O pozornej sprzeczności między nauką a wiarą, o duchownych, którzy kładli fundamenty pod genetykę i współczesną kosmologię, oraz o projekcie ECLAS, który ułatwi kapłanom i parafialnym liderom dyskusje o nauce we wspólnotach, mówi ks. prof. Piotr Roszak.
Andrzej Tarwid: Pewna fundacja zainaugurowała właśnie konkurs dla dzieci pod wymownym hasłem: „Wybieram naukę, a nie religię”. Tytuł ten sugeruje, że nauka i religia to sfery całkowicie się wykluczające, a przecież to absurd. Dlaczego więc ten rzekomy konflikt wciąż jest tak atrakcyjny marketingowo?
Ks. prof. Piotr Roszak: Ten konflikt jest nam „sprzedawany” od niemal półtora wieku. A dokładniej – od drugiej połowy XIX wieku w kulturze zachodniej pieczołowicie pielęgnuje się mit totalnej wojny między nauką a religią. Narracja jest prosta, wręcz komiksowa: wiara to mroki średniowiecza, a nauka to światło niosące postęp. Gdy jednak odłożymy na bok uprzedzenia i przyjrzymy się faktom historycznym, to ta misternie budowana konstrukcja rozsypuje się w pył. I dlatego właśnie uważam, że musimy o tym rozmawiać. Inaczej bowiem nadal będziemy tkwić w błędnym kole narracji, która zafałszowuje rzeczywistość obu dziedzin.
Na poniedziałkowym posiedzeniu Kapituła Orderu Orła Białego ma zająć się m.in. propozycją prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie odebrania Orderu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu, w związku z nazwaniem jednej z jednostek wojskowych imieniem „Bohaterów UPA”.
To, że posiedzenie Kapituły zostało zwołane na godz. 10 potwierdził PAP jej kanclerz prof. Michał Kleiber.
Wiem, że wielu z was dosłownie naraża swoje życie, aby być tam, gdzie pracujecie. Chcę zapewnić was wszystkich o modlitwie i wsparciu Kościoła katolickiego – mówił Leon XIV do osób zajmujących się na świecie dostarczaniem żywności ludziom zmagającym się z klęską głodu. Papież wskazał, że również kryzys migracyjny powodowany jest przez głód.
Słowa te wypowiedział Ojciec Święty na marginesie spotkania w siedzibie Światowego Programu Żywnościowego w Rzymie, gdzie wygłosił przemówienie 22 czerwca 2026 r.
Jaka jest rola współczesnych ojców w wychowywaniu dzieci?
Ojciec nadal ma być autorytetem, który ma czas dla rodziny. Współcześnie odradza się rola ojca jako pełnoprawnego opiekuna odpowiedzialnego za każdy element życia dzieci i ich wychowania – mówi ekspert KUL psycholog dr Paweł Kot z Katedry Emocji i Motywacji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Prywatnie tata czteroletniego syna i rocznej córki.
Wymagania stawiane współczesnym ojcom są inne niż od ich rodziców, pokolenia sprzed 20-30 lat. To już nie tylko zapewnienie bezpieczeństwa finansowego rodzinie i dzieciom, ale także uczestniczenia w każdej czynności związanej z dzieckiem, od czynności pielęgnacyjnych, po wychowanie, czyli bycie autorytetem i wzorem do naśladowania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.