Brodnica w dniach 13-15 lutego stała się miejscem szczególnego spotkania młodych z diecezji toruńskiej. Zespół Duszpasterstwa Młodzieży „Kotwica” poprowadził tam rekolekcje pod hasłem: „poMOC”. Choć program obfitował w integrację, dyskotekę i czas wolny, jego sercem była prawda o sakramencie pokuty i pojednania.
Przestrzeń, w której Jezus mówi
Fundamentem rozważań stał się fragment Ewangelii według św. Marka o uzdrowieniu paralityka (Mk 2, 1-12). Historia człowieka przyniesionego przez przyjaciół przed oblicze Jezusa stała się dla uczestników czytelnym obrazem ich własnych trudności. Podobnie jak ewangeliczny chory, wielu młodych czuje się dziś sparaliżowanych przez lęki, oczekiwania świata czy własne błędy. Rekolekcje miały im przypomnieć, że konfesjonał to nie miejsce przesłuchania, ale przestrzeń, w której Jezus mówi: „Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy... Wstań i chodź!”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Jako jedna z osób z zespołu bardzo pragnęłam, aby młodzi przestali postrzegać spowiedź przez pryzmat wstydu czy kary. Chciałam, żeby poczuli, że to właśnie tam czeka na nich realna pomoc od Boga, który pozwala zacząć od nowa. Widziałam ich otwartość podczas konferencji i długie rozmowy z kapłanami. Przekonałam się, że młodzież naprawdę tęskni za autentycznym spotkaniem z Bożym miłosierdziem. Nasz zespół jedynie miał pomóc im rozebrać dach, by mogli stanąć bezpośrednio przed Chrystusem, który leczy i przywraca radość życia.
Zmieniły podejście do życia
W tę misję rozbierania dachu i towarzyszenia młodym włączył się również bp Arkadiusz Okroj, który w sobotę odwiedził uczestników i poświęcił kilka godzin na wspólną modlitwę, rozmowy i dzielenie się Słowem.
Owoce tego podejścia najlepiej widać w świadectwach uczestników. Szymon z Domu Miłosiernego Ojca bez wahania wskazał na to, co najważniejsze: – Rekolekcje były bardzo fajne, nauczyły dużo o spowiedzi. Było dużo czasu wolnego, przez co dało się też integrować poza punktami programu. Według mnie najważniejszy najlepszy moment, to była spowiedź i rozmowy z księżmi.
Dla Ewy, która przyjechała na wydarzenie aż z Kraśnika, rekolekcje stały się osobistym odpowiednikiem ewangelicznej sceny uzdrowienia: – Było wspaniale, te rekolekcje zmieniły moje podejście do życia. Ludzie, którzy tu byli, bardzo mi pomogli. Byłam sparaliżowana, ale doprowadzili mnie do cudownego miejsca i spotkania z Jezusem. Jestem mega wdzięczna.
Zapytana, co zapamięta szczególnie, odparła: – Na pewno to, że zostałam tutaj zauważona jak nigdy w życiu.
Równie głęboko czas ten przeżyła Aniela z KSM-u na toruńskim Rubinkowie, która odnalazła siłę w modlitwie przed Najświętszym Sakramentem: – Rekolekcje bardzo mi się podobały. Dużo wyniosłam z tego wydarzenia. Super ludzie i super księża, super kadra, wszyscy wspierający.
Zapytana o szczególny moment, który zapamięta na długo, odparła, że to „adoracje z uwielbieniem. Często na takich wydarzeniach adoracje są krótkie, a tutaj było dużo przestrzeni i na uwielbienie, i na pomodlenie się w ciszy. To mi się bardzo podobało”.
Rekolekcje „poMOC” udowodniły, że Ewangelia sprzed 2 tys. lat jest wciąż aktualna. Młodzi ludzie w diecezji toruńskiej pokazali, że mają odwagę wstać i chodzić, jeśli tylko stworzy się im przestrzeń pełną zaufania, wsparcia i Bożej mocy.
