Reklama

Aspekty

Kościół bez granic

Misión Latina – duszpasterstwo dla osób hiszpańskojęzycznych – nie jest gotowym projektem, ale żywą odpowiedzią na konkretne potrzeby ludzi, którzy szukają Boga i swojego miejsca w nowej rzeczywistości – mówi ks. Dariusz Wołczecki.

2026-05-05 14:38

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 19/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Świebodzin

Archiwum ks. Dariusza Wołczeckiego

Wspólnotę tworzą głównie osoby pochodzące z Kolumbii, ale są także wierni z Gwatemali i Wenezueli. Obecnie liczy ona ok. 40 osób. Jej opiekunem jest ks. dr Dariusz Wołczecki, rezydent parafii Miłosierdzia Bożego

Wspólnotę tworzą głównie osoby pochodzące z Kolumbii, ale są także wierni z Gwatemali i Wenezueli. Obecnie liczy ona ok. 40 osób. Jej opiekunem jest ks. dr Dariusz Wołczecki, rezydent parafii Miłosierdzia Bożego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kamil Krasowski: W Świebodzinie powstaje wspólnota, która pokazuje, że Kościół naprawdę jest powszechny. Jak rodziła się Misión Latina?

Ks. Dariusz Wołczecki: Misión Latina w Świebodzinie – czyli latynoska misja katolicka – rodzi się właściwie na naszych oczach. Choć jej obecna dynamika wyraźnie wzrosła w ostatnim czasie, jej początki sięgają jeszcze okresu pandemii. To właśnie wtedy po raz pierwszy zaczęto w Świebodzinie odprawiać Msze św. w języku hiszpańskim. Na początku były to pojedyncze celebracje. Osoby przyjeżdżające z Ameryki Południowej zatrzymywały się tu jedynie na krótko, traktując Świebodzin jako etap w drodze do większych miast. Sytuacja zaczęła się zmieniać ok. 2 lat temu, gdy na ich prośbę odpowiedział ks. Mirek Żadziłko, posiadający doświadczenie misyjne z Argentyny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 19/2026 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Spotkanie z autorką książki o niezłomnej lekarce

[ TEMATY ]

Świebodzin

poradnictwo rodzinne

Dr Genowefa Abłażej

Muzeum Regionalne

Karolina Krasowska

Historia dr Genowefy Abłażej zainspirowała Walentynę Galimowską

Historia dr Genowefy Abłażej zainspirowała Walentynę Galimowską

W Muzeum Regionalnym w Świebodzinie 12 marca miało miejsce spotkanie autorskie z Walentyną Galimowską, autorką książki o dr Genowefie Abłażej - wielkiej obrończyni życia poczętego, która współtworzyła poradnictwo rodzinne na naszych ziemiach.

CZYTAJ DALEJ

Trener Borussii Dortmund: głęboko wierzę w Boga

2026-05-08 20:58

[ TEMATY ]

trener

Borussia Dortmund

Sven Mandel/commons.wikimedia.org

Niko Kovač to znana twarz dla kibiców niemieckiej Bundesligi - mniej znana jest jednak jego wiara religijna. „Głęboko wierzę w istnienie Boga” - powiedział trener Borussii Dortmund w podcaście „Bild”. Jest praktykującym chrześcijaninem, regularnie uczęszcza na msze św. i spowiada się w chorwackim kościele w Dortmundzie, a przed posiłkami żegna się.

Kovača ukształtowało również jego pochodzenie. Syn chorwackich imigrantów, dorastał w robotniczej dzielnicy Berlina Wedding i jako dziecko uczęszczał na lekcje religii. Jego rodzice, którzy przyjechali do Niemiec na początku lat 70., musieli „ciężko pracować na wszystko”. „W zasadzie nie mieliśmy prawie nic” - powiedział 54-latek, wspominając czas spędzony w małym mieszkaniu z rodziną.
CZYTAJ DALEJ

Szpital zaproponował śmierć - zamiast leczenia

2026-05-09 11:08

[ TEMATY ]

felieton

Milena Kindziuk

Red.

Milena Kindziuk

Milena Kindziuk

Historia ks. Larry’ego Hollanda z Vancouver nie jest jedynie szokującym epizodem ze szpitalnego korytarza. To znak groźnego przesunięcia granicy: od medycyny, która ma ratować i towarzyszyć, do systemu, który człowiekowi starszemu, osłabionemu i zależnemu od innych, podsuwa śmierć jako jedną z dostępnych możliwości. Właśnie dlatego tej sprawy nie wolno czytać jak sensacji, lecz jak ostrzeżenie.

Jak przeczytałam w portalu Zenith, w kanadyjskim szpitalu 79-letni ks. Larry Holland, człowiek po złamaniu biodra, usłyszał, że „opcją” może być także medycznie wspomagana śmierć. Szok jest tym większy, że nie chodziło o człowieka, który wyraził wolę umierania. Ks. Holland, powtórzę: miał złamane biodro. Potrzebował leczenia, rehabilitacji i zwyczajnej ludzkiej troski. Tymczasem w szpitalu usłyszał nie tylko diagnozę i zalecenia, ale również sugestię, że „opcją” może być MAiD, czyli Medical Assistance in Dying. Jak relacjonował, taka propozycja padła dwa razy: najpierw ze strony lekarza, a po kilku tygodniach wróciła w rozmowie z pielęgniarką. Nie jest to już więc opowieść o jednym niefortunnym zdaniu, jednym lekarzu czy jednej pielęgniarce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję