Film opowiada o okolicznościach śmierci 6-letniej Palestynki Hind Rajab w Strefie Gazy po tym, gdy uciekała wraz z rodziną z oblężonej dzielnicy w mieście Gaza po nakazie ewakuacji wydanym przez izraelską armię. Ich samochód został ostrzelany przez izraelskie wojska. Dziewczynka przez wiele godzin była uwięziona w aucie, otoczona ciałami bliskich, i prosiła telefonicznie o pomoc. Nagrania jej rozmów z dyspozytorką z Palestyńskiego Czerwonego Półksiężyca, w których mówiła, że się boi, a obok ma martwą rodzinę, wstrząsnęły światem. Ekipa karetki, która wyruszyła na ratunek dziewczynce, też została ostrzelana przez siły izraelskie. Dwaj ratownicy zginęli. Dopiero po 2 tygodniach, gdy Żydzi się wycofali, odnaleziono zniszczony samochód i ciała Hind oraz jej rodziny. Tragedia wstrząsnęła światem. Gdy tunezyjska scenarzystka i reżyser Kaouther Ben Hania usłyszała nagranie, poczuła bezsilność i smutek. Uznała, że musi odłożyć wszystko inne i zrobić ten film. – Utkałam opowieść, wykorzystując także rzeczywiste nagranie głosu Hind i konstruując film, w którym przemoc pozostaje poza kadrem. Chciałam skupić się na tym, co niewidzialne: na wyczekiwaniu, na strachu, na nieznośnej ciszy, gdy pomoc nie nadchodzi – powiedziała. I rzeczywiście, opowiadając o tragedii 6-latki, film nie epatuje okrucieństwem, brutalnymi scenami. Drastyczne obrazy pojawiają się dopiero pod koniec filmu, a to, czego nie widzimy – zaznaczyła reżyser – bywa bardziej druzgocące niż to, co widzimy. /w.d.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
