Reklama

Niedziela Częstochowska

Ponownie najmocniejsi

Polscy księża po raz 10. zostali mistrzami Europy w piłce nożnej halowej. Jubileuszowy tytuł wywalczyli podczas turnieju rozgrywanego w Lublinie.

2026-02-25 07:56

Niedziela częstochowska 9/2026, str. VIII-IX

[ TEMATY ]

Halowa Piłka Nożna

Archiwum ks. Zbigniewa Wojtyska

Księża Zbigniew Wojtysek, Dominik Kozłowski i Sebastian Woźniak

Księża Zbigniew Wojtysek, Dominik Kozłowski i Sebastian Woźniak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W związku z tym można śmiało sparafrazować słynne powiedzenie Garry’ego Linekera, legendarnego napastnika reprezentacji Anglii, tak aby odpowiadało rozgrywkom w hali: „Piłka nożna to prosta gra. Dwunastu mężczyzn biega za piłką przez 40 minut, a na koniec i tak wygrywają Polacy”.

Trzech naszych

W fazie grupowej gospodarze rozgromili Austrię (8:0), Kosowo (10:1) i Ukrainę (6:0), wygrali także z Bośnią i Hercegowiną (1:0). W 1 finału odprawili z kwitkiem Białoruś (3:0), w półfinale, po zaciętym meczu, pokonali Portugalię (2:1), a w najważniejszej rozgrywce byli lepsi od Chorwacji (2:0) i zakończyli turniej z kompletem zwycięstw.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Sukces Biało-Czerwonych, których prowadzili trener Marek Parzyszek i kierownik drużyny Dariusz Meresiński, to ponownie zasługa m.in. księży z archidiecezji częstochowskiej: bramkarza Dominika Kozłowskiego (Parafia św. Antoniego z Padwy w Kiełczygłowie) oraz napastników – Sebastiana Woźniaka (Parafia Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu) i Zbigniewa Wojtyska (Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego w Radomsku).

Przewaga młodości

Ksiądz Woźniak przyznaje, że Polacy, jako obrońcy tytułu wywalczonego rok temu na Węgrzech, odczuwali presję, grając przed własną publicznością. – Nie chcieliśmy zawieść kibiców. Niektórzy z nich pokonali wiele kilometrów, żeby nas dopingować – podkreśla.

Reklama

Mówiąc o poziomie sportowym, duchowny zauważa konkretny atut Biało-Czerwonych. – W wielu drużynach grali ci sami zawodnicy, co przed rokiem. Z powodu mniejszej liczby powołań w niektórych zespołach nie było jednak żadnego młodego piłkarza. W naszej kadrze większość reprezentantów jest w wieku ok. 30 lat i to była nasza duża przewaga. Poza tym graliśmy dwoma składami, wymieniając się co 5-7 minut, dzięki czemu zachowaliśmy więcej sił – wyjaśnia ks. Sebastian.

Podczas tegorocznego turnieju ponownie można było przekonać się również o tym, jak dobrze zgrani są ze sobą ks. Woźniak z ks. Wojtyskiem. W zeszłym roku w finale to ks. Zbigniew asystował przy jednej z bramek ks. Sebastianowi, teraz to on się odwdzięczył przy trafieniu na 2:0. – Rozumiemy się w ciemno, pewne schematy możemy stosować z zamkniętymi oczami, dlatego trener bardzo chciał, żebyśmy grali razem w ataku – potwierdza wikariusz z Zawiercia.

Nauka odpowiedzialności

Ksiądz Dominik Kozłowski, zresztą podobnie, jak ks. Sebastian Woźniak, może się pochwalić znakomitym bilansem – brał udział w dwóch turniejach i dwukrotnie wrócił ze złotem. – Tegoroczny sukces smakuje lepiej, ponieważ zdobyliśmy go przed własną publicznością – zapewnia.

Reprezentacyjny bramkarz zwraca uwagę na postawę sędziów, którzy dopuszczali twardą grę. Wymownym tego przykładem była sytuacja z drugiej połowy finału z Chorwacją, kiedy to ks. Łukasz Chowaniec został kopnięty w twarz. – Jeden z arbitrów chciał podyktować rzut karny, ponieważ noga faulującego Chorwata była uniesiona zdecydowanie za wysoko, jednak drugi sędzia był innego zdania. Arbitrzy dyskutowali, mieli również możliwość skorzystania z systemu wideoweryfikacji, ale ostatecznie nie przyznali nam rzutu karnego – opowiada wikariusz z Kiełczygłowa.

Reklama

Od dziecka był bramkarzem, czuł, że to jest jego miejsce na boisku. – Gra na tej pozycji jest niezwykłą nauką odpowiedzialności. Jestem ostatni przed bramką, widzę wszystko, co się dzieje, i muszę dbać o całą drużynę – podkreśla. W młodszym wieku starał się naśladować Artura Boruca, wieloletniego bramkarza reprezentacji Polski. – Wtedy była na niego „moda”, bo bardzo dobrze bronił – wspomina ks. Dominik.

Obok aspektu sportowego duchowny dostrzega w turniejach księży wymiar wspólnotowy, który tworzy się dzięki ubogacającym spotkaniom i rozmowom. Ponadto wskazuje możliwość wykorzystania sportowej pasji kapłana w duszpasterstwie. – Ksiądz, który gra w piłkę, nie jest dla współczesnej młodzieży kimś randomowym (przypadkowym, niepasującym do kontekstu – przyp. M.O.), ale jest konkretnym gościem – mówi ks. Kozłowski.

Symulowali jak Ronaldo

Podczas tegorocznych mistrzostw ks. Zbigniew Wojtysek strzelił 12 bramek, co dało mu tytuł króla strzelców. Dla niego była to już czwarta taka impreza, ale wciąż jest głodny sukcesów. – Nadal mamy motywację, ponieważ każdy turniej rządzi się swoimi prawami, a każdy mecz jest inny, więc ciągle chce się nam wygrywać – deklaruje. I dodaje, że trzeba umieć wygrywać z klasą. – Po tym poznaje się wartość konkretnego piłkarza i całej drużyny, a tym bardziej księży. Należy zachować pokorę i szacunek do przeciwnika – podkreśla wikariusz z Radomska.

Reklama

Dzieląc się spostrzeżeniami dotyczącymi stylów gry innych reprezentacji, duchowny wskazuje na zależność od konkretnej narodowości. – To się niejako wysysa z mlekiem matki, ale też nabywa podczas lekcji wuefu w szkole czy w czasie oglądania rozgrywek reprezentacyjnych i ligowych, że albo się gra piłkę delikatniejszą, spokojniejszą, albo ostrą. Kiedy patrzyłem np. na księży z Portugalii, na to, jak symulowali i gestykulowali, to tak jakbym patrzył na Cristiano Ronaldo i jego kolegów z reprezentacji, których oglądamy w telewizji – wyjaśnia ks. Wojtysek.

Jedna drużyna

W jednej z hal, w których rozgrywane były tegoroczne mistrzostwa, wisiał plakat z napisem w języku angielskim: „Wszyscy gramy w tej samej drużynie Jezusa Chrystusa”. Zdaniem ks. Zbigniewa, trafnie podsumowuje on turniej. – To jest piękne, bo mimo że rywalizowało ze sobą 18 drużyn i wszyscy chcieli wygrać, to pamiętaliśmy o tym, że gramy w jednej drużynie pod względem wiary. Kiedy rano stawaliśmy wspólnie przy ołtarzu, łączyła nas Msza św. w języku łacińskim. Większość księży, którzy grają w mistrzostwach, to pasjonaci, którzy żyją piłką, ale nie zapominają o tym, co jest istotą sprawy. Zaczynamy od Eucharystii, a później walczymy na boisku, ale wiemy, dla kogo strzelamy i po co to robimy – podsumowuje ks. Zbigniew.

Na rozpoczęcie turnieju uroczystej Mszy św. w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Lublinie przewodniczył abp Stanisław Budzik. – Piłka nożna uczy nas czegoś cennego: rywalizacja nie musi być wroga, a pragnienie zwycięstwa nie przeczy przyjaźni. Wszyscy jesteśmy w tej samej drużynie, której na imię Kościół. (...) Cieszcie się grą, ale pamiętajcie, że to, co naprawdę się liczy, to nie trofeum, ale wspólnota, którą budujecie. Niech ten turniej będzie przestrzenią, w której wzrasta braterstwo, gdzie odnawia się zaufanie i gdzie dzieli się radość – powiedział metropolita lubelski.

W osiemnastu rozegranych dotąd czempionatach Starego Kontynentu reprezentacja Polski księży zdobyła 17 medali: 10 złotych, 5 srebrnych oraz 2 brązowe.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Księża zmierzą się w Halowej Piłce Nożnej. Kto z kim zagra?

Na stadionie Odry Opole odbyło się losowanie XIX Mistrzostw Polski Księży w Halowej Piłce Nożnej. Księża z Archidiecezji Wrocławskiej trafili do grupy D z Opolem, Warszawą oraz Radomiem.

Mistrzostwa rozpoczną się 28 lutego br. Do rywalizacji zgłosiło się 16 drużyn. Podczas losowania rozstawione zostały 4 drużyny: Diecezja kielecka - obrońca tytułu, Archidiecezja Częstochowska - wicemistrz Polski; diecezja tarnowska - 3 miejsce w roku 2024 oraz diecezja opolska - gospodarz.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Kazimierza Królewicza

[ TEMATY ]

nowenna

św. Kazimierz Królewicz

Karol Porwich/Niedziela

Św. Kazimierz Jagiellończyk – królewicz

Św. Kazimierz Jagiellończyk – królewicz

Nowenna do odprawiania przed świętem św. Kazimierza Królewicza (23 lutego - 3 marca) lub w dowolnym terminie.

Boże, nieskończony w swej dobroci, wysłuchaj próśb moich, oświeć mój rozum i skieruj serce do spełniania dobrych uczynków. Święty Kazimierzu, wstawiaj się za mną, abym potrafił Ciebie naśladować, zdobywał umiejętność wybierania dobra, obrony wiary katolickiej i moralności w sercach ludzi, mógł skutecznie odpierać pokusy, zachować czystość ciała i serca, pozostając wiernym członkiem Kościoła Twego. Pokaż mi, o Panie, co mam czynić, aby osiągnąć królestwo niebieskie. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Makulatura na misje

2026-02-26 21:54

plakat organizatorów

Pomagamy w budowie Centrum Zdrowia dla dzieci w Yaounde stolicy Kamerunu

Stowarzyszenie Rodzin Katolickich przy parafii św. Pawła Ap. z radością informuje, że rozpoczynamy 13 -sty rok akcji „Makulatura na misje”. Dziękując wszystkim za udział w dotychczasowych zbiórkach makulatury, uprzejmie informujemy, że pierwsza w tym roku edycja akcji „Makulatura na misje”, odbędzie się w sobotę 14 marca 2026 r. przy kościele św. Pawła Ap. w Bochni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję