Reklama

Niedziela Lubelska

Duchowa twierdza

Możemy odnawiać nasze serca tak, by stały się twierdzą nie do zdobycia – powiedział ks. Paweł Gołofit.

Niedziela lubelska 19/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Chełm

Tadeusz Boniecki

Doroczne spotkanie gromadzi setki osób; kolejne odbędzie się 17 kwietnia 2027 r.

Doroczne spotkanie gromadzi setki osób; kolejne odbędzie się 17 kwietnia 2027 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Modlitwa uwielbienia, muzyka, świadectwa i konferencje wypełniły program zorganizowanej w Chełmie już po raz czwarty konferencji pt. „Twierdza”. Pod hasłem „Wyłom” Chełmskie Centrum Ewangelizacji z moderatorem ks. Pawłem Gołofitem zgromadziło w sali widowiskowej Chełmskiego Domu Kultury ponad pół tysiąca osób. Muzyczne uwielbienie poprowadził Michał Król z zespołem. Podczas spotkania uczestnicy wysłuchali m.in. franciszkanina o. Wita Chlondowskiego, ks. Wojciecha Węgrzyniaka, s. Tomaszę Potrzebowską oraz dominikanina o. Adama Szustaka. Nad całością czuwała ponad 20-osobowa grupa wolontariuszy.

Reklama

Dlaczego wyłom? – Wyłom to przetrwanie, szczelina w murze twierdzy, miejsce słabości i zagrożenia, przez które może wedrzeć się wróg. W życiu duchowym każdy z nas doświadcza takich wyłomów: to rany, pokusy, chwile zwątpienia i słabości, które narażają naszą wiarę i relacje z Bogiem oraz ludźmi. Zły duch wykorzystuje te szczeliny, by wejść do środka i ograbić nas z Bożej mocy. Jednak dzięki zwycięstwu Jezusa na krzyżu możemy te wyłomy zasklepić, naprawić. Możemy odnawiać nasze serca tak, by stały się twierdzą nie do zdobycia – tłumaczył ks. Paweł Gołofit. Część wystąpienia poświęcił rozważaniom na temat mechanizmów pokusy i potrzebie kontrolowania serca, które jest źródłem pragnień, myśli i czynów. Zachęcał do poznania siebie, które jest warunkiem skutecznej walki ze złem i pokusami. Przekonywał o dobrych owocach prowadzenia serca przez kierownika duchowego, który obnaża słabości w duchowej twierdzy, ale też pomaga je przezwyciężać i wskazuje drogę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W swoim wystąpieniu o. Wit Chlondowski podzielił się refleksją, jak spotkać Jezusa w różnych życiowych wyłomach. – Wyłom to jest jakaś dziura, np. pustka, ale to też miejsce, gdzie spotkamy Jezusa – powiedział. – Święty Paweł usłyszał od Jezusa, że moc w słabości się doskonali. Nie mówi nam, co było jego wyłomem; nazywa to ościeniem dla ciała. Najprawdopodobniej była to jakaś słabość, z którą nie mógł sobie poradzić, wracał do niej. Jeżeli podejrzewamy, że mamy taki wyłom, co należy zrobić? Po pierwsze podejść do siebie z miłością. Jezus mówi, aby kochać bliźniego jak siebie samego, a dużo ludzi zapomina o tej drugiej części. Czasami do siebie podchodzimy okrutnie, jakbyśmy nie znali tej części nas, która jest połamana i bolesna; udajemy, że jej nie ma, albo próbujemy ją zakryć. Popatrz na siebie z czułością, z perspektywy kochającego Ojca. Bóg widzi twój wyłom, ale nie chce się tam wpychać na siłę ze swoją łaską. Czeka, aż mu otworzysz bolesne miejsce w sercu. Nawet w największym wyłomie życia Bóg może pomóc odnaleźć drogę do pełnego uzdrowienia i szczęścia – nauczał.

Jednym z uczestników konferencji był Jerzy. – Przyjechałem tu już po raz czwarty, bo czuję, że w tej olbrzymiej wspólnocie doświadczam prawdziwej obecności Boga w drugim człowieku, łaski radości i refleksyjnego przeżywania mojego chrześcijaństwa – powiedział. Maria przyjechała na „Twierdzę” z Lublina z nadzieją na mocne doświadczenie; usłyszała od przyjaciół o atmosferze modlitwy, radości i rozmów o tym, co jest nie tylko łatwe w życiu, ale i trudne. Bożena, rozmodlona i zawsze blisko wspólnotowego Kościoła, boryka się z wieloma porażkami; w konferencji szukała konkretnych wskazówek na drogę życia.

2026-05-05 14:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nadzieja w Maryi

Niedziela lubelska 38/2021, str. VI

[ TEMATY ]

Chełm

Tadeusz Boniecki

Kustosz sanktuarium ks. Andrzej Sternik zachęca do zawierzenia Maryi

Kustosz sanktuarium ks. Andrzej Sternik zachęca do zawierzenia Maryi

W sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej odbyły się doroczne uroczystości odpustowe ku czci Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.

Mottem święta odbywającego się 7 i 8 września były słowa kard. Stefana Wyszyńskiego: „Wszystko postawiłem na Maryję”. Uroczystości pod przewodnictwem metropolity przemyskiego abp. Adama Szala i z udziałem biskupów lubelskich były połączone z obchodami 90-lecia powstania parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chełmie oraz 75-leciem koronacji kopii ikony Matki Bożej Chełmskiej.
CZYTAJ DALEJ

Bp Muskus: krzyż Chrystusa nie jest narzędziem przeciwko drugiemu człowiekowi

Jest różnica między krzyżem, który tylko pokazujemy, a krzyżem, którym naprawdę żyjemy. Krzyż wybrany jest drogą miłości - mówił bp Damian Muskus OFM do pielgrzymów Wspólnoty Śródmiejskiej Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej na Jasną Górę. Krakowski biskup pomocniczy spotkał się z nimi w Ojcowie.

W malowniczo położonej na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego Bramie Krakowskiej bp Muskus odprawił Mszę św. dla pątników, którzy idą na Jasną Górę we Wspólnocie Śródmiejskiej PPK.
CZYTAJ DALEJ

Gen. Kraszewski: po wybuchu na Lubelszczyźnie Rosjanie dowiedzieli się, że systemy obrony cywilnej są w Polsce uśpione

2026-08-08 07:41

[ TEMATY ]

stan wojenny

niebezpieczeństwo

PAP/Wojtek Jargiło

Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.

W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję