Reklama

Wiadomości

Szkolne Westerplatte

Pierwszy raz od upadku komunizmu w Polsce dzieci muszą bronić krzyża w szkole. Czy jesteśmy świadkami powrotu do czasów słusznie uznanych za minione?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kielno w gminie Szemud jest typową miejscowością na przedmieściach Trójmiasta. Żyją tu ludzie z pokolenia na pokolenie, ale większość to rodziny napływowe, które zmęczone wielkomiejskim życiem szukają na wsi oazy spokoju. Nikt się nie spodziewał, że spokojna na co dzień wieś stanie się centrum medialnych wydarzeń i religijnych sporów. Konflikt dotyczy krzyża w sali lekcyjnej Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Westerplatte w Kielnie, który z uporem maniaka był zdejmowany przez nauczycielkę języka angielskiego, a uczniowie zawieszali wciąż kolejne krzyże. – Tylko w tym roku szkolnym uczniowie wieszali krzyż 4 razy i za każdym razem był on usuwany. Dzieci mówiły, że nauczycielka języka angielskiego sama się przyznała, iż to ona usuwa krzyże z sali – mówi Niedzieli Agata Komola, mama ucznia, który stanął w obronie krzyża w Kielnie.

Reklama

Czara goryczy przelała się w trakcie lekcji angielskiego 15 grudnia, gdy dzieci zawiesiły kolejny, tym razem plastikowy krzyż, bo drewniane już im się skończyły. Oburzona nauczycielka miała zażądać od uczniów zdjęcia krzyża z sali lekcyjnej, a gdy młodzież odmówiła, miała samodzielnie go zdjąć, nazwać go „plastikowym g...” i wyrzucić do kosza na śmieci. Skandaliczne wydarzenie szybko dotarło do rodziców, władz gminy, a później do prokuratury. Nauczycielka została zawieszona, wszczęto postępowanie w sprawie możliwej obrazy uczuć religijnych, a szkoła objęła uczniów wsparciem pedagogicznym i psychologicznym. W sali, w której usunięto krzyż, zawisł nowy, a oryginalny zabezpieczono jako dowód w sprawie. Rodziny otrzymały natomiast pomoc prawną z Instytutu Ordo Iuris.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zawieszona nauczycielka

Przed świętami Bożego Narodzenia o tym incydencie było głośno w społeczności szkolnej i mieszkańców Kielna, temat pojawiał się też w niektórych mediach. Przerwa świąteczna trochę przyciszyła sprawę, ale także dała czas do namysłu, co należy robić dalej. W Orszaku Trzech Króli w Kielnie wielu uczestników szło z domowymi krzyżami, by publicznie pokazać swoje przywiązanie do znaku miłości Boga do człowieka. W parafii odprawione zostało także nabożeństwo ekspiacyjne za grzech znieważenia krzyża. – Jestem zbudowany postawą naszej młodzieży, bo ta sprawa pokazała, że oni walczyli o krzyż nie tylko tego grudniowego dnia, który dla całej Polski stał się symbolem sprawy, ale przez wiele miesięcy wcześniej. Z drugiej strony poważnie niepokoi mnie fakt, że poświęcone krzyże, które razem z władzami gminy wieszaliśmy w szkole, były zdejmowane wbrew woli dzieci, młodzieży, ich rodziców oraz nauczycieli. Przecież krzyże notorycznie znikały i nie było wystarczającej reakcji ze strony władz szkoły – wyznaje ks. dr Łukasz Białk, proboszcz parafii w Kielnie.

Reklama

Rodzice zbierali podpisy pod petycją w sprawie obrony krzyża, które trafiły zarówno do dyrekcji szkoły, jak i do wójta gminy Szemud Ryszarda Kalkowskiego. Okazało się, że wójt nie był w wystarczający sposób informowany o sprawie przez dyrektorkę szkoły, a konflikt o krzyż z nauczycielką języka angielskiego narastał od wielu miesięcy. „W związku z informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej, dotyczącymi rzekomego wyrzucenia krzyża przez nauczycielkę w jednej z sal lekcyjnych szkoły podstawowej w Kielnie, informuję, że w tej sprawie złożyłem stosowne zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie, a dyrektor szkoły podstawowej w Kielnie zawiesiła nauczyciela w obowiązkach do czasu wyjaśnienia sprawy” – napisał w oświadczeniu wójt gminy.

Do skandalicznej sytuacji odniósł się także metropolita gdański abp Tadeusz Wojda – podziękował wszystkim osobom, które w sposób odpowiedzialny i odważny stanęły w obronie znaku krzyża, czym dały świadectwo swojej wiary. „Z ubolewaniem przyjąłem informację o akcie profanacji krzyża, do którego doszło w jednej ze szkół na terenie naszej archidiecezji. Krzyż – znak ofiary, którą z miłości do każdego człowieka złożył Jezus Chrystus – zajmuje szczególne miejsce nie tylko w sercach ludzi wierzących, ale także w naszej polskiej tradycji i kulturze. Każdy akt jego znieważenia rani uczucia religijne wiernych i budzi uzasadniony niepokój i sprzeciw ludzi dobrej woli” – napisał abp Wojda.

Ośmieszanie skandalu

Reklama

Szefowa MEN Barbara Nowacka podkreśliła, że sprawę trzeba wyjaśnić, ale jednocześnie wyraziła przekonanie, iż nauczycielka powinna powrócić do pracy w szkole. Narracja budowana przez obrońców nauczycielki oraz przychylne jej media idzie w kierunku, by wyśmiać sprawę. Chodzi o to, by krzyż przedstawić jako zabawkę, a nie symbol religijny, z nauczycielki natomiast zrobić ofiarę prawicowo-konserwatywnej nagonki; sugeruje się, że przez usunięcie plastikowego krzyża ze ściany niemalże stanęła w obronie symbolu chrześcijaństwa. Na fakt, że zdejmowała wszystkie inne krzyże, które od miesięcy ginęły w szkole, na razie nie ma odpowiedzi. – Uczniowie powiesili w końcu taki krzyż, jaki po prostu mieli, bo te ładniejsze, drewniane krzyże były zdejmowane i ginęły w niewyjaśnionych okolicznościach. Nie jest więc ważne, że był to plastikowy krzyż, bo w tym przypadku liczy się fakt, czym ten znak był dla uczniów. To nastoletni chłopcy pokazali nam, wszystkim dorosłym, że są symbole i wartości, których nie można wyrzucać do kosza – zaznacza poseł PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk, która zaangażowała się w sprawę pomocy rodzicom z Kielna.

Uczniowie bardzo szybko opowiedzieli o skandalu rodzicom, którzy próbowali interweniować u dyrekcji szkoły. Próba nawiązania kontaktu przed świętami Bożego Narodzenia się nie udała. Dyrektorka spotkała się z nimi dopiero w styczniu, po święcie Trzech Króli, gdy przed szkołą odbywał się protest w obronie krzyża. Dzieci i rodzice byli oburzeni tym, jak władze szkoły próbowały zatuszować cały incydent, wykpić sprawę lub ją umniejszyć. Sugerowano, że dzieci wymyślają i przesadzają. – Ta sprawa dotyczy nie tylko tego jednego plastikowego krzyża, ale całej sekwencji zdarzeń. Przecież wcześniej przez miesiące usuwane były ze ścian szkolnych drewniane i poświęcone krzyże. Jeśli by się nic nie stało, to wójt nie skierowałby sprawy do prokuratury. Gdyby ten krzyż był tylko zabawką, to nikt by też nie zawiadamiał organów ścigania – tłumaczy Agata Komola.

Sprawa w prokuraturze

Reklama

Dochodzenie w sprawie obrazy uczuć religijnych uczniów szkoły w Kielnie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Wejherowie. Mariusz Duszyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, powiedział, że postępowanie dotyczy podejrzenia obrazy uczuć religijnych uczniów szkoły przez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej. Zawiadomienie w tej sprawie złożył wójt gminy Szemud, a dyrektorka szkoły złożyła ustne zawiadomienie o przestępstwie i została przesłuchana w charakterze świadka. – Nie chodzi o samą karę dla nauczycielki, ale o brak odpowiedniej reakcji szkoły i samorządu. Jeśli damy przyzwolenie na takie traktowanie chrześcijańskich symboli i naszego systemu wartości, to druga strona się rozzuchwali i pójdzie dalej w walce z chrześcijaństwem – wyjaśnia poseł Arciszewska-Mielewczyk.

Sprawy nie można było zostawić bez reakcji, bo oburzenie młodzieży szkolnej było szlachetnym odruchem. Nie można łamać praw uczniów i ich sumień. Szkoła początkowo próbowała udowodnić, że uczniowie wyolbrzymiają sprawę i nie mają racji. Naciskami chciano złamać młodych ludzi, którzy przecież walczyli o swoje prawa. – Nam, rodzicom i dzieciom, chodzi tylko o to, by nauczycielka i dyrekcja szkoły przeprosili za całe zajście i obiecali, że tego typu sytuacje nie będą się powtarzały. Nauczyciel powinien świecić dobrym przykładem i dobrym wychowaniem, którego w tym przypadku ewidentnie zabrakło – podkreśla Andrzej Komola, ojciec ucznia z Kielna.

Sprawa jest precedensowa i wykracza poza lokalną społeczność. Od tego, jak zostanie rozwiązana, może zależeć postawa nauczycieli we wszystkich polskich szkołach publicznych. Pedagodzy o silnej lewicowej indoktrynacji antykatolickiej dwa razy się zastanowią, zanim podejmą walkę z chrześcijańskimi wartościami i symbolami w jakiejś innej szkole w zupełnie innym regionie Polski. Dlatego też środowiska prorodzinne i katolickie zdecydowały się nagłośnić całą sprawę, by była przestrogą dla innych, a także by nie została zmanipulowana i zamieciona pod dywan.

Szkolne Westerplatte

„Każdy z Was, młodzi Przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte, jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić, jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć, jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować” – te właśnie słowa św. Jana Pawła II można przeczytać jako motto na stronie internetowej Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Westerplatte w Kielnie.

Pod koniec października 2025 r. nauczycielka języka angielskiego zorganizowała prawie cały dzień wolny, by uczniowie mogli uczestniczyć w halloween. W trakcie szkolnej zabawy wyszydzano polską tradycję oraz księży, którzy przestrzegali przed takim „świętowaniem”. Nie wszyscy chcieli uczestniczyć w tym halloweenowym spędzie. Tego samego dnia nauczycielka języka polskiego, kaszubskiego i religii zabrała uczniów na wycieczkę na Westerplatte. Może właśnie dlatego nastolatkom z klasy siódmej nie zabrakło odwagi, by kilka tygodni później stanąć w obronie krzyża... swojego szkolnego Westerplatte.

2026-01-27 15:23

Oceń: +11 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Patrząc na krzyż uczymy się miłości

Dwa tygodnie po wakacjach, 14 września, Kościół obchodzi święto Podwyższenia Krzyża Świętego. Może to i dobrze, bo człowiek ma okazję, by po powrocie do pracy, szkoły i do zwykłego rytmu życia, zastanowić się nad tym, co w życiu chrześcijanina jest najistotniejsze. Tego dnia, po wieczornej Mszy św. w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Biłgoraju, odbyło się czuwanie z Matką Małgorzatą Łucją Szewczyk, założycielką Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Bolesnej, znanych jako siostry serafitki. Modlitewne spotkanie z Matką Małgorzatą i Tajemnicą Krzyża prowadził ks. Michał Moń i duchowe córki Sługi Bożej, Siostry Serafitki, które na co dzień posługują w naszej parafii. Siłą ożywiającą i wprowadzającą nas w klimat wieczoru, były pieśni w wykonaniu niezastąpionego zespołu „Artifex”. Ks. Michał Moń w swoim pięknym rozważaniu powiedział m.in.: „Kiedy po schodach wejdzie się na piętro, przejdzie obok kuchni, następnie przez pomieszczenie z dużym stołem i biblioteczkę, wejdzie się do najważniejszego miejsca w tym domu, kaplicy. Ta jest mała. Ale od razu po wejściu chce się klękać. Bo jest tabernakulum i wieczna lampka mówiąca o obecności nie gościa lecz Najważniejszego Mieszkańca tego domu. A na środku drzewo krzyża. Duży krzyż ale prosty, zwyczajny, drewniany. Ale kiedy na niego patrzyłem, zawsze mi czegoś brakowało. Nie ma na nim Jezusa. Sam krzyż. Dopiero po kilku wizytach w kaplicy u naszych Sióstr Serafitek zobaczyłem, że Jezus tam jest. Ale obok krzyża, w ramionach swojej Bolejącej Matki. W kaplicy na nowo uświadomiłem sobie, i ten obraz wraca w pamięci, że aby zobaczyć Jezusa, trzeba trochę rozejrzeć się wokoło. On jest obecny w drugim potrzebującym człowieku, którego zawsze widziała Matka Małgorzata”. Siostry Serafitki przywołując osobę, słowa i myśli Służebnicy Bożej Matki Małgorzaty, pokazały ogromną duchową spuściznę, jaką zostawiła zgromadzeniu. Pokora, duch modlitwy, umiłowanie ubogich i ubóstwa, odwaga w codziennym poszukiwaniu woli Boga i zaufanie Bożej Opatrzności, to fundamenty jej życia. Ich symbolem były cegły, które młodzież należąca do KSM „Serce”, w procesji ze światłem, przyniosła i postawiła u stóp ołtarza Pańskiego. Matka Małgorzata obdarzona niezwykłym darem wrażliwości na potrzebujących pomocy, bacznie i z miłością wsłuchująca się w głos Boga, otwarta na Jedyną Miłość, która całkowicie zawładnęła Jej życiem, w milczeniu i pokorze, na wzór swojego Mistrza Chrystusa, dźwigała podjęty krzyża. Krzyż św. Franciszka, zakochanego w Chrystusie pokornym i ubogim, tak jak Matka Małgorzata, znak chrześcijańskiej tożsamości i zbawienia, przyniesiony przez młodych ludzi do ołtarza, zaprosił każdego, kto przyszedł do naszej świątyni, by pod krzyżem Jezusa zrzucić ciężar ze swoich obolałych ramion, upaść przed nim na kolana i uchwycić się go kurczowo. To był taki moment wieczoru, o którym trudno mówić i pisać, gdyż słowa nie są w stanie wypowiedzieć, co czuje ludzkie serce, gdy człowiek pada na kolana przed krzyżem, gdy z czcią i szacunkiem składa pocałunek na drzewie krzyża. Adoracja krzyża była tym czasem, kiedy każdy uczestnik tego czuwania, w sposób bardzo wyjątkowy, sercem dotknął krzyża. Zbawczy krzyż Chrystusa winien być stawiany zawsze i wszędzie ponad wszystkie sprawy tego świata. Znak krzyża rozpoczyna i kończy modlitwę, w liturgii jest gestem błogosławieństwa. Zawieszany na szyi, w mieszkaniu, w pracy, stawiany na szczytach naszych kościołów, przypomina każdemu z nas o naszym ostatecznym powołaniu. O ostatecznym zwycięstwie dobra nad złem. Obchodzone raz w roku liturgiczne święto Podwyższenia Krzyża Świętego pokazuje, że prawdziwa radość chrześcijańska nie wyklucza krzyża. Prawdziwa radość jest wpisana w krzyż Skąd brać siłę, by tak jak Matka Małgorzata Łucja Szewczyk, dać Bogu odpowiedź na Jego zaproszenie do współpracy? Odpowiedź jest prosta: klękać i spoglądać na krzyż. On jest źródłem siły i mocy, by kochać. Siostrom Serafitkom, które przygotowują się do beatyfikacji sługi Bożej Matki Małgorzaty Łucji Szewczyk, życzymy, by żyjąc Dobrą Nowiną były wrażliwe na działanie Boga i potrzeby drugiego człowieka. By umiały patrzeć w niebo z wielką ufnością, a wszystko, co czynią, było owocem wielkiej miłości Boga i zaufania Jego Opatrzności.
CZYTAJ DALEJ

Nie wiesz, jak się modlić? Zacznij od Różańca

2026-10-14 21:00

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

pexels.com

Modlitwa nie zawsze przychodzi łatwo. Czasem nie mamy słów, skupienia ani nawet ochoty, żeby się modlić. Różaniec może stać się prostą drogą, która pozwala trwać przy Bogu nawet wtedy, gdy serce jest zupełnie gdzie indziej.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Dziesięć lat „Amoris laetitia”. Podsumowano rocznicowe spotkanie

2026-10-15 09:53

[ TEMATY ]

„Amoris laetitia”

Vatican Media

W Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej odbył się briefing po zakończeniu obrad poświęconych dziesiątej rocznicy adhortacji papieża Franciszka. Jak podkreślił o. Costa, zaangażowanie rodzin nie powinno ograniczać się do „najbliższych relacji”, lecz obejmować także sferę polityczną, gospodarczą i społeczną. Abp Bordeyne zaznaczył, że Kościół patrzy z realizmem na zmiany zachodzące w życiu małżeńskim. Kard. Cabrera Herrera wskazał, że owoce spotkania powinny służyć wspólnotom na całym świecie.

Tygodniowe spotkanie było czasem poszukiwania „nowych odpowiedzi na nowe pytania”. Spojrzenie Kościoła jest „trzeźwe i realistyczne”, a zarazem uważne na zmiany zachodzące w obszarze relacji międzyludzkich i powołania małżeńskiego. „Razem w zmieniającym się świecie” to jeden z tytułów, które znajdą się w dokumencie podsumowującym spotkanie zorganizowane w Watykanie w dniach od 7 do 14 października pod hasłem: „Dziesięć lat po Amoris laetitia: głosić dziś Ewangelię razem z rodzinami”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję