Reklama

Felietony

Żyć wielokrotnie

Nic tak nie angażuje naszych wszystkich zdolności poznawania jak skorelowana z własną wyobraźnią i wrażliwością lektura.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czasem miewam sny ukazujące mnie w zupełnie innych światach i przestrzeniach. Są na ogół barwne i obfitują w emocje. Długo zgłębiałem sens śnienia i dziwną tęsknotę, jaką czasem te wykreowane we śnie światy powodują. Bywają, oczywiście, sny koszmarne i straszne, od których chcielibyśmy jak najszybciej uciekać. Takie sny powodują jednak uczucie błogości, gdy się budzimy i okazuje się, że wszystko było nierealnością, omamem dziwnej mgły, która pierzcha, gdy otwieramy oczy i z lubością zanurzamy się w naszym prawdziwym życiu. Tak czy owak, sny nie pozostawiają nas obojętnymi i ci, którym się nie przytrafiają, mogą – całkiem słusznie – czuć, że coś ciekawego i intensywnego ich ominęło.

Prawdopodobnie w tym miejscu tekstu zaczynają Państwo podejrzliwie łypać oczyma na autora i zastanawiać się nad tym, czy aby nie propaguje on jakiegoś podejrzanego oniryzmu albo – co może być jeszcze gorsze – eskapizmu, ucieczki z realności w wykreowane hologramy alternatywnego istnienia. Otóż nie! Powód nawiązania dziś z Państwem rozmowy o snach wyda się Wam nawet nieco zaskakujący, niewiele bowiem ma wspólnego także z pseudofilozofiami, których podstawą są twierdzenia, że w snach na powrót przeżywamy zdarzenia z poprzednich wcieleń. W nic takiego nie wierzę i broń mnie, Panie Boże, abym to propagował.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W ten sposób zmierzam jednak do zaskakującego – w dzisiejszej smartfonowej rzeczywistości – stwierdzenia, że odwiedzanie bibliotek, zapełnianie półek w domu nowymi książkami to stwarzanie sobie niezrównanej szansy do życia w kilku światach naraz!

Czytając powieść, magicznie wkraczamy – nawet naszymi odczuciami cielesnymi i humorami – w rzeczywistość wykreowaną przez pisarza. To niezrównana szansa przeżycia ekscytujących przygód, wcielenia się w postaci bohaterów i wraz z nimi przejścia przez wydarzenia, które inaczej nigdy by nami nie owładnęły. Któryś z mądrych autorów napisał nawet, że „kto czyta, ten żyje wielokrotnie”.

Reklama

Dziś, kiedy otacza nas możliwość korzystania z rozmaitych opowieści za pomocą nowoczesnych technologii, gier, prezentacji wizualnych, umiejętność zagłębiania się bez reszty w czytaniu staje się sztuką unikalną. Zewsząd otaczają nas miksy wizualne będące namiastką tego, co kiedyś napisano. Słuchamy wersji audio ulubionych utworów literackich. Jako psycholog zaręczam jednak, że żadna forma obcowania z literaturą i opowieściami nie dorównuje zaangażowaniu powodowanemu przez skupioną lekturę. Tylko wtedy nasza wyobraźnia płonie, przetwarza w nam właściwy sposób obrazy, dialogi i postaci. Nic tak nie angażuje naszych wszystkich zdolności poznawania jak skorelowana z własną wyobraźnią i wrażliwością lektura. Tego nie są w stanie zastąpić ani film, ani też wersja audio utworu przeczytana przez najznamienitszy nawet głos. Własne czytanie to święto dla całej naszej umiejętności obcowania z opowiadaną historią. Tylko wtedy chłoniemy całymi sobą talent pisarza i mamy świadomość, że obcujemy z czymś intymnym i jednocześnie niesamowicie angażującym.

Już słyszę także chór tych, którzy mówią: no ale gdzie te wszystkie książki trzymać, półki się pod nimi uginają i kurz się na nich zbiera. Dla mnie dom bez półek z książkami to dom pozbawiony duszy. Nic nie zstąpi szelestu przewracanych stron, dalekich podróży i ekscytacji towarzyszącej otwieraniu okładek nowej opowieści. Być może jestem już całkowicie staromodny, ale żyję w świecie, w którym z każdej strony spoglądają na mnie rozmaite książki, handluję tymi książkami. Stwórca dał mi nawet tę łaskę, że piszę książki, a wielu czytelników chce je czytać.

Świat bez papierowych książek, bez ich okładek i zapachu byłby dla mnie nie do zniesienia. Płaski, wypełniony zimną technologią... nieniosący żadnej nadziei. Wierzę, że nie jestem Robinsonem wołającym w bezkresne morze, a jeśli nawet, to mam nadzieję spotkać wielu Piętaszków, którzy będą nieść pod pachami stosy pożółkłych od wieku i zaczytania książek, ciągle do przeczytania. Kochajcie biblioteki, kochajcie stare księgarnie, kochajcie pisarzy...

2026-03-03 12:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Reklamy jako źródło przymusu

Nasz świat zależy od naszej aktywności, jeśli biernie poddamy się ogólnym trendom, to niedługo zaleje nas fala intruzów.

Przechodzę ulicami i wszędzie – na przystankach autobusowych, na ścianach domów – widzę ogromne reklamy koncernów działających w Polsce, na których przedstawiane są osoby o śniadym kolorze skóry. Nie jest on powszechnie występującą w Polsce pigmentacją, dlatego zastanawiam się, do kogo te reklamy mają trafiać. Zacząłem rozmyślać nad tymi kampaniami. Otóż reklamują one przeróżne produkty jedynie przy okazji czegoś innego – przecież reklama z afrykańsko wyglądającą kobietą czy tak wyglądającym mężczyzną nie działa skutecznie na mieszkańców Polski. Czyżby eksperci od masowego zmuszania do kupowania coś przeoczyli, o czymś nie pomyśleli? Dochodzę do wniosku, że tu rozgrywana jest zupełne inna akcja. Pod pozorem kampanii reklamowych niejako podprogowo oswaja się nas z faktem, że wokół nas pojawiają się afrykańsko wyglądający ludzie, że masowo wylegną oni na nasze ulice. W tych kampaniach nie chodzi o komercyjny zysk – tu dzieje się nie wprost narzucana nam ideologia. Oswaja się nas z tym, że przybędą tu fale migrantów i intruzów z obcej kultury, i przekonuje się nas, iż ich obecność w Polsce będzie rzeczą normalną. Nie ma się przeciwko czemu buntować, wszak jest to „normalne i powszechnie występuje w cywilizowanym świecie”, do którego – jak przekonują nas pełni kompleksów „wyznaczacze” trendów – dopiero aspirujemy. Z tych obrazów płynie także agresywna ideologia, która mówi, że każdy, kto zechce się sprzeciwić wciskaniu obcych ludzi do Polski, jest niemalże przestępcą, a na pewno jest zacofany i podły. Powoli – w przestrzeni Polski – nasila się ta kampania promująca inny kolor skóry i międzyrasowe związki. Tak wykorzystuje się zjawisko nazywane oknem Overtona – to idea polegająca na tym, że jesteśmy powoli oswajani z czymś społecznie nieakceptowalnym, a kiedy już się z tym oswoimy, to jesteśmy nakłaniani do akceptowania takiej „nowości”, a w końcu przekonuje się nas o tym, iż każdy, kto wręcz nie miłuje „nowości”, jest złym człowiekiem, ba – może nawet przestępcą...
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Jana Marii Vianney’a

[ TEMATY ]

nowenna

św. Jan Maria Vianney

Adobe Stock

Święty Jan Maria Vianney

Święty Jan Maria Vianney

Zapraszamy do wspólnej modlitwy nowennowej.

CZYTAJ DALEJ

Świdnica. Możesz zaśpiewać ze zespołem TGD. Ruszyły zapisy na warsztaty

2026-08-03 18:57

[ TEMATY ]

Świdnica

TGD

warsztaty muzyczne

Barbara Janas

Materiały organizatorów

Plakat promujący wydarzenie

Plakat promujący wydarzenie

Młodzież i dorośli będą mogli rozwijać swoje umiejętności wokalne pod kierunkiem Piotra i Emilii Nazaruk, a następnie wystąpić razem z zespołem TGD podczas finałowego koncertu w świdnickiej katedrze.

Miłośnicy muzyki chrześcijańskiej spotkają się w Świdnicy w dniach 19–20 września. Warsztaty skierowane są zarówno do młodzieży, jak i osób dorosłych, które chcą rozwijać swoje umiejętności wokalne, doświadczyć radości wspólnego śpiewania i przez muzykę wyrazić wiarę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję