespołów ma inny charakter. A jeżeli zespół ma swoje brzmienie, to znaczy, że faktycznie osiągnął ten właściwy sukces – podkreślił Łosowski. Zderzył to z tendencją we współczesnej muzyce rozrywkowej, wedle której młodzi muzycy chcą grać jak ktoś już rozpoznawalny. – To taka trochę nasza pięta achillesowa. I niektórzy myślą, że to komplement, gdy mi mówią: „Jest pan polskim Jeanem-Michelem Jarre’em”. Nie, nigdy nie chciałem i nie chcę nim być, staram się przez całe życie być Łosowskim – podsumował.

Dodajmy, że dla Sławomira Łosowskiego wiara jest źródłem siły i nadziei, czego szczególnie doświadczył podczas ponad 30-letniej opieki nad chorą żoną Łucją. Podkreślił, że to modlitwa pomogła mu przetrwać najtrudniejsze chwile. Wątki duchowe obecne są także w jego twórczości, a o swojej wierze otwarcie mówi w wywiadach i podczas spotkań.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uśmiech w oknie życia

Niedziela świdnicka 8/2025, str. I

[ TEMATY ]

Świdnica

Ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Okno życia w Świdnicy znajduje się przy przedszkolu prowadzonym przez siostry prezentki

Okno życia w Świdnicy znajduje się przy przedszkolu prowadzonym przez siostry prezentki

Do okna życia prowadzonego przez siostry prezentki trafił mały chłopiec. Przy dziecku była zostawiona karteczka.

Do zdarzenia doszło około południa w środę 12 lutego. Siostra Estera Radkiewicz, która w tym czasie pełniła dyżur, usłyszała alarm i natychmiast podjęła działanie. Po otwarciu okna zobaczyła kilkumiesięcznego chłopca.
CZYTAJ DALEJ

Indie: katolicy pod absurdalnymi zarzutami od trzech miesięcy w więzieniu. Sąd odmówił zwolnienia za kaucją

2026-08-06 16:14

[ TEMATY ]

katolicy

więzienie

Indie

Adobe Stock

Więzienie. Zdjęcie ilustracyjne

Więzienie. Zdjęcie ilustracyjne

Przywódcy chrześcijańscy w indyjskim stanie Radżastan wyrażają zaniepokojenie po decyzji sądu o odmowie zwolnienia za kaucją dziesięciu katolików, którzy od ponad trzech miesięcy przebywają w areszcie po incydencie podczas Mszy św. w filii parafii Bandaria w diecezji Udaipur.

Katolicy zostali oskarżeni m.in. o udział w zamieszkach, usiłowanie zabójstwa, bezprawne pozbawienie wolności, zakłócanie porządku publicznego oraz nielegalne nawracanie. Proboszcz parafii, ks. Arvind Amliyar, poinformował agencję UCA News, że sąd pierwszej instancji w okręgu Banswara 5 sierpnia odrzucił wniosek o zwolnienie oskarżonych za kaucją. Zapowiedział jednocześnie odwołanie do Sądu Najwyższego Radżastanu.
CZYTAJ DALEJ

Bp Pindel: niech troska o dobro wspólne będzie ważniejsza od partyjnych interesów

2026-08-07 11:03

mr

Celebracja w Łagiewnikach

Celebracja w Łagiewnikach

- W miejsce prywatnych czy partyjnych interesów niech zajmie troska o wielkie dobro wspólne, jakim jest bezpieczne i spokojne życie obywateli oraz wolność religijna - wezwał biskup Roman Pindel podczas Mszy św. poprzedzającej procesję w intencji Ojczyzny i pokoju na świecie. 6 sierpnia wieczorem przeszła ona ulicami Czechowic-Dziedzic. Wierni nieśli kopię cudownego obrazu Matki Bożej Łaskawej, Patronki Warszawy i Strażniczki Polski, oraz relikwie św. Andrzeja Boboli i bł. Władysława z Gielniowa, nawiązując do modlitw poprzedzających zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej.

Uroczystości rozpoczęły się Eucharystią w kościele św. Andrzeja Boboli. Na początku liturgii proboszcz parafii o. Józef Polak SJ przypomniał, że dokładnie 106 lat temu, 6 sierpnia 1920 roku, kard. Aleksander Kakowski zarządził nowennę o ocalenie Polski przed bolszewicką nawałą. Na jego prośbę z Krakowa sprowadzono wówczas relikwię św. Andrzeja Boboli - to samo żebro męczennika, które spoczywało także na ołtarzu podczas czwartkowej Eucharystii. Zaznaczył, że właśnie z tymi relikwiami oraz z obrazem Matki Bożej Łaskawej i relikwiami bł. Władysława z Gielniowa ulicami Warszawy przeszły wielkie procesje błagalne poprzedzające Cud nad Wisłą.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję