Reklama

Książki

Jak rodziła się Francja

Dlaczego właśnie Francja stała się jednym z filarów europejskiej cywilizacji? Odpowiedzi trzeba szukać nie w czasach Napoleona czy Ludwika XIV, lecz kilka stuleci wcześniej, gdy władzę sprawowali Kapetyngowie.

Niedziela Ogólnopolska 27/2026, str. 62

[ TEMATY ]

książka

Materiał prasowy

Kapetyngowie. Dynastia, która stworzyła średniowieczną Francję - Justine Firnhaber-Baker

Kapetyngowie. Dynastia, która stworzyła średniowieczną Francję - Justine Firnhaber-Baker

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trudno znaleźć w Europie państwo, które równie skutecznie jak Francja zamieniło średniowieczne księstwo w potężne królestwo. Gdy większość kontynentu pogrążona była w niekończących się wojnach dynastycznych, lokalnych konfliktach i walce o wpływy, nad Sekwaną krok po kroku rodziła się monarchia zdolna podporządkować sobie możnych, narzucić własne prawa i stworzyć fundamenty nowoczesnego państwa. Ten proces trwał stulecia, nie był dziełem jednego wybitnego władcy. Stała za nim dynastia Kapetyngów.

Justine Firnhaber-Baker w książce Kapetyngowie. Dynastia, która stworzyła średniowieczną Francję opowiada historię rodu, który przez ponad trzy wieki nie tylko utrzymał się na tronie, ale zdołał przeobrazić Francję z mozaiki rywalizujących ze sobą feudalnych włości w jedno z najważniejszych królestw Europy. To zadanie niełatwe, bo dzieje Kapetyngów łatwo sprowadzić do ciągu dat, małżeństw i sukcesji. Autorka unika tej pułapki. Zamiast kroniki kolejnych panowań proponuje opowieść o budowaniu władzy, autorytetu i politycznej ciągłości, którą czyta się niczym polityczny kryminał z historią w tle. Pisze więc barwnie o wojnach, sporach z papiestwem, konfliktach między możnowładcami, o krucjatach, religijnych napięciach i dworskich intrygach, układając te wydarzenia w większą historię – o tym, jak rodzi się państwo zdolne przetrwać kryzysy. Kapetyngowie nie są tu galerią pomnikowych monarchów. To ludzie uwikłani w nieustanną walkę o władzę, zmuszeni do podejmowania decyzji, których skutki często wykraczały daleko poza ich własne panowanie.

Kapetyngowie. Dynastia, która stworzyła średniowieczną Francję
Justine Firnhaber-Baker
Wydawnictwo: Rebis
Książka do nabycia:
ksiegarnia.niedziela.pl
tel. 34 324 36 45
ksiegarnia@niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-06-29 17:36

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Eugenia Pol. Kat polskich dzieci

[ TEMATY ]

książka

Mat.prasowy

Kat polskich dzieci to biografia Eugenii Pol jednej z najbardziej sadystycznych nadzorczyń w obozie dziecięcym w Łodzi. Z Błażejem Torańskim, publicystą i pisarzem, autorem książki, rozmawia ks. Mariusz Frukacz.

Ks. Mariusz Frukacz: Jest Pan współautorem wspólnie z Jolantą Sowińską-Gogacz bardzo ważnej książki Mały Oświęcim. Dziecięcy obóz w Łodzi. Teraz do rąk czytelników trafiła kolejna publikacja Kat polskich dzieci. Opowieść o Eugenii Pol. Na ile te publikacje poszerzyły wiedzę, a zwłaszcza świadomość istnienia w okresie II wojny światowej obozów dziecięcych, takich jak ten w Łodzi? Czy może nadal jest to zmaganie o prawdę historyczną i wołanie do sumień historyków, a także ludzi mediów?
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Synodalna Komisja Kanoniczna proponuje większy udział świeckich w urzędach, funkcjach i posługach w Kościele

2026-10-01 11:30

[ TEMATY ]

świeccy

duchowni i świeccy

Monika Książek

Sekretariat Generalny Synodu opublikował propozycje zmian w łacińskim Kodeksie Prawa Kanonicznego. Dokument przewiduje m.in. większy udział świeckich w niektórych funkcjach kościelnych, obowiązkowe rady duszpasterskie w parafiach, regularne synody diecezjalne oraz większą odpowiedzialność Kościołów lokalnych. Na razie są to jednak jedynie propozycje - żadna z nich nie weszła w życie.

Końcowe sprawozdanie Komisji Kanonicznej ds. Kościoła Synodalnego, opublikowane 30 września przez Sekretariat Generalny Synodu, wskazuje możliwe sposoby przełożenia dorobku procesu synodalnego na prawo kanoniczne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję