Reklama

Wiadomości

Obserwator

2026-02-24 12:02

Niedziela Ogólnopolska 9/2026, str. 8-9

[ TEMATY ]

obserwator

pixabay.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

USA – IRAN
Czy „wydarzą się złe rzeczy”?

Czas do początku marca, jaki prezydent Donald Trump dał Iranowi na podpisanie porozumienia nuklearnego z USA, nie musi oznaczać, że właśnie wtedy może dojść do amerykańskiego ataku. Niemniej obie strony, a szczególnie Amerykanie, są do niego coraz lepiej przygotowani. Potencjalna interwencja USA w Iranie wiąże się z rozwojem irańskiego programu nuklearnego. Amerykanie próbują go ograniczyć. – Albo dostaniemy umowę, albo będzie to dla nich niefortunne, „wydarzą się złe rzeczy” – powiedział niedawno Trump. W ten sposób prezydent USA odniósł się do eskalującego napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, które może doprowadzić do wojny na Bliskim Wschodzie. Amerykanie wysłali w ten region największe od 23 lat siły i nadal je uzupełniają, czym dają jasno do zrozumienia, że jeśli Teheran nie zakończy swojego programu nuklearnego, spotka go surowa kara. CNN podkreśla, że na stole wciąż leżą różne opcje. USA mogą zdecydować się na ukierunkowane pojedyncze uderzenia, ale bardziej prawdopodobnym wariantem ma być szeroka, wielotygodniowa, nieróżniąca się znacznie od pełnowymiarowej wojny wspólna kampania Waszyngtonu i Jerozolimy. Niewykluczone jest także obalenie reżimu w Teheranie.

Reklama

Według źródeł CNN, amerykańskie wojsko jest gotowe do uderzenia na Iran, ale Trump nie dał jeszcze sygnału o nieuchronności ataku. Analiza zdjęć satelitarnych wskazuje jednak na to, że Iran przyspieszył odbudowę i zabezpieczanie kluczowych obiektów wojskowych i nuklearnych. /w.d.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W SIECI
Misja... Kremla

W ciągu 3 lat Rosyjski Kościół Prawosławny (RKP) rozrósł się w Afryce, tworząc sieć propagandową z ponad 350 parafii w 34 krajach. Niedawno rosyjskie macki dotarły do tradycyjnie protestanckiej Liberii, w której nie ma Rosjan. Nie udało się utworzyć tam parafii, ale przekonano parę osób, by przeszły na prawosławie i przyjęły rosyjskie imiona. Misja do Liberii wyruszyła z sąsiedniego Wybrzeża Kości Słoniowej (WKS), gdzie Rosjanie zdobyli przyczółek już w 2021 r. i po cichu umacniali z niego swoją obecność w zachodniej Afryce, próbując otworzyć parafie i zarazem agentury Moskwy w Togo, Beninie, Ghanie i Gwinei. Wizyty na Kremlu przedstawicieli rosyjskiej ortodoksji z WKS wyraźnie świadczyły o ich agenturalnej roli. Największe wpływy w Afryce sieć ma w krajach powiązanych z Rosją, w tym w Republice Południowej Afryki i Angoli oraz w Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie założona w 2013 r. w Bangi parafia stała się głównym narzędziem służącym szerzeniu wpływów Moskwy w kraju, którego mieszkańcy praktykują głównie katolicyzm, różne formy protestantyzmu i islam. /j.k.

USA – ROSJA
Na celowniku

Reklama

Grupa senatorów amerykańskiej Partii Demokratycznej po wizycie na Ukrainie zarzuciła Rosjanom, że celowo atakują amerykańskie przedsiębiorstwa w tym kraju. – Byłem zszokowany, gdy poznałem skalę ataków na amerykańskie firmy, na silosy zakładów produkcyjnych i biura w tym kraju przy użyciu dronów i rakiet, i to wielokrotnie – powiedział senator Richard Blumenthal (na zdjęciu) serwisowi Hill. – Działa tu ok. 600 dużych przedsiębiorstw, a prawie połowa z nich padła ofiarą bezpośrednich i celowych ataków – dodał. W Odessie, gdzie byli senatorowie z USA, ok. 80% amerykańskich firm odniosło szkody w wyniku rosyjskich ataków. Jedna z rzeczniczek Białego Domu – Anna Kelly nie chciała ujawnić, czy temat ataków na amerykańskie firmy był poruszony podczas negocjacji z Rosjanami, które ostatnio się odbyły. Gdy w sierpniu ub.r. Rosja zaatakowała amerykańską fabrykę na zachodzie Ukrainy, Donald Trump rozmawiał na ten temat z Władimirem Putinem przez telefon i, jak stwierdził, „nie jest (ze słów rosyjskiego prezydenta) zadowolony”. /j.k.

ROSYJSKA AGRESJA
Pod fałszywą flagą

Rosyjskie służby specjalne zintensyfikowały próby werbowania Ukraińców do dokonywania aktów sabotażu, zamachów terrorystycznych i aktów dywersji – ostrzegła Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Rosjanie, przedstawiając się jako funkcjonariusze służb specjalnych lub organów ścigania, wysyłają wezwania o rzekomym wszczęciu postępowania karnego i proponują pomoc w jego umorzeniu w zamian za wykonanie określonych zadań. Tworzą też fałszywe kobiece profile na portalach randkowych, po czym nawiązują kontakt z ukraińskimi mężczyznami i wyłudzają ich dane osobowe. Potem kontaktuje się z nimi ktoś podający się za pracownika służb i oskarża o współpracę z dziewczyną, która ma być powiązana z wrogimi służbami specjalnymi. /j.k.

EUROBIUROKRACJA
Bez hamulców

Reklama

To, co stanowi o istocie Unii Europejskiej, ma być... ograniczone. Komisja Europejska chce ograniczyć biurokrację w UE. Wszystko dlatego, że elity UE, nazywane zresztą eurobiurokratami, dostrzegły, iż gospodarka wspólnoty może się szybciej rozwijać tylko bez biurokratycznych hamulców. Hasło do działań, czyli odbiurokratyzowania, już zostało rzucone. Jak zapowiedział Valdis Dombrovskis, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, padł sygnał do największego od lat przeglądu prawa gospodarczego. Do końca 2029 r. (lepiej późno niż wcale) UE wyeliminuje przestarzałe i niepotrzebne wymogi biurokratyczne blokujące inwestycje i konkurencyjność. Stawką jest konkurencyjność europejskiej gospodarki i jej suwerenność. Niepotrzebne i nakładające się na siebie obowiązki regulacyjne zwiększają koszty, zniechęcają do inwestycji i odciągają zasoby od innowacji. Liczba aktów wykonawczych i delegowanych, pierwotnie zaplanowanych na 2026 r., ma się obniżyć o 30%.

– Przyszedł czas na gruntowne porządki. Żaden obszar polityki nie może być wyjątkiem – obiecał ambitnie Dombrovskis. Może tym razem się uda. Wcześniejsze obietnice nie były dotrzymywane, a Komisja Europejska mierzyła się z krytyką za wprowadzenie w 2025 r. prawie 1,5 tys. nowych przepisów, utrzymywanie wysokich kosztów administracyjnych (prawie 120 mld euro w budżecie na lata 2028-34, co stanowi 6% budżetu UE), nadmierną regulację hamującą innowacje i spowalniającą procesy decyzyjne, a także regularne podwyżki bardziej niż przyzwoitych pensji, należących do najwyższych w Europie. /w.d.

SOCIAL MEDIA
Polacy chcą ograniczeń

Reklama

Polacy chcą ograniczeń w dostępie dzieci do mediów społecznościowych. Ponad 90% z nas uważa, że ten dostęp wymaga regulacji – wynika z najnowszego sondażu CBOS. Bezwarunkowy zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby niepełnoletnie popiera 11,1% ankietowanych. Największa grupa badanych (35,5%) popiera wprowadzenie progu wiekowego na poziomie 15 lat, 20,9% wskazuje na granicę 12 lat. Co czwarty badany uważa, że dzieci powinny mieć dostęp do mediów społecznościowych wyłącznie za zgodą rodziców. Wyniki sondażu są ważnym sygnałem: ograniczanie dostępu zaczyna być postrzegane jako właściwa norma społeczna. Z raportu „Internet dzieci” Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa wynika, że choć większość serwisów przeznaczona jest dla osób powyżej 13. roku życia, w Polsce korzysta z nich już 1,4 mln dzieci w wieku 7-12 lat. Tymczasem wczesny kontakt z social mediami jest powiązany m.in. z większym ryzykiem uzależnienia od ekranów, z problemami z koncentracją czy z ekspozycją na nieodpowiednie treści. /j.k.

MOTORYZACJA
Szlaban dla „chińczyków”

Wojsko Polskie wprowadziło zakaz wjazdu samochodów wyprodukowanych w Chinach na tereny chronionych obiektów wojskowych, w tym na parkingi w jednostkach wojskowych i w ich pobliżu. Decyzję podjęto po analizie ryzyka związanego z możliwością niekontrolowanego pozyskiwania i wykorzystywania danych przez systemy zainstalowane w tych samochodach. Chodzi o kamery, mikrofony i inne urządzenia rejestrujące dane. Zakazy dotyczą również innych pojazdów wyposażonych w urządzenia mogące rejestrować obraz, dźwięk czy położenie. Rygory mają dotyczyć również podłączania służbowych telefonów do multimediów w chińskich autach, także prywatnie posiadanych przez żołnierzy. Jak powiedział płk Marek Pietrzak, rzecznik prasowy Sztabu Generalnego WP, działanie to ma na celu wzmocnienie ochrony infrastruktury wojskowej oraz ograniczenie potencjalnych zagrożeń dla bezpieczeństwa. Już wcześniej podobną decyzję wydał szef Służby Ochrony Państwa. Nieoficjalnie zdecydowała się na to także Komenda Główna Policji. /j.k.

BROŃ
Polacy za atomem

Z sondażu SW Research wynika, że za posiadaniem przez Polskę własnej broni atomowej jest 41,9% respondentów, przeciwko – 28,7%, a 29,4% nie ma zdania. W badaniu z końca 2025 r. 91,9% z nas poparło budowę elektrowni jądrowych w Polsce (w tym 69,2% – zdecydowanie). Zwolennikiem dostępu Polski do broni jądrowej jest prezydent Karol Nawrocki. Jesienią powiedział, że dobre dla bezpieczeństwa Polaków byłoby przystąpienie do programu Nuclear sharing. W niedawnym wywiadzie przyznał, że „droga do polskiego potencjału jądrowego, z szacunkiem do wszystkich regulacji międzynarodowych, jest drogą, w którą powinniśmy iść”. Broń atomową ma w tej chwili dziewięć krajów na świecie. Około 90% globalnych zapasów głowic nuklearnych mają Rosja i USA. /j.k.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obserwator

Reporterzy w Białym Domu tuż po inauguracji prezydentury Donalda Trumpa zapytali, czy nałoży na Rosję kolejne sankcje, jeśli Władimir Putin odmówi rozmów o zakończeniu wojny w Ukrainie. Odpowiedział, że taka ewentualność jest brana pod uwagę. Z kolei prezydent Wołodymyr Zełenski w trakcie rozmowy z Trumpem miał stwierdzić, że nade wszystko chciałby pokoju. – Ale do tego potrzeba dwóch, jak do tanga – rzucił Trump, zapytany, czy jest gotów spotkać się z Putinem, odparł, że „w każdej chwili”.
CZYTAJ DALEJ

Rekolekcje w Sejmie poprowadzi ks. dr Tomasz Podlewski, kapłan związany z "Niedzielą"

2026-03-23 17:50

[ TEMATY ]

parlamentarzyści

rekolekcje w Sejmie

ks. dr Tomasz Podlewski

Duszpasterstwo Parlamentarzystów RP

Już wkrótce odbędą się rekolekcje w Sejmie RP

Już wkrótce odbędą się rekolekcje w Sejmie RP

W dniach 25-27 marca odbędzie się 54. posiedzenie Sejmu obecnej kadencji - ostatnie zebranie przed Wielkanocą. Z tej okazji Duszpasterstwo Parlamentarzystów Rzeczypospolitej Polskiej zorganizowało rekolekcje wielkopostne dla posłów i senatorów. Przez trzy kolejne dni, w kaplicy sejmowej pw. Bogurodzicy Maryi Matki Kościoła, parlamentarzyści będą mogli uczestniczyć w Mszach świętych, gorzkich żalach i drodze krzyżowej, skorzystać z sakramentu spowiedzi oraz całodobowej adoracji, a także wysłuchać nauk rekolekcyjnych. Tegoroczne rekolekcje w Sejmie poprowadzi ks. dr Tomasz Podlewski - kapłan archidiecezji częstochowskiej pracujący w Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II w Rzymie.

Duszpasterstwo parlamentarzystów w Polsce ma swoje korzenie w przemianach ustrojowych po 1989 roku, kiedy wraz z odzyskaną wolnością zaczęto na nowo organizować życie publiczne, także w wymiarze duchowym. Parlament stał się miejscem nie tylko debaty politycznej, ale także przestrzenią, w której wielu posłów i senatorów zaczęło szukać oparcia w wierze. Odpowiedzią Kościoła na tę potrzebę było powołanie duszpasterstwa, którego celem jest towarzyszenie osobom sprawującym władzę w ich życiu duchowym, moralnym i osobistym.
CZYTAJ DALEJ

Głos dzwonów czy „hałas”? Trwa awantura o bicie dzwonów

2026-03-23 17:53

[ TEMATY ]

spór

dzwon

Archiwum parafii

Dzwony od wieków wpisują się w polski krajobraz, odmierzając czas modlitwy, radosnych uroczystości i chwil żałoby. Dla nas wierzących są głosem Boga wzywającym do wspólnoty, dla innych stają się jednak przedmiotem sąsiedzkich sporów. Jak informuje portal Beskidzka24.pl, w bielskiej dzielnicy Hałcnów konflikt o bicie dzwonów tamtejszej bazyliki mniejszej wszedł w nową, bolesną dla parafian fazę.

Sprawa jest niezwykle drażliwa dla lokalnej społeczności. Proboszcz bazyliki mniejszej, ks. Piotr Konieczny przyznaje, że parafia w Hałcnowie podjęła już konkretne kroki, by wyjść naprzeciw żądaniom urzędników. Oprócz tego, że dwa z czterech dzwonów zostały całkowicie wyłączone, to czas bicia pozostałych skrócono z minuty do zaledwie 45 sekund. W praktyce, ze względu na bezwładność mechanizmu, który musi nabrać rozpędu, realny czas słyszalnego dźwięku jest jeszcze krótszy. Duchowny podkreśla, że dzwony biją wyłącznie przed nabożeństwami – głównie w niedziele, a w dni powszednie odbywają się tylko dwie msze – poranna o godz. 6:30 i wieczorna o godz. 18:15. Ograniczenia w zakresie bicia dzwonów już wiele miesięcy temu wprowadzono także przy ceremoniach pogrzebowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję