Reklama

Wiadomości

Nie tylko męska sprawa

Łączna liczba samobójstw wśród mężczyzn w 2025 r. wyniosła 9385. To jest alarm! Jak na ten alarm reagujemy?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdyby policzyć łzy, których mężczyznom „nie wypada” ujawniać , być może wyszłaby z tego najtragiczniejsza statystyka kraju. Bo w Polsce wciąż obowiązuje cichy kontrakt: „ma być twardy”, „ma nie marudzić”, „ma ogarnąć” – a jak nie ogarnia, to przynajmniej niech nie pokazuje tego po sobie.

I potem w mediach padają liczby zimne jak klamka na izbie przyjęć. Dane Komendy Głównej Policji za rok 2025 wyraźnie pokazują, że kryzys samobójczy w Polsce ma męską twarz: łączna liczba samobójstw wśród mężczyzn wyniosła 9385, a wśród kobiet – 5550. To nie jest detal do przypisu. To dramat 15 tys. rodzin dotkniętych tą tragedią i małe miasteczko, które co roku ginie z mapy Polski. To jest alarm. A mimo to nadal częściej uczymy chłopców zaciskać pięści niż rozpoznawać, co dzieje się w środku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Płacz – słowo, które wielu mężczyznom utkwiło w gardle jak ość. Płacz to według wielu „słabość”, a mężczyzna, który płacze, to nie wrażliwy i empatyczny człowiek, ale „baba”, „mięczak”, „histeryk”. Tymczasem płacz jest jak zawór bezpieczeństwa. Kiedy nie wolno płakać, mężczyzna uczy się wlewać emocje w pracę, alkohol, siłownię, milczenie, w kolejne „spoko, ogarnę”. Tylko że emocje nie znikają, one zmieniają postać. Zamiast łez pojawiają się drażliwość, bezsenność, odcięcie, a czasem ten najgorszy pomysł: że jest problemem, a wtedy najlepiej zniknąć.

Mężczyźni często słyszą: „weź się w garść”. Jakby życie było walizką, którą da się domknąć kolanem. Jakby depresja była lenistwem, lęk – fanaberią, a rozpacz – brakiem charakteru. W takim świecie płacz jest zdradą „męskości”, a proszenie o pomoc – podpisaniem się pod etykietą porażki. Tylko że prawdziwa porażka nie polega na tym, że coś w środku pęka. Porażka polega na tym, że mężczyzna „pęka” w samotności, w ciszy, bez świadków, którzy mogliby go zatrzymać.

Najbardziej perfidne jest to, że męskie milczenie często wygląda z zewnątrz jak siła. On nie narzeka. On się nie skarży. On „trzyma”. W pracy dowozi, w domu robi, a wśród znajomych żartuje. A w środku ma pęknięcie, którego nie umie nazwać, bo nikt go nie uczył słownika uczuć. Kiedy ostatnio zapytaliśmy dorosłego faceta: „co czujesz?”, a nie: „co słychać?” – i poczekaliśmy na odpowiedź dłużej niż 3 sekundy?

Łzy to nie „wstyd”, tylko język, sposób komunikacji. Płacz nie rozwiązuje problemów, ale pozwala je wreszcie zobaczyć. Urealnia ból: „to jest dla mnie za dużo”. A to zdanie bywa pierwszym krokiem do tego, żeby nie zrobić sobie krzywdy.

Reklama

Ani kobieta, ani tym bardziej mężczyzna nie muszą wszystkiego znosić sami. „Samodzielność” bywa przebraniem rozpaczy. Jeśli widzimy mężczyznę, który „gaśnie” – zadzwońmy do niego, napiszmy, umówmy wizytę, powiedzmy o tym komukolwiek. Tu nie chodzi o to, że jest słaby. Dzieje się tak tylko dlatego, że jest żywy. A żywi mają emocje. Żywi czasem płaczą.

Ktoś powie: „ale ja nie umiem”. Uczmy się małymi krokami. Zacznijmy od jednego zdania: „jest mi ciężko”. To nie jest deklaracja przegranej. To jest zaproszenie do rozmowy. A rozmowa to często ta cienka linia, która oddziela „nie dam rady” od „poszukam pomocy”.

Jeśli jesteśmy obok – przyjacielem, ojcem, bratem, kolegą z pracy – nie pytajmy tylko: „czy wszystko okej?”. Zapytajmy: „czy jest coś, co mogę wziąć z twoich barków?”. Bo mężczyźni przez lata byli trenowani do dźwigania. Czas zacząć ich trenować do odkładania ciężaru. Do płaczu, który nie odbiera godności. Do słabości, która nie jest końcem świata, tylko sygnałem: „potrzebuję człowieka”. Czasem choćby Cyrenejczyka.

Statystyki KGP za rok 2025 pokazują skalę problemu wprost. Reszta – ta część, której nie ma w tabelach – dzieje się w kuchniach po północy, w samochodach na parkingach, w łazienkach, gdzie leci woda, żeby nikt nie usłyszał szlochu. I może właśnie tam, w tym najbardziej prywatnym miejscu trzeba powiedzieć najgłośniej: płacz jest dozwolony. Pomoc jest dozwolona. Życie jest do uniesienia, ale nie w pojedynkę.

2026-03-10 09:18

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Męski dzień skupienia

[ TEMATY ]

mężczyźni

ks. Dariusz Oko

sanktuarium Paradyż

Marek Kuczyński

Mszy św. przewodniczył bp Tadeusz Lityński

Mszy św. przewodniczył bp Tadeusz Lityński

22 października na zaproszenie Bractwa Św. Józefa przybył do Paradyża ks. biskup Tadeusz Lityński, który odprawił mszę świętą, oraz ks. dr hab. Dariusz Oko, prof. UP JP2 w Krakowie, który wygłosił konferencję oraz mszalną homilię.

Konferencja poświęcona była charakterystyce polityki prowadzonej przez ideologów genderyzmu. Genderyzm, to nic innego, jak bezpośredni spadkobierca komunizmu, marksizmu, który w XX w. w imię rzekomej obrony "uciskanej klasy robotniczej" unicestwił niemal 100 milionów istnień ludzkich. Genderyzm, czyli neomarksizm, również odwołuje się do "praw uciskanych", w tym przypadku mniejszości seksualnych. Prelegent przywołał opinie hierarchów, wg których genderyzm jest jeszcze gorszy od komunizmu z ubiegłego wieku, bo zgodnie z założeniem twórców, prowadzi do całkowitej eliminacji udziału w życiu pierwiastka duchowego.
CZYTAJ DALEJ

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przyznało Nagrodę Specjalną „Niedzieli” na 100-lecie tygodnika

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich uczcił jubileusz 100-lecia Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. 15 września 2026 r. podjął uchwałę, w której wyraża „najwyższy szacunek i uznanie” dla pisma, którego pierwszy numer ukazał się 4 kwietnia 1926 roku. Uroczyste wręczenie Nagrody Specjalnej dla "Niedzieli" zaplanowane jest na 15 października w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie.

To gest środowiska dziennikarskiego wobec tytułu, który przez wiek towarzyszył Kościołowi i Polsce: w II Rzeczypospolitej, w latach wojny, w czasie komunistycznego milczenia i po odrodzeniu w 1981 roku.
CZYTAJ DALEJ

O. Tadeusz Rydzyk o jubileuszu „Niedzieli”: Tylko w prawdzie jest ład moralny, bez którego państwo się rozlatuje

2026-09-21 21:44

[ TEMATY ]

jubileusz

100‑lecie

O. Tadeusz Rydzyk

100 lat

100‑lecie "Niedzieli"

100 lat Niedzieli

Karol Porwich/Niedziela

O. Tadeusz Rydzyk

O. Tadeusz Rydzyk

Na Jasnej Górze w Częstochowie odbyły się centralne obchody 100-lecia Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. Wydarzenie to na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia” podsumował założyciel i dyrektor toruńskiej rozgłośni, o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR.

Ojciec Tadeusz Rydzyk zwrócił uwagę na wyjątkowy charakter jasnogórskich uroczystości, w których sam osobiście brał udział:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję