Reklama

Rodzina

Rodzice i dorosłe dzieci

Mają już własne życie, plany i marzenia. Jak stać się częścią tego życia?

2026-01-27 15:23

Niedziela Ogólnopolska 5/2026, str. 60-61

[ TEMATY ]

dzieci

rodzice

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy w naszych domach pojawiają się dzieci, świat rodzinny potrafi zmienić się nie do poznania, aby najmłodsi mieli jak najlepsze warunki do rozwoju i wychowania. Z ogromnym oddaniem i poświęceniem towarzyszymy im w rozwoju, pomagamy stawiać pierwsze kroki, uczymy zapinać guziki czy zakładać buciki, by już za chwilę wybierać przedszkole i szkołę. Nie wiadomo kiedy przeżywamy ich pierwsze miłości, egzaminy maturalne i decyzje o studiach. A potem, często szybciej, niż się spodziewamy, przychodzi moment, gdy dzieci opuszczają rodzinny dom i wkraczają w dorosłość.

Dla niektórych rodziców jest to czas przełomu, pełen dumy i radości, ale także cichej tęsknoty i zastanawiania się: „co dalej z naszymi relacjami?”, „czy ja właściwie jestem mu/jej jeszcze potrzebna(-ny)?”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zdarza się, że relacje ulegają rozluźnieniu, ponieważ rozmów jest coraz mniej i często dzieli nas duża odległość. Codzienny kontakt zostaje zastąpiony krótkimi rozmowami telefonicznymi lub wiadomościami wysyłanymi w pośpiechu. Czas wspólnego bycia razem bywa wówczas mierzony od przyjazdu do wyjazdu dziecka z domu, a spotkania, choć wyczekiwane, mijają szybciej, niż byśmy tego chcieli.

Nowe barwy rodzicielstwa

Czy tak musi być? Czy rodzicielstwo rzeczywiście kończy się, kiedy dziecko staje się pełnoletnie i wyjeżdża na studia albo podejmuje pracę?

Reklama

Z perspektywy czasu widzę, że rodzicielstwo się nie kończy, ale zmienia, nabiera nowych barw. Wchodzi w konkretny etap bycia rodzicem dorosłego dziecka. To okres, który wymaga od rodzica nowej postawy, większej uważności i głębokiego szacunku dla niezależności młodego dorosłego, który chce sam stanowić o sobie oraz o swojej przyszłości.

Jako mama czwórki dorosłych już dzieci widzę wyraźnie, że kluczowe staje się przejście od „wiem lepiej” do „jestem obok”. Co to oznacza dla relacji z dorosłym dzieckiem?

W tego typu relacji oznacza to przede wszystkim budowanie więzi opartej na zaufaniu, dialogu i wzajemnym szacunku, także wtedy, gdy dzieli nas odległość. Dorosłe dzieci nie potrzebują już instrukcji życia, lecz innego rodzaju obecności – kogoś, kto wysłucha bez oceniania, wesprze bez narzucania i uszanuje ich wybory, nawet jeśli nie zawsze są one zgodne z naszymi.

To także moment, w którym szczególnie ważna staje się umiejętność odpuszczania – pozwolenia dziecku na pójście własną drogą, na popełnianie błędów i dojrzewanie w indywidualnym tempie. W rozmowach z młodymi ludźmi coraz częściej słyszę o lęku przed powiedzeniem rodzicom, że chcą zmienić kierunek studiów, który nie daje im satysfakcji. Pragną rozpocząć coś nowego, jednak obawa przed reakcją rodziców sprawia, że nierzadko pozostają przy wyborach sprzecznych z ich wewnętrznym przekonaniem. Tymczasem to właśnie zaufanie i przyzwolenie na samodzielne podejmowanie decyzji są jednymi z najcenniejszych darów, jakie rodzice mogą ofiarować dorosłym dzieciom, jeśli chcą je nauczyć odpowiedzialnej wolności.

Reklama

Z czasem okazuje się, że taka rodzicielska zgoda na samodzielne życie dorosłego dziecka bez pretensji, wyrzutów i wzbudzania poczucia winy nie niszczy więzi, lecz pozwala budować relację na nowo: dojrzalszą, opartą na wzajemnym szacunku i wolności. Nic więc dziwnego, że wielu rodziców zadaje sobie pytanie:

Kilka praktycznych rad

Jednym ze sprawdzonych sposobów w naszej rodzinie jest świadome tworzenie okazji do bycia razem. Świetnym pomysłem są wspólne, choćby krótkie rodzinne wyjazdy: weekendowe albo na kilka dni – koniecznie wspólnie planowane. Już samo poszukiwanie miejsca, które będzie atrakcyjne zarówno dla aktywnego studenta, jak i spokojniejszego rodzica, staje się przestrzenią dialogu, wymiany pomysłów i niesamowitej pomysłowości. Wspólne planowanie: burza mózgów, rozmowy o tym, jak dojechać, co zobaczyć, jak spędzić czas, buduje poczucie wspólnoty i pokazuje, że głos każdego członka rodziny jest ważny. To drobne, ale znaczące inwestycje w relacje, które procentują bliskością, nawet gdy na co dzień dzieli nas odległość.

Reklama

Do dziś pamiętam pewną studentkę, której tata przez większość swojego życia pracował jako kierowca ciężarówki, jeżdżąc po Europie. Z powodu jego częstych nieobecności w domu ich relacja przez lata pozostawała bardzo słaba. Pewnego dnia ojciec niespodziewanie zaproponował córce, aby pojechała z nim w jedną z takich tras. Dziewczyna miała wątpliwości, obawiała się, że nie będą mieli o czym rozmawiać. Gdy opowiadała mi o swoich obawach, powiedziałam jej, że nawet jeśli przez dłuższy czas mieliby milczeć, to i tak lepiej być razem, niż pozostawać obok siebie przez całe życie. Studentka zaryzykowała, a tematy rozmów pojawiły się same. Wspólna podróż stała się dla niej początkiem nowej relacji z ojcem i jak dziś mówi, była to jej podróż życia.

Potrzebne wsparcie

Innym obszarem, w którym rodzice dorosłych dzieci mogą odegrać ważną rolę, jest wsparcie w kluczowych decyzjach życiowych, przed którymi stają młodzi dorośli, takich jak wybór mieszkania, domu czy wzięcie kredytu. Oczywiście, pod warunkiem, że dorosłe dziecko takiego wsparcia potrzebuje i o nie prosi. W takich momentach doświadczenie oraz wiedza rodziców mogą się okazać cennym drogowskazem, który pomoże spojrzeć na sytuację szerzej i z większym spokojem.

Obowiązuje tu jednak szczególnie ważna zasada: żadnego narzucania własnej woli. Zamiast tego potrzebna jest postawa dialogu – zadawanie pytań, uważne słuchanie preferencji dziecka oraz dzielenie się swoim doświadczeniem bez narzucania swoich pomysłów. Taka forma towarzyszenia nie tylko wzmacnia poczucie kompetencji dorosłego dziecka, ale także buduje relację opartą na wzajemnym szacunku i zaufaniu.

Reklama

Pamiętam też pewną rozmowę z ojcem, który w okresie dorastania swojego syna był niemal nieobecny. Dużo pracował, można powiedzieć, że zbyt dużo, a większość obowiązków domowych i wychowawczych spoczywała na żonie. W efekcie ojciec i syn przez lata nie mieli wspólnych tematów ani zainteresowań. Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero wtedy, gdy syn rozpoczął budowę własnego domu. Ojciec, mający w tej dziedzinie wiedzę i doświadczenie, zaczął służyć mu pomocą i radą. Wspólny temat połączył dwóch mężczyzn i stał się płaszczyzną odbudowy relacji, która wcześniej była zaniedbana.

Rodzicielstwo nigdy się nie kończy

Ono dojrzewa razem z nami, a relacja, o którą dbamy z uważnością i sercem, może stać się jedną z najpiękniejszych przestrzeni spotkania dorosłych z dorosłymi.

W relacji z dorosłymi dziećmi szczególnego znaczenia nabiera także umiejętność przepraszania. Z perspektywy czasu wielu rodziców dostrzega momenty, w których zabrakło obecności, cierpliwości czy uważności. Wypowiedziane z pokorą słowa: „przepraszam, wtedy nie umiałem inaczej” albo „widzę dziś, że mogłam cię lepiej usłyszeć”, nie podważają rodzicielskiego autorytetu, lecz go pogłębiają. Dla dorosłego dziecka są one często zaproszeniem do nowego początku i znakiem, że relacja, podobnie jak rodzicielstwo, wciąż może dojrzewać.

Autorka jest certyfikowaną edukatorką Pozytywnej Dyscypliny dla rodziców

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

CBOS: 90% Polaków popiera roczne urlopy rodzicielskie

[ TEMATY ]

wychowanie

dzieci

rodzice

B. Sztajner/Niedziela

Aż 91 proc. Polaków, w tym 68 proc. zdecydowanie, popiera wprowadzenie rocznych urlopów rodzicielskich, z których od 17 czerwca będą mogły skorzystać zarówno matki, jak i ojcowie. Zdaniem badanych, urlopy te nie będą szeroko wykorzystywane przez mężczyzn, jednak ich wprowadzenie nie zmieni sytuacji kobiet na rynku pracy - wynika z najnowszego sondażu CBOS. 17 czerwca wchodzi w życie nowe prawo wprowadzające roczne urlopy rodzicielskie. Z dłuższych płatnych urlopów będą mogły korzystać zarówno matki, jak i ojcowie. Z badania CBOS wynika, że ich wprowadzenie popiera 91 proc. Polaków, w tym 68 proc. w sposób zdecydowany. Przeciwnych jest tylko 5 proc., w tym zdecydowanie jedynie 2 proc. ankietowanych.
CZYTAJ DALEJ

Weto prezydenta do ustawy uznającej język śląski za regionalny

2026-02-12 21:36

[ TEMATY ]

język śląski

Karol Nawrocki

PAP/Radek Pietruszka

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę uznającą język śląski za regionalny - poinformowała jego kancelaria. Ustawa była drugą w tej kadencji Sejmu, a w sumie - jak podliczono podczas prac parlamentarnych - dziewiątą próbą legislacyjną w tej sprawie.

Na mocy ustawy język śląski miał zostać wpisany do ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych jako drugi, obok języka kaszubskiego, język regionalny. Oznaczałoby to m.in. możliwość wprowadzenia do szkół dobrowolnych zajęć z języka śląskiego, montowania dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości, gdzie używanie języka śląskiego deklaruje ponad 20 proc. mieszkańców, dofinansowanie działalności związanej z zachowaniem języka śląskiego czy wprowadzenie do Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych dwóch przedstawicieli osób posługujących się językiem śląskim.
CZYTAJ DALEJ

Kim jest Władimir Semirunnij

2026-02-13 18:04

[ TEMATY ]

Włochy

łyżwiarstwo

Igrzyska 2026

PAP/Paweł Skraba

Reprezentant Polski Władimir Semirunnij

Reprezentant Polski Władimir Semirunnij

Z Jekaterynburga przez Tomaszów Mazowiecki i Hamar do Mediolanu - tak wiodła droga Władimira „Władka” Semirunnija po olimpijski medal. Pochodzący z Rosji reprezentant Polski w piątek był drugi w łyżwiarskim wyścigu na 10 000 metrów w igrzyskach we Włoszech.

Piątkowy medal olimpijski uzupełnił dorobek 23-letniego panczenisty, na który składają się również srebro i brąz mistrzostw świata na dystansach oraz złoto i srebro mistrzostw Europy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję