Tradycyjnie już w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa ulicami Szczecina przeszła procesja eucharystyczna. Poprzedziły ją Nieszpory w Kościele św. Andrzeja Boboli pod przewodnictwem bp. Henryka Wejmana, w których wraz z przybyłymi księżmi, siostrami zakonnymi, osobami życia konsekrowanego, przedstawicielami wspólnot i stowarzyszeń religijnych, klerykami, nadzwyczajnymi szafarzami Komunii św. oraz licznie zebranymi wiernymi, uczestniczył również abp Wiesław Śmigiel.
Po nabożeństwie niezmienioną trasą ruszono ku Sanktuarium NSPJ w centrum miasta, gdzie odnowiono akt zawierzenia Szczecina Sercu Pana Jezusa oraz odprawiono uroczystą Eucharystię, której przewodniczył metropolita szczecińsko-kamieński. Przed rozpoczęciem serdecznie powitał wszystkich gospodarz miejsca – proboszcz i kustosz szczecińskiego Sanktuarium NSPJ ks. Karol Kozłowski TChr. Do „Serca” przybyło tego dnia wielu kapłanów: chrystusowcy z ks. Markiem Grygielem, ekonomem generalnym i ks. Łukaszem Wacławem, sekretarzem generalnym zgromadzenia na czele oraz księża diecezjalni wraz z dziekanem dekanatu Szczecin--Śródmieście ks. prał. Aleksandrem Ziejewskim. W wypełnionej świątyni liturgiczną służbę ołtarza wsparli alumni Wyższych Seminariów Duchownych – AWSD w Szczecinie i Seminarium TChr w Poznaniu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W homilii wygłoszonej przez abp. Śmigla pojawiły się odniesienia do słów św. Jana Pawła II wypowiedzianych na Jasnych Błoniach w Szczecinie przed 39 laty, podkreślających rolę rodziny we współczesnym świecie. – Szczecin jest także miejscem pamięci o św. Janie Pawle II i dzisiaj nie sposób tego nie wspomnieć […], tych pięknych słów o rodzinie, o małżeństwie, o miłości i o tym, że bez Boga trudno zbudować małżeństwo i dobrą rodzinę – mówił abp Śmigiel. – Podczas swojej wizyty przypomniał, że przyszłość Polski buduje się nie tylko gospodarką czy polityką, ale przede wszystkim kształtowaniem ludzkich sumień i serc. A przyszłość nie leży w planach ekonomicznych, ale w rodzinie, choć na pewno rodzina potrzebuje sprawiedliwości i społecznego wsparcia, także ekonomicznego.
Metropolita zaapelował, by wzoru postępowania i miłości pośród życiowych dróg poszukiwać w sercu Jezusa, w nim szukać hartu i pokrzepienia. – Uczcie się od Niego, bo On jest cichy i pokorny sercem. Oby nasze serca były ciche, pokorne, ale także odważne i gotowe dawać świadectwo w każdym momencie.
Podczas uroczystości ustanowiono też 31 nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. Do nich przed błogosławieństwem do pełnienia posługi z ważnym wskazaniem zwrócił się metropolita. – Dzisiaj przeżywamy również promocję nowych nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej. Będą oni pomagać duchownym, aby Jezus Eucharystyczny mógł docierać bez przeszkód do wszystkich, którzy chcą i mogą Go przyjąć. Będą nieść Komunię św. także do mieszkań, domów opieki i szpitali, może do więzień. W pewnym sensie staną się przedłużeniem rąk Kościoła i znakiem troski Serca Jezusowego o każdego człowieka. […] Prośmy dla nich o pokorę, o wiarę, głęboką miłość do Eucharystii, bo tylko ten może nieść Jezusa, kto sam najpierw pozwala, aby Jezus przemieniał jego własne serce.
