Historię Kartaginy przez wieki opowiadali jej zwycięzcy. Eve MacDonald próbuje odwrócić perspektywę i oddać głos imperium, które przegrało nie tylko wojnę, ale i własną narrację.
Kartagina ma pecha do historii. Przez 2 tys. lat opowiadali ją głównie zwycięzcy – Rzymianie. A zwycięzcy rzadko bywają bezstronnymi kronikarzami. Dlatego w zbiorowej wyobraźni Kartagina pozostała przede wszystkim jako miasto Hannibala, słoni bojowych i ostatecznej klęski. Kartagina to mocarstwo przegranych i cywilizacja spalona wraz z własną pamięcią. I właśnie od tego punktu, który w pewnym sensie jest wielką białą plamą historii, zaczyna Eve MacDonald. Jej książka Kartagina. Nowa historia starożytnego imperium nie jest zwykłą syntezą dziejów. To próba odzyskania pamięci o świecie, który przez sześć wieków należał do najważniejszych potęg Morza Śródziemnego. Autorka, korzystając z ustaleń archeologicznych i współczesnych badań, pokazuje Kartaginę jako państwo kupców, żeglarzy, dyplomatów i budowniczych imperium, a nie wyłącznie militarnych rywali Rzymu.
Czytelnik wychowany na zachwycie nad Rzymem nagle dostrzega, że historia antyku bywa historią skutecznej propagandy. Że „barbarzyńca” nie zawsze był barbarzyńcą, a „cywilizacja” często pisała własne usprawiedliwienie. Nie znaczy to, że MacDonald idealizuje Kartaginę. Raczej przywraca jej ludzki wymiar – ze złożonością religii, polityki, handlu i ambicji. Bez romantyzowania. Bez oskarżycielskiego tonu.
Książka opiera się na badaniach, ale nie grzęźnie w akademickich wywodach. Jest interesująca dlatego, że zamiast: „dlaczego Kartagina upadła?”, pyta: „czym była naprawdę?”.
Kartagina. Nowa historia starożytnego imperium
Eve MacDonald
Wydawnictwo: Rebis
Książka do nabycia: ksiegarnia.niedziela.pl
tel. 34 324 36 45
ksiegarnia@niedziela.pl
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Modlitwa nie zawsze przychodzi łatwo. Czasem nie mamy słów, skupienia ani nawet ochoty, żeby się modlić. Różaniec może stać się prostą drogą, która pozwala trwać przy Bogu nawet wtedy, gdy serce jest zupełnie gdzie indziej.
W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
Z okazji jubileuszu 800-lecia obecności zakonu Dominikanów we Wrocławiu Biblioteka Uniwersytecka oraz klasztor przy kościele św. Wojciecha przygotowały wystawę „Skarby Dominikanów”. Zaprezentowano na niej unikalny księgozbiór oraz cenny skarbiec klasztorny.
W gmachu Biblioteki Uniwersyteckiej przy ul. Joliot-Curie pokazano cymelia, czyli najcenniejsze rękopisy, inkunabuły oraz druki pochodzące ze zbiorów dominikańskich. – Historia jest taka, że władze pruskie na początku XIX wieku skasowały prawie wszystkie śląskie klasztory, a księgi zwiozły w jedno miejsce. Następnie trafiły one do Nowej Pruskiej Biblioteki Uniwersyteckiej. My po wojnie przejęliśmy to dziedzictwo i z tego powodu znaczący Księgozbiór Dominikanów Wrocławskich znalazł się w naszych murach. Dzisiaj nim dysponujemy, ale jest on oczywiście dostępny dla badaczy, digitalizujemy go i konserwujemy, więc myślę, że Dominikanie nie mają nam tego za złe. Dlatego też została otwarta wystawa „Skarby Dominikanów” – wyjaśnia Adam Poznański z Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu, przybliżając kulisy przejęcia tych bezcennych zbiorów i wskazując: – Mamy bardzo stare rękopisy. Jeden z fragmentów jest prawdopodobnie najstarszy w Polsce. To pergaminowy fragment kroniki Euzebiusza w tłumaczeniu św. Hieronima, który w XV wieku został użyty do oprawy innego kodeksu. Później okazało się jednak, że elementy użyte do wzmocnienia oprawy są cenniejsze niż sam kodeks. Poza tym mamy piękne rękopisy dotyczące kaznodziejstwa czy komentarzy biblijnych, kodeks ze średniowiecznym polskim kazaniem, druki prawnicze oraz efektowne oprawy pochodzące z lokalnego warsztatu, czyli sporządzone przez wrocławskich Dominikanów. Ponadto prezentujemy siedemnastowieczny plakat zapraszający na debatę filozoficzną w kościele św. Wojciecha oraz pierwsze wydanie Elementów Euklidesa z odwzorowanymi figurami geometrycznymi, co w XVI wieku stanowiło niemałe wyzwanie dla pierwszych drukarzy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.