Reklama

Felietony

Aktualność II przykazania

2026-05-05 14:37

Niedziela Ogólnopolska 19/2026, str. 23

[ TEMATY ]

ks. prof. Paweł Bortkiewicz

Archiwum TK Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Jakiś czas temu uczestniczyłem w spotkaniu Klubu Stańczyka w Warszawie w ramach cyklu podejmującego temat znaczenia wypowiedzi papieża Jana Pawła II z 1991 r. na temat Dekalogu dla naszej współczesnej rzeczywistości. Przypadła mi w udziale refleksja na temat drugiego przykazania. Przyznam się, że pierwsze moje skojarzenie było natury czysto kultycznej. Pomyślałem, że temat jest mało nośny w perspektywie społecznej. Podjąłem jednak przypomnienie tekstu wygłoszonego w Rzeszowie w 1991 r. przez św. Jana Pawła II. Ojciec Święty zwrócił wówczas uwagę na negatywny i pozytywny aspekt tego przykazania. Powiedział: „Drugie przykazanie Boże powiada: «Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, nadaremno». Zatem jeśli jesteś chrześcijaninem, niech to nie będzie wzywanie imienia Pańskiego nadaremno. Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim. «Nie każdy, który Mi mówi: ‘Panie, Panie!’ [...], lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca». (...) Spójrzmy na drugie przykazanie Boże od strony jeszcze bardziej pozytywnej: «Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi – mówi do nas Chrystus Pan – aby widzieli wasze dobre czyny i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie» (Mt 5, 16)”. Gdy czytałem papieskie słowa (przecież nie po raz pierwszy ani drugi), zwróciłem uwagę na sprawę fundamentalną, która wymykała się mojej uwadze wcześniej. Skoro „jestem chrześcijaninem”, to w swojej tożsamości niosę imię Chrystusa, imię Pana Boga. A zatem branie, wzywanie tego imienia nadaremno jest nie tylko kwestią werbalną w odniesieniu do Boga. Jest przede wszystkim kwestią życia, sprawą odsłaniającą moją wiarygodność i wiarygodność chrześcijaństwa, które próbuję przecież wyznawać.

Moje spotkanie zbiegło się z okolicznością tragicznej śmierci pewnego polityka, który choć przynależał partyjnie do organizacji lewicowej, deklarował swoją wiarę w Boga, a zarazem subiektywnie i selektywnie wybierał z tej wiary to, co odpowiadało jego przekonaniom. Oczywiście, nawet w najmniejszym stopniu nie ośmielam się podejmować oceny jego życia. Niemniej jednak zwracam uwagę na tę strukturę myślenia i życia, która przecież jest typowa dla niezliczonej wręcz rzeszy nas, ludzi współczesnych. Słyszy się manifestowanie, niekiedy bardzo dobitne, wiary w Boga, a zarazem nie znajduje ono pełnego, często nawet minimalnego, pokrycia w naszych postawach życiowych. Dotyczy to nade wszystko newralgicznych kwestii moralnych. Ale chciałbym zwrócić uwagę na rzadziej chyba podejmowaną sprawę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Otóż w tym miesiącu przypada 1. rocznica wyboru papieża Leona XIV. Od początku wokół tego pontyfikatu toczy się spór – konserwatywny czy postępowy? Kontynuator Franciszka czy odrzucający jego postawę? W tych dyskusjach może się kryć pewne niebezpieczeństwo. Niektórzy spośród zabierających głos katolików wybierają z doktryny papieża Leona XIV, z jego wypowiedzi, tylko pojedyncze fragmenty. Jedne przyjmują, drugie odrzucają. Aprobują apel Ojca Świętego do biskupów francuskich o powrót do możliwości sprawowania tzw. Mszy tradycyjnej, ale kwestionują brak całkowitego otwarcia się na tę formę sprawowania liturgii. A stąd już tylko krok do powtarzanej jak mantra krytyki Soboru Watykańskiego II. W konsekwencji kilka kroków dalej otwiera się przestrzeń sedewakantyzmu – poglądu odrzucającego prawomocną obecność papieża na Stolicy Apostolskiej. Inaczej ujmując – to twierdzenie, że jest ona nieobsadzona, że jest wakat na Stolicy Apostolskiej. Ci ludzie niejednokrotnie epatują swoją gorliwością w zakresie liturgii, prawowiernością wobec tradycji, przywiązaniem do Kościoła, który jednak w postaci widzialnej, w ich przekonaniach... faktycznie nie istnieje.

Święty Jan Paweł II w Rzeszowie w 1991 r. jednoznacznie wskazał na powagę naszego przyznawania się do bycia chrześcijaninem. Nosi ono w sobie wielką godność przynależności do Chrystusa. Ale z tym wiąże się bardzo mocna konkretna powinność odpowiedzi na tę godność, poświadczania jej swoim życiem. Nawet – a raczej zwłaszcza wtedy – gdy wymaga to pewnej ofiary.

Konkluzją jest myśl, że może warto wracać do fundamentalnej sprawy, jaką jest jedność życia i poglądów w świetle słów samego Chrystusa Pana. Warto też przekładać deklaracje na świadectwo życia, które ma być przed ludźmi światłem przybliżającym innych do Boga.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Blask świętości

„Trudno sobie wyobrazić, żeby nie wiedział...”, a zatem tak naprawdę to kwestia wyobraźni, domniemań, a może wręcz insynuacji, a nie faktów.

Nie będę ukrywał, że ranią mnie słowa i działania demitologizujące św. Jana Pawła II. Najgłośniejsze obecnie działania w tym zakresie to cykl reportaży, a także książka rzekomo demaskująca zaniedbania św. Jana Pawła II, który jakoby miał kryć i tuszować skandale seksualne. Przeczytałem obszerny wywiad z autorem książki, a w nim kluczowy fragment: „A jakie są fakty? – Trudno sobie wyobrazić, żeby JPII nie wiedział o pewnych historiach. Wszystko wskazuje na to, że musiał wiedzieć” (pisownia oryginalna – przyp. P.B.). „Trudno sobie wyobrazić...”, a zatem tak naprawdę to kwestia wyobraźni, raczej domniemań, a może wręcz insynuacji. Nie zamierzam polemizować z czymś, co jest brakiem czy wykwitem wyobraźni. Próbuję natomiast zastanowić się nad sensem i koncepcją świętości oraz nad tym, czy w świetle takich samych założeń, a przede wszystkim takiej samej metodologii, można obronić świętość Pana Jezusa – Boga Człowieka?
CZYTAJ DALEJ

Sejm podjął uchwałę w 45. rocznicę śmierci kard. Stefana Wyszyńskiego

2026-05-29 11:02

[ TEMATY ]

uchwała

bł. kard. Stefan Wyszyński

45. rocznica śmierci

PAP

Wystawa poświęcona bł. kard. Stefanowi Wyszyńskiemu w gmachu Sejmu

Wystawa poświęcona bł. kard. Stefanowi Wyszyńskiemu w gmachu Sejmu

Sejm podjął w piątek uchwałę w 125. rocznicę urodzin i 45. rocznicę śmierci kard. Stefana Wyszyńskiego, który od 1948 r. przez trzydzieści trzy lata przewodził Kościołowi katolickiemu w Polsce jako metropolita gnieźnieński i warszawski.

Za przyjęciem uchwały było 414 posłów, 7 było przeciw, 6 osób wstrzymało się od głosu.
CZYTAJ DALEJ

Burmistrz Chicago wręczył Leonowi XIV symboliczny klucz do miasta

2026-05-30 10:08

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

PAP/EPA/ETTORE FERRARI

Papież Leon XIV spotkał się 28 maja w Watykanie z burmistrzem Chicago Brandonem Johnsonem. Było to ich pierwsze spotkanie od czasu wyboru Leona XIV na Stolicę Piotrową. Jak podał portal EWTN News, burmistrz, należący do Kościoła zielonoświątkowego oficjalnie zaprosił papieża do odwiedzenia jego rodzinnego miasta i wręczył mu symboliczny klucz. Po audiencji Johnson poinformował dziennikarzy, że rozmowa z Leonem XIV dotyczyła m.in. polityki administracji prezydenta Donalda Trumpa, kwestii imigracji oraz konfliktu między Izraelem a Iranem.

Burmistrz z Partii Demokratycznej ostro skrytykował prezydenta Trumpa, za zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w konflikt izraelsko-irański. Powiedział również, że rozmawiał z papieżem o swoich obawach dotyczących obecnej administracji oraz, że encyklika “Magnifica humanitas” jest dla niego „wezwaniem do działania” na rzecz unikania wojen. „Myślę, że papieska encyklika jest wezwaniem do działania dla całej planety” - powiedział Johnson. „Nielegalne wojny pozostawiają nie tylko łzy i traumę, ale także ranią i brutalizują nasze człowieczeństwo. Kierunek gospodarczy którym zmierza Trump jest egoistyczny.” Leon XIV wielokrotnie krytykował wojnę amerykańsko-izraelską przeciw Iranowi jako niesprawiedliwą.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję