Reklama

Kultura

Wszystkie puste pokoje

Tak brzmi tłumaczenie tytułu filmu, który w ciągu 35 minut weryfikuje nasze poczucie bezpieczeństwa, ukazując ulotność chwili i nieuchronność losów, które są nam pisane.

Niedziela Ogólnopolska 6/2026, str. 53

[ TEMATY ]

serial

seriale

Materiały promocyjne All the Empty Rooms/Netflix

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niespełna rok temu pisałem Państwu o fenomenalnym czteroodcinkowym serialu Dojrzewanie. Pewnie gdyby był produkcją nie brytyjską, ale amerykańską, dzisiaj stałby w kolejce po Oscara, i to niejednego. Bolesny trzeci odcinek wbił mnie (jak zwykło się mawiać) w fotel, podobnie jak nominowany aktualnie do Oscara (a jakże) półgodzinny dokument All the Empty Rooms. Oba filmy poruszają temat przemocy w odniesieniu do dzieci. Rzecz w tym, że amerykański film ukazuje to w osobliwy sposób.

Reklama

Szczerze przyznam, że gdy znalazłem opis filmu, już samo ujęcie kwestii okazało się magnesem. Oto dziennikarz (Steve Hartman) i fotograf (Lou Bopp) wyruszają w głęboką emocjonalnie i pełną refleksji podróż po Stanach. Uwieczniają puste pokoje dzieci. Wspólny mianownik – wszystkie zginęły w szkolnych strzelaninach. Tak, to śmiertelne żniwo epidemii przemocy z użyciem broni, tak łatwo dostępnej w USA na mocy 2. poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych z 15 grudnia 1791 r. (w tym np. szybkostrzelne karabiny szturmowe). Gdy konstytucjonaliści, prawnicy i politycy dyskutują, giną dzieci. Hartman przyjął tu dosyć intrygującą formę narracji. Jak sam zauważył (czy może usprawiedliwił się), dotąd telewizyjne stacje wysyłały go na miejsca zbrodni, potrafił bowiem opowiadać o nich w sposób nieegzaltowany. A on dostrzegł, że – paradoksalnie – zaczął niejako usprawiedliwiać zbrodniarzy i ich czyny. Teraz zmienił optykę. Kluczem okazały się tytułowe pokoje młodych ofiar, miejsca, w których czas się zatrzymał. Przytulne, bezpieczne i... nagle opuszczone.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z jednej strony wiele dowiadujemy się o ich nieżyjących mieszkańcach – ich zainteresowaniach, pasjach, tajemnicach (znakomite zdjęcia np. spod łóżek, gdzie stoją ukryte „skarby”). O dzieciach ofiarach opowiadają ich rodzice. Prace nad dokumentem trwały 7 lat; widać, jak czas może nie tyle leczy rany, ile je powierzchownie zabliźnia. Wystarczy jedno słowo, aby popłynęły łzy. Jesteśmy w Parkland (Floryda), Santa Clarita (Kalifornia), Uvalde (Teksas), Newtown (Connecticut) i Nashville (Tennessee). To tam zamordowano w szkolnych strzelaninach Dominica, Hallie, Jackie, Steve’a, Gracie... Jedni nie piorą sportowej odzieży dziecka, by jego zapach był tak długo, jak tylko się da. W pokoju utrzymanym w barwach lalek Barbie ledowe rzędy lampek świecą się od lat. Tak jak włączone zostawiało je dziecko. Gdzieś leży szczotka z włosami, gumki do warkoczy naciągnięte są na klamkę u drzwi (na zdjęciu). Są kadry z rodzinnych filmików, jak również pamiętnik „do mnie w przyszłości” spisany przez jedną z ofiar. Wstrząsający, bo brzmi jak przepowiednia zbliżającej się śmierci. Bopp robi zdjęcia tyle samo dyskretnie, ile skupiając się na detalach. Tu zdarte tenisówki, tam kask do footballu z niezdarnym podpisem, jeszcze gdzie indziej małe koralikowe bransoletki z imieniem ofiary. I w tę dziecięcą codzienność wkroczył szaleniec z bronią, by uczynić ze szkoły miejsce zbrodni.

Reżyserem filmu jest Joshua Seftel (1968), który pierwszą nominację do Oscara za krótki dokument zdobył już jako 22-latek. Wówczas nakręcił Lost and Found – o osieroconych rumuńskich dzieciach, ofiarach programu natalistycznego Nicolae Ceau?escu (tzw. Dekret 770), który miał wesprzeć wielodzietność (ustawowe czworo dzieci na rodzinę), a doprowadził do załamania systemu zabezpieczeń społecznych i katastrofy demograficznej, co poskutkowało 120 tys. porzuconych dzieci, które umieszczono m.in. w sierocińcach (inne dane podają nawet 0,5 mln!). Z czasem dzieci umieszczano z osobami niedołężnymi i psychicznie chorymi.

Jak widać, reżyser pochyla się nad losem dzieci, ofiar z jednej strony systemu politycznego, z drugiej – swobód obywatelskich: dostępności do broni palnej. Szaleniec, impuls, chwila – i recepta na zbrodnię gotowa. To, co mi przychodzi do głowy, to refleksja, że chyba nie do końca zdajemy sobie sprawę, w jak bezpiecznym kraju mieszkamy. Od czasu szkolnej masakry w Columbine High School (kwiecień 1999) w amerykańskich szkołach zamordowano 203 osoby, a pada nawet liczba 220: dzieci, nauczycieli, pracowników administracji (za: Gun Violence in U.S. Schools, The Washington Post). Hallie poszła do szkoły i już nigdy nie wróci. Jak mawiał nieodżałowany ks. Jan Twardowski: „pozostały po niej buty”.

2026-02-03 11:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odcinek za odcinkiem

W ostatnich latach, również dzięki platformom streamingowym, gatunki serialowe mocno ewoluują i wiele z nich przypada do gustu najbardziej wybrednym odbiorcom.

Większość z nas z pewnością pamięta czasy, kiedy emitowane w telewizji seriale nazywane były odmóżdżaczami lub rozrywką dla znudzonych gospodyń domowych. Dotyczyło to co prawda głównie telenowel czy ciągnących się w nieskończoność oper mydlanych, faktem jest jednak, że produkcje telewizyjne stawiano zdecydowanie niżej niż kinowe. W niektórych kręgach w dobrym tonie było nawet nieposiadanie telewizora.
CZYTAJ DALEJ

Podkarpackie: Prokuratura zwróciła się do Ukrainy o dokumentację i przesłuchanie matki Ihora M.

2026-10-08 13:24

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Adobe Stock

Prokuratura wystąpiła do Ukrainy o przesłuchanie matki Ihora M. i dokumentację dotyczącą jego zdrowia oraz ewentualnego leczenia psychiatrycznego. Materiały mają pomóc w ocenie poczytalności podejrzanego o zabójstwo i usiłowanie zabójstwa czterech osób w Jarosławiu oraz ustaleniu motywu ataku.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz poinformowała w czwartek na konferencji prasowej, że wniosek o międzynarodową pomoc prawną obejmuje przesłuchanie w charakterze świadka matki Ihora M. oraz zabezpieczenie dokumentów dotyczących jego stanu zdrowia, ewentualnego leczenia psychiatrycznego i możliwej motywacji. Śledczy zwrócili się również o informacje o jego karalności w Ukrainie. Według rzeczniczki Ihor M. nie był karany w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

"Jestem katolikiem i nie boję się świadczyć". Portugalski minister pielgrzymował do Fatimy

2026-10-09 09:17

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Fatima

pl.wikipedia.org/Joanna Popławska

Minister Miguel Pinto Luz, odpowiedzialny w portugalskim rządzie za resort infrastruktury i mieszkalnictwa pokonał liczący ponad 130 km szlak pielgrzymkowy z Lizbony do Fatimy. Jak przekazał po dotarciu do Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej minister Pinto Luz, podróż trwała cztery dni, a jednym z największych bohaterów tej wymagającej pielgrzymki był jego pięcioletni syn António.

Na zakończenie podróży minister Pinto Luz zamieścił kilka wpisów w mediach społecznościowych precyzując, że na trasie były zarówno momenty przyjemne, jak i dużo zmęczenia. „To trudne doświadczenie do wyjaśnienia tym, którzy tego nie przeżyli" - napisał portugalski polityk, precyzując, że we współczesnym świecie ważne jest dzielenie się świadectwem wiary, „a tolerancja nie oznacza ukrywania się ze swoimi przekonaniami” religijnymi. „Nie musimy eliminować naszej tożsamości, aby szanować tożsamość innych. Jestem katolikiem. Żyję moją wiarą w sposób naturalny, bez narzucania jej innym osobom i bez obawy, aby ją świadczyć" - przekazał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję