Reklama

Niedziela w Warszawie

Stawał się darem

W liturgiczne wspomnienie bł. Stefana Wyszyńskiego i przypadającą tego dnia 45. rocznicę jego narodzin dla nieba stolica uczciła opatrznościowego pasterza.

Niedziela warszawska 23/2026, str. III

[ TEMATY ]

Warszawa

www.archwwa.pl

Wprowadzenie relikwii Prymasa Tysiąclecia do kaplicy sejmowej

Wprowadzenie relikwii Prymasa Tysiąclecia do kaplicy sejmowej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Arcybiskup Adrian Galbas w asyście ks. dr. Andrzeja Sikorskiego, duszpasterza parlamentarzystów, i ks. Mirosława Jaworskiego, proboszcza Parafii św. Aleksandra przy placu Trzech Krzyży, uroczyście wprowadził relikwie Prymasa Tysiąclecia do kaplicy sejmowej.

W homilii metropolita warszawski podkreślił, że spory polityczne są naturalne, ale nie powinny prowadzić do kwestionowania patriotyzmu przeciwników.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Po to tworzy się partie polityczne, aby różne punkty widzenia i różne interesy społeczne były w parlamencie reprezentowane. Ale powstaje pytanie: Czy w sporach o dobro Polski zachowana jest właściwa miara? Czy macie państwo to przekonanie, że wasi polityczni oponenci, choć mają inne od waszych poglądy i punkty widzenia, szczerze kochają ojczyznę i są prawdziwymi patriotami? – pytał abp Galbas.

Wieczorem metropolita warszawski przewodniczył koncelebrowanej Eucharystii w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela. Wśród koncelebransów znaleźli się: kard. Kazimierz Nycz, bp Romuald Kamiński, bp Franciszek A. Dziuba, biskupi pomocniczy Archidiecezji Warszawskiej i liczne grono kapłanów.

Reklama

– Życie „dla”, stawanie się darem – dla Boga i dla człowieka. To był styl kard. Wyszyńskiego. W stawaniu się darem dla Boga i każdego człowieka, w oddaniu się w niewolę Maryi prymas odnajdywał swoją wolność. Tak! Bowiem wolność dla niego to „posiadanie siebie w dawaniu siebie” – podkreślił w kazaniu bp Piotr Jarecki.

Sufragan warszawski zaznaczył również, że Prymas Tysiąclecia był „zanurzony w Bogu, zanurzony w świecie, naprawiający świat przez naprawę człowieka, jego nawrócenie, przez powrót człowieka do Boga i pełnienie Jego woli”.

Bp Jarecki podzielił się ponadto swoim osobistym świadectwem związanym z bł. Wyszyńskim.

– Pamiętam bardzo długą i życzliwą rozmowę przed święceniami prezbiteratu – nazywamy ją skrutynium. Biskup przeprowadza decydującą rozmowę z diakonem, kandydatem do kapłaństwa. Przemiła rozmowa trwała ponad godzinę. Jak ojciec z synem, a nawet jak brat z bratem. Z młodym człowiekiem podjął życzliwy dialog nie tylko na tematy powołaniowe, wewnątrz kościelne, ale także te dotyczące problemów społecznych Polski, a nawet świata. Dlatego od wielu lat określam kard. Stefana Wyszyńskiego tytułem „Pokorny majestat” – wspominał kaznodzieja.

Po błogosławieństwie celebransi przeszli do sarkofagu bł. Wyszyńskiego, gdzie abp Galbas odczytał modlitwę o rychłą kanonizację Prymasa Tysiąclecia. /ŁK

2026-06-02 11:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawo, moja Warszawo…

Zawsze z wielką przyjemnością i radością w sercu oglądam filmy archiwalne, zdjęcia, dokumenty przedwojennej Warszawy. Kocham Warszawę jak kogoś bliskiego, drogiego, ta miłość trwa w naszej rodzinie od pokoleń. W dzieciństwie słuchałam wspomnień dziadka, opowieści o jego Warszawie, przypominające klimaty z „Lalki” Bolesława Prusa, a mój ojciec, twardy przedwojenny żołnierz, ocierał łzy, gdy mówił o bezradności swojego oddziału akowskiego, który szedł na pomoc powstańczej Warszawie. Zatrzymani przez oblężenie modlińskie, widzieli łuny palącej się stolicy. – Chłopcy poklękali, modliliśmy się i pierwszy raz w czasie całej okupacji płakaliśmy. Paliła się nasza Warszawa, nasi koledzy bili się na śmierć i życie – wspominał po latach w sierpniowe rocznice. Styczeń jest smutną rocznicą dla Warszawy, tzw. wyzwolenia przez Armię Czerwoną. Czekali za Wisłą jeszcze 100 dni po upadku Powstania, patrzyli, jak Niemcy wysadzają w powietrze, niszczą kolejne wiekowe budowle, dzieła wielu pokoleń. Wtedy po kapitulacji Powstania, wypędzeniu mieszkańców, okupant mścił się na mieście bohaterze, niszczył, jak dotąd, bezkarnie, dziedzictwo kultury światowej! Warszawa, zwana niegdyś „Paryżem Północy”, płaciła za swoją niezłomność, umiłowanie wolności, cenę najwyższą – zagładę. Za przyzwoleniem Zachodu i Wschodu! Wystarczy prześledzić losy placu Józefa Piłsudskiego w sercu Warszawy, by poznać skalę barbarzyństwa wielkich sąsiadów. Plac symbol swoim przedwojennym wyglądem zachwycał, imponował pięknem, wielkością, stylem i wzbudzał najszlachetniejsze uczucia patriotyczne. W środkowych kolumnadach Pałacu Saskiego urządzono bowiem w 1925 r. Grób Nieznanego Żołnierza. Spoczęły tam prochy żołnierza z Cmentarza Orląt Lwowskich, wybranego przez losowanie. Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Stanisław Haller poprosił najmłodszego kawalera Orderu Virtuti Militari – ogniomistrza Józefa Buczkowskiego z 14 Pułku Artylerii Polowej o dokonanie losowania. Wybór padł na Lwów. 29 października 1925 r. polska Ormianka Jadwiga Zarugiewiczowa, matka żołnierza poległego w obronie Lwowa i pochowanego w nieznanym miejscu, dokonała wyboru jednej z trumien odkopanych na cmentarzu Orląt. Po otwarciu okazało się, że wewnątrz znajduje się żołnierz bez szarży, ze starą maciejówką u boku. Przestrzelona głowa i noga dowodziły, że poległ na polu chwały, oddając życie za Ojczyznę. Miał około 14 lat. 2 listopada 1925 r. rankiem na Dworzec Główny w Warszawie przybyła trumna z nieznanym żołnierzem ze Lwowa. Na armatniej lawecie, zaprzężonej w szóstkę koni, kondukt udał się do katedry św. Jana na uroczystą Mszę św., a potem na plac Saski. „Po drodze konduktowi towarzyszyły tysiące warszawiaków, ponad przelatywały eskadry samolotów, a w kościołach biły dzwony”– zapisał kronikarz. Na zdjęciach z uroczystości widać twarze weteranów powstania styczniowego, generalicji, dowódców, Marszałka, Prezydenta – piękna, dumna Polska! Wokół ogromne pierzeje Pałacu Saskiego, którego początki sięgały XVI wieku, pałacu Morsztynów. Całość otaczały pałace: Brühla, Kronenberga, „Błękitny” z imponującym pomnikiem księcia Józefa Poniatowskiego w pobliżu kolumnad. Świadectwo piękna wielowiekowej polskiej kultury w stolicy, w Warszawie! To dlatego tak mścili się wrogowie. 28 grudnia 1944 r., 3 miesiące po upadku Powstania Warszawskiego, po wielokrotnych próbach, udało się w końcu Niemcom rozwalić Pałac Saski i częściowo zniszczyć przylegające pałace. Kolumnada nad grobem nie runęła, stała w całości. Resztę zrobiła władza ludowa pod dyktando Moskwy. Zniknęły „niewygodne” tablice, odznaczenia, daty, orzeł w koronie… O tym trzeba dzisiaj czytać, oglądać filmy dokumentalne, archiwalne zdjęcia, wracać do pięknej przeszłości, uczyć się na nowo dumy z naszego dziedzictwa narodowego. Domagać się w imieniu polskiej racji stanu zadośćuczynienia za barbarzyńskie zniszczenia wielowiekowej kultury narodowej, będącej znamienitą częścią światowego dziedzictwa.
CZYTAJ DALEJ

Stulecie „Niedzieli”: Od diecezjalnego Tygodnika do dzieła, które jest wszędzie

W 1950 roku, gdy toczyło się śledztwo przeciwko redaktorowi naczelnemu "Niedzieli", naczelnik nie krył powodu aresztowania ks. Antoniego Marchewki. To „dlatego, że ksiądz jest naczelnym «Niedzieli», a «Niedziela» jest wszędzie”. Dziś te same słowa brzmią jak credo Tygodnika, który 18 września świętuje na Jasnej Górze 100 lat. W "Radiu Fiat" o tej drodze – od pierwszego numeru z 4 kwietnia 1926 roku, przez wojnę, cenzurę i milczenie aż do 1981 r., po portal i sześć milionów wejść na „Niezbędnik Katolika” – opowiedzieli prezes Instytutu Niedziela Mariusz Książek i ks. Paweł Rozpiątkowski.

Prowadzący zapytał, czy bez bulli Vixdum Poloniae Unitas Piusa XI nie byłoby drogi do „Niedzieli”. Ks. Paweł Rozpiątkowski potwierdził, że to jeden z fundamentów, ale dodał drugi: „pierwszym biskupem nowej diecezji częstochowskiej został ks. Teodor Kubina, społecznik, a jednocześnie człowiek, który czuł wagę prasy drukowanej, słowa drukowanego”.
CZYTAJ DALEJ

Od lat angażują się w służbę Kościołowi. Wyróżnił ich pasterz diecezji

2026-09-10 08:45

[ TEMATY ]

Zasłużony dla Diecezji Zielonogórsko‑Gorzowskiej

Odznaczenia diecezjalne

Karolina Krasowska

W tym roku medale otrzymało 11 osób

W tym roku medale otrzymało 11 osób

Bp Tadeusz Lityński 9 września w gorzowskiej katedrze wręczył odznaczenia „Zasłużony dla Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej". W tym roku medale otrzymało 11 osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję