Przez stulecia ikony wisiały w świątyniach nie po to, by zachwycać kunsztem wykonania. Miały prowadzić dalej... Dla jednych były „oknem do nieba”, dla innych – przedmiotem sporów tak gorących, że decydowały o losach cesarzy i całych wspólnot chrześcijańskich. Ikona nigdy nie była zwykłym obrazem. Tę niesamowitą historię, będącą opowieścią o wierze, sztuce i duchowości chrześcijańskiego Wschodu, podejmuje Tania Velmans – historyk sztuki i badaczka kultury bizantyńskiej – w książce Sztuka ikony.
Autorka nie zatrzymuje się na historii sztuki. Pokazuje ikonę jako przestrzeń spotkania teologii, duchowości i cywilizacji. Z pozoru mowa o obrazach. W rzeczywistości chodzi o pytania znacznie poważniejsze: czy Boga można przedstawić? Czy materia może prowadzić ku transcendencji? Gdzie kończy się sztuka, a zaczyna modlitwa?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Ogromnym atutem wydania są liczne reprodukcje ikon – część zajmuje całe strony. Określenie tej publikacji mianem „albumu” byłoby jednak niesprawiedliwe. Album zwykle ogląda się raz i odkłada na półkę. Do Sztuki ikony będziemy wracać po wielekroć, a to za sprawą wnikliwego tekstu, albowiem Tania Velmans prowadzi czytelnika przez świat chrześcijańskiego Wschodu, od Bizancjum, przez klasztory i cerkwie, po rozwój kolejnych szkół ikonograficznych. Czyni to bez uproszczeń. Jej język jest erudycyjny, chwilami nawet naukowy. I może właśnie dzięki temu książka zyskuje wiarygodność.
Sztuka ikony uczy więc patrzeć. Nie szybko, nie pobieżnie. W świecie przesuwanych ekranów i informacji konsumowanych w pośpiechu brzmi to niemal jak ćwiczenie duchowe.
