Na sesji miejskiej z 26 czerwca 2001 r. radni z Czechowic-Dziedzic zatwierdzili uchwałę intencyjną Rady Miasta o ustanowieniu św. Andrzeja Boboli patronem Czechowic-Dziedzic. Decyzja ta współgrała z datą 11 czerwca 1938 r., gdy pociąg ze szczątkami świętego powracał do Ojczyzny po kanonizacji w Rzymie. Stacja w Dziedzicach była miejscem pierwszych oficjalnych uroczystości powitalnych na polskiej ziemi. Prelekcja ks. Józefa Niżnika 20 czerwca wpisała się w czerwcowe kalendarium, naznaczone obecnością kresowego męczennika.
Wielki Święty
– Andrzej Bobola doczekał się papieskiej encykliki. Pius XII był tak poruszony jego biografią, że swoimi przeżyciami o nim podzielił się z wiernymi. Podkreślał, że wszyscy katolicy powinni ją poznać – mówił ks. J. Niżnik. Wskazał, że Bobola jest typem świętego, który wciąż upomina się o pamięć i o przesłanie. Tak było w Pińsku, gdzie w 1702 r. objawił się ks. Marcinowi Godebskiemu i zapowiedział ochronę miasta przed nawałą szwedzką. Podobnie uczynił w 1819 r. w Wilnie, gdzie adresatem jego orędzia został o. Alojzy Korzeniewski. Wtedy zapowiedział odzyskanie po wielkiej wojnie niepodległości przez Polskę oraz swój nad nią patronat. Jego orędownictwo odcisnęło piętno na batalii z sowietami podczas Bitwy Warszawskiej w 1920 r., gdy lud stolicy odmawiał poświęconą mu nowennę.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Wierny narodowi
– Nie jest łatwo mówić o Boboli, bo nie ma materiałów źródłowych – wskazał prelegent. W Strachocinie, gdzie się urodził znajduje się XV-wieczna chrzcielnica. Pisanych pamiątek nie ma, co jest efektem najazdu Tatarów w kolejnym stuleciu. Dlatego trzeba analizować każdy ślad, jaki po sobie pozostawił. Jednym z nich, co zaznaczył ks. Niżyński, jest wpis do rejestru zakonnego jezuitów, w którym święty określił się mianem Małopolanin. Choć etymologicznie można to słowo zawęzić do miejsca nad Sanem, jednak wtedy nie odda się jego złożoności. W szerszym znaczeniu jest to deklaracja polskości młodego Boboli. – Kozacy, gdy go napadli, dali wybór: życie w zamian za wyrzeczenie się wiary i polskości – zaznaczył kapłan.
Obraz i słowo
Ks. J. Niżnik zaczął zgłębiać historię parafii w Strachocinie, gdzie pracował, i dotarł do badań ks. prof. Jana Poplatka, które potwierdzały miejsce narodzin męczennika. To za ich przyczyną w Strachocinie zaczął rozwijać się kult św. Boboli i powstało sanktuarium. Obecność ks. J. Niżnika w Czechowicach-Dziedzicach to popularyzowanie postaci świętego. To o tyle naturalne, że kanonizowany jezuita jest patronem miasta. Z tego też względu prelekcja w Miejskiej Bibliotece uatrakcyjniona została wyświetleniem Kroniki Filmowej z 1938 r. Na dokumencie uwieczniono przybycie relikwii św. A. Boboli do Czechowic oraz związane z tym uroczystości. W gronie osób przybyłych na prelekcję znaleźli się m.in. ks. Jerzy Ryłko, proboszcz Parafii NMP Wspomożenia Wiernych, jezuita ojciec Józef Birecki, wiceburmistrz Paweł Mrowiec, Jacek Cwetler z Izby Regionalnej.
